Depolonizacja, dechrystianizacja, demoralizacja... Ordo Iuris krytycznie o zmianach w podstawie programowej

„Po przeanalizowaniu treści, które mogą zniknąć z podstawy programowej w polskich szkołach oraz zapowiedzi przedstawicieli MEN i szeroko pojętego obozu rządzącego, można dostrzec pięć głównych kierunków, w jakich ma zmierzać system oświaty w Polsce” – przestrzegają eksperci z Instytutu Ordo Iuris.

Instytut Ordo Iuris, we współpracy z organizacjami zajmującymi się kwestiami oświatowymi oraz ekspertami w tej dziedzinie, przygotował analizę zawierającą wykaz uwag i zastrzeżeń do wybranych propozycji zmian w podstawie programowej. Uwagi zostały przekazane Ministerstwu Edukacji Narodowej

Depolonizacja

Propozycje zmian przewidują wykreślenie spośród celów nauczania historii w szkołach podstawowych m.in. „poczucia miłości do ojczyzny przez szacunek i przywiązanie do tradycji i historii własnego narodu oraz jego osiągnięć, kultury oraz języka ojczystego jest kształtowane podczas realizacji przedmiotu historia”.  W to miejsce wejdą nowe cele, w których czytamy m.in., że „nadrzędnymi celami edukacji historycznej w szkole podstawowej są rozbudzanie zainteresowania przeszłością – począwszy od historii swojej rodziny, przez historię lokalną i regionalną po historię Polski i powszechną – oraz budowanie szacunku dla innych ludzi oraz dokonań innych narodów". Co istotne, z podstawy programowej Historii i Teraźniejszości, spośród „wyzwań stojących przed Polską w XXI w.”, wykreślono doprecyzowanie w postaci kryzysu demograficznego oraz utrzymania tożsamości kulturowej.
 
Dechrystianizacja

Uczniowie szkół średnich na lekcjach języka polskiego na poziomie rozszerzonym mają nie mieć możliwości poznania twórczości dwóch wielkich Polaków – Jana Pawła II i Stefana Wyszyńskiego, których dzieła do tej pory znajdowały się w wykazie lektur uzupełniających. Z podstawy programowej HIT-u wykreślone mają być wzmianki o Jasnogórskich Ślubach Narodu, Wielkiej Nowennie czy obchodach milenijnych. W szkołach średnich na lekcjach historii, przy omawianiu relacji państwo - Kościół w okresie stalinizmu, ma zabraknąć miejsca dla poruszenia wątku form i konsekwencji prześladowania Kościoła katolickiego. Ucząc się historii uczniowie nie będą musieli także umieć scharakteryzować przejawów ożywienia religijnego w społeczeństwie polskim (Gietrzwałd, Jasna Góra, Ostra Brama, społeczny katolicyzm) i jego znaczenia dla polskiego ruchu narodowego. Wykreślone mają być także wzmianki o Maksymilanie Kolbe czy słynnym przeorze klasztoru na Jasnej Górze z okresu potopu szwedzkiego – Augustynie Kordeckim.
 
Dehumanizacja

Do tej pory, wśród celów nauczania języka polskiego w szkołach średnich, zarówno na poziomie rozszerzonym – wymieniano budowanie systemu wartości na fundamencie prawdy, dobra i piękna oraz szacunku dla człowieka. Po zmianach z punktu tego miałby zniknąć zwrot „szacunku dla człowieka”. Na lekcjach filozofii (przedmiot dobrowolny) uczniowe szkół średnich nie będą już próbowali odpowiedzieć na pytanie „kim jest człowiek?” Z kolei na zajęciach HIT-u uczeń nie pozna różnic pomiędzy ekologią a ekologizmem – w myśl którego człowiek nie jest koroną stworzenia, ale głównym winowajcą ocieplenia klimatu czy wymierania kolejnych gatunków zwierząt. W to miejsce ma charakteryzować idee i ruchy ekologiczne.

Deprawacja

Kolejną propozycją zmian w podstawie programowej nauczania filozofii jest usunięcie zagadnienia klasycznej koncepcji prawdy jako ponadczasowego osiągnięcia filozofii Arystotelesa. Jest to właściwe podejściu relatywistycznemu, według którego świat, rzeczywistość i osądy o nich są względne i zmienne. Znajduje to zastosowanie także względem ludzkiej natury. Emanacją tego są założenia ideologii gender, zgodnie z którą ludzka płeć nie jest już zdeterminowana przez anatomię, a małżeństwo mogą tworzyć również osoby tej samej płci. Założenia te obecne są programach permisywnej edukacji seksualnej w wielu krajach Europy Zachodniej, której zwolennikiem jest obecny obóz rządzący.
 
Degradacja wiedzy uczniów i ich zdolności do krytycznego myślenia

Znaczące „odchudzanie” podstawy programowej, planowany zakaz bądź ograniczenia w zadawaniu prac domowych w szkołach podstawowych, postępujące wdrażanie edukacji włączającej, zmierzającej do tego by wszyscy uczniowie, niezależnie od tego czy znajdują się normie rozwojowej, czy są niepełnosprawni intelektualnie, mogli uczyć się w jednej grupie – wszystko to zmierza do daleko idącego ograniczenia wiedzy, jaką zdobędzie w szkole polski uczeń.
 
„Skutkiem tych niedoborów w wiedzy będzie przede wszystkim brak umiejętności krytycznego myślenia, a co za tym idzie – większa podatność dzieci i młodzieży na manipulację. Uszczuplenie wiedzy prowadzi przy tym do osłabienia pozycji podczas wszelkich dyskusji czy sporów. Konsekwencją może być stworzenie, w miejsce świadomego i dojrzałego społeczeństwa, bezwolnej masy osób, które stałyby się trybikami w procesach produkcji i konsumpcji oraz dążących do zaspokojenia podstawowych potrzeb i czerpania z życia wyłącznie przyjemności” – podkreślił Marek Puzio z Centrum Badań i Analiz Ordo Iuris.

 

 

« 1 »

reklama

reklama

reklama