Niszczenie wzorców, wzmacnianie nieakceptacji swojej płci. Fundacja Życie i Rodzina wskazuje szkodliwe treści EZ

Zarówno „edukacja zdrowotna”, jak i „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne” uderzają w prawidłowy rozwój dzieci i młodzieży – podkreśla fundacja w stanowisku przesłanym do ministerstwa edukacji. Faktyczny zakaz krytykowania rozwodu czy pokazanie ciąży niemal wyłącznie od złej strony – to niektóre z zarzutów pod adresem forsowanych przedmiotów.

Kończą się konsultacje w sprawie wprowadzenia do szkół przymusowej „edukacji zdrowotnej” i fakultatywnego przedmiotu „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”. Swoją opinię w tej sprawie przekazała resortowi edukacji Fundacja Życie i Rodzina.

„Edukacja zdrowotna powinna zostać jak najszybciej usunięta ze szkół w całości, gdyż ma i będzie mieć w przyszłości zły wpływ na dzieci i młodzież – podkreśla organizacja. – Fundacja Życie i Rodzina wielokrotnie ostrzegała już, że edukacja zdrowotna, która ma być obowiązkowa od roku szkolnego 2026/2027, ma negatywny wpływ na uczniów. Usunięcie z niej komponentu dotyczącego seksualności nie powoduje nagle, że przedmiot staje się całkiem nieszkodliwy – nadal zawiera treści, których absolutnie nie powinno być w szkole. Mowa tu m.in. o przedstawianiu rodziny, małżeństwa i rodzicielstwa w negatywnym świetle, promowaniu genderowej koncepcji płci i uczeniu tolerancji wobec różnego typu zboczeń”.

Nieakceptacja własnej płci

Jak zaznacza fundacja, treści EZ „uderzają na wielu poziomach w prawidłowy rozwój dzieci i młodzieży”. Przykłady?

„Usuwanie podziału na normę i zaburzenie (ukazywanie zaburzeń w postaci skłonności homoseksualnych i biseksualnych czy braku akceptacji swej płci i ciała jako prawidłowych wariantów rozwojowych)” – zaznaczają autorzy opinii. Wzorce małżeństwa, rodziny, macierzyństwa zostają podważone przez zrównywanie ich z innymi wzorcami oraz przez jednostronne ukazywanie ich w negatywnym świetle i w kontekście zagrożeń. Koncepcja płci jest stricte genderowa. Chodzi o „podważenie faktu, że matka i córka to kobiety, że ojciec i syn to mężczyźni, bowiem wedle tej koncepcji np. ojciec może w pewnym momencie życia mieć «subiektywne poczucie przynależności» do płci kobiecej”.

Kolejna potencjalna szkoda, jaką może wyrządzić udział dziecka w EZ to „wzmacnianie nieakceptacji swej płci i swego ciała z jego anatomią i fizjologią, a także promowanie w szkole tranzycji, która uderza w zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży oraz grozi trwałym uszczerbkiem na zdrowiu”.

Do tego wspierany jest homoseksualny styl życia. mimo faktu, że środowiska homoseksualne to grupy zwiększonego ryzyka, jeśli chodzi o choroby przenoszone drogą płciową – co potwierdza niedawny raport Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).

Ostatni moment

Ministerialne konsultacje trwają tylko do 11 czerwca. W niedzielę 14 czerwca w Warszawie odbędzie się manifestacja przeciwko szkodliwym zmianom w edukacji, w tym przeciwko tzw. edukacji zdrowotnej.

Źródło: ratujzycie.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »