reklama

40-lecie powstania Domu Księży Chorych w Krakowie-Swoszowicach

– Dziękujemy Bogu za te wspaniałe idee, które sprawiły że ten dom powstał i za te wszystkie osoby, które wsparły to dzieło dzięki zrozumieniu jak bardzo jest on potrzebny, ponieważ stanowi integralną część życia prezbiterium Archidiecezji Krakowskiej.

Dziękujemy za tych, którzy niosą codzienną, wymagająca wiele wysiłku i ofiarności pomoc –  mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. odprawionej w 40-lecie powstania Domu Księży Chorych w Krakowie-Swoszowicach.

Dom Księży Chorych to szczególne miejsce, w którym cierpienie jest łączone z Chrystusem dla dobra całego Kościoła. Msza św. w 40-lecie powstania Domu Księży Chorych w Krakowie-Swoszowicach

Na początku uroczystej Eucharystii, arcybiskupa, wszystkich zebranych duchownych oraz siostry Albertynki powitał dyrektor Domu Księży Chorych im. św. Franciszka z Asyżu, ks. prałat Ryszard Luber. Przypomniał krótko historię powstania placówki i podkreślił, że jej rozwój był możliwy dzięki trosce kolejnych metropolitów, biskupów oraz księży ekonomów. Podziękował im za pomoc, dobroć i życzliwość. Wyraził także swą wdzięczność dla wszystkich świeckich, którzy wspierają powstawanie tego dzieła, zwłaszcza lekarzy, pielęgniarek, a także dla sióstr Albertynek. – Nadszedł czas aby Panu Bogu wyrazić wdzięczność za dar ks. Stanisława i dar jego dzieła. Podziękować za wszystkich, którzy wspomagali i wspomagają ten dom. Podziękować za ojcowską troskę księży arcybiskupów i biskupów krakowskich – powiedział i poprosił arcybiskupa o przewodniczenie Mszy św.

W homilii skierowanej do zebranych metropolita stwierdził, że Chrystus przez czterdzieści dni po swoim zmartwychwstaniu umacniał apostołów, pokazując ślady swojej męki i zapowiadając ochrzczenie Duchem Świętym. Uczniowie nie rozumieli tej prawdy, dlatego Jezus wskazał na nowy wymiar życia Kościoła, który otworzył się po zesłaniu Ducha Świętego: dzięki Niemu będą świadkami Ewangelii w całym świecie. Arcybiskup zauważył, że w Liście do Hebrajczyków autor pisał, że Świątynia Jerozolimska, zwłaszcza jej miejsce święte była jedynie zapowiedzią tego co się miało dokonać, gdy Mesjasz jako zwycięzca śmierci zasiadający po prawicy Ojca wejdzie do Nieba, gdzie będzie nieustannie wstawiać się za ludźmi u Boga. W Liście do Hebrajczyków jest jednoznacznie zaznaczone, że wywyższenie Zbawiciela się już dokonało, a zatem dokonała się podwójna kenoza, czyli poniżenie Bożego Syna poprzez wcielenie i śmierć na krzyżu. – Właśnie dlatego że tak się poniżył dla nas i naszego zbawienia, Bóg wywyższył go ponad wszystko – powiedział metropolita i dodał, że Chrystus przyjdzie jeszcze jako sędzia żywych i umarłych dla zbawienia oczekującego go ludu. To jest nadzieja wszystkich chrześcijan, w którą należy wierzyć, „bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę”.

Arcybiskup zauważył, że w tak piękną uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego obchodzi się powstanie Domu Księży Chorych, który został zainicjowany z wrażliwości na kapłańskie cierpienia. Podkreślił, że należy dziękować za wszystkich, którzy w nim posługują i mieszkają, ponieważ stanowi on integralną część życia prezbiterium Archidiecezji Krakowskiej. Zwrócił uwagę, że ten dom jest wypełniony cierpieniem łączonym z Chrystusem dla dobra Kościoła i należy się modlić o to, żeby ci którzy będą w tym domu pracować i żyć umieli zgłębić prawdę o Chrystusowej Passze i cierpieniu oraz by panowała w nim głęboka wiara, że wszyscy idą na spotkanie Pana. – Dlatego z nadzieją będziemy wypowiadać słowa: „Głosimy śmierć Twoją Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale – zakończył.

Dom Księży Chorych powstał z inicjatywy ks. Stanisława Żaka, który był dotknięty cierpieniem i postanowił, że koniecznym jest stworzenie miejsca, w którym starsi i chorzy duchowni mieliby zapewnioną odpowiednia opiekę. Dzięki pomocy krewnych oraz innych kapłanów udało się zrealizować ten zamiar, a dom rozpoczął swoją działalność 1 czerwca 1979 roku. Pierwszymi mieszkańcami byli biskupi hiszpańscy i portugalscy, którzy przybyli do Krakowa z okazji pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Następnie zamieszkali w nim chorzy i starsi księża. Na prośbę ówczesnego metropolity krakowskiego, kardynała Franciszka Macharskiego opiekę nad nimi sprawują od początku siostry Albertynki. Ks. Stanisław Żak pracował w Domu Księży Chorych aż do swojej śmierci, rozbudowując go i dbając o niego. Jego następcą został ks. prałat Ryszard Luber. On także podjął wszelkie starania, by powiększyć i usprawnić placówkę. Ostatnie remonty sprawiły, że dom został wyposażony w kolejne pomieszczenia oraz niezbędne udogodnienia, np. windę. Przez kardynała Franciszka Macharskiego Dom Księży Chorych w Swoszowicach zwany był Sanktuarium Cierpienia.

« 1 »

Tu możesz nas wesprzeć

Darowizna

Materiały z serwisu opoka.org.pl wprost na Twoją skrzynkę e-mail

Zamów

reklama