Zajęcia dodatkowe wliczane do średniej, a religia nie? „Dyskryminacja”

Projekt nowelizacji rozporządzenia idący w kierunku wykreślenia religii ze średniej ocen na świadectwie szkolnym wydaje się mieć charakter dyskryminacyjny wobec uczniów – powiedział ks. prof. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania Katechezy przy Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

Ks. Tomasik był gościem konferencji o nauczaniu religii w szkole zorganizowanej w czwartek w Sekretariacie Episkopatu Polski. Inny jej uczestnik, ks. prof. Roman Buchta, przypomniał, że szkolne nauczanie religii jest europejskim standardem.

Na wstępie do konferencji rzecznik Episkopatu Polski ks. Leszek Gęsiak SJ zaznaczył, że została ona zorganizowana, gdyż temat lekcji religii w szkole jest zagadnieniem podgrzewającym obecnie debatę publiczną, dlatego głosami ekspertów warto przedstawić rzeczywisty stan prawny dotyczący katechezy oraz zakomunikować przekaz pełny i prawdziwy, a niestety w przestrzeni medialnej często pojawiają się niejasności.

Ks. prof. dr hab. Roman Buchta – przewodniczący Stowarzyszenia Katechetyków Polskich, prezydent Europejskiego Forum Nauczania Religii w Szkołach przypomniał, że szkolne nauczanie religii jest europejskim standardem. Lekcje te są prowadzone w 23 krajach Unii Europejskiej. Religia nie funkcjonuje jako lekcja w szkołach publicznych jedynie we Francji (z wyłączeniem Alzacji i Lotaryngii, gdzie jest nauczana), Bułgarii, Luksemburga i Słowenii. W 15 krajach UE udział w szkolnych zajęciach religii jest dobrowolny, natomiast w ośmiu - obowiązkowy.

We wszystkich krajach, gdzie nauczanie religii jest obecne w publicznym systemie oświaty (zarówno obowiązkowo, jak i fakultatywnie), jest ono finansowane ze środków publicznych: państwowych lub samorządowych. Nauczyciele religii są traktowani na tych samych zasadach, jak nauczyciele innych przedmiotów - podkreślił ks. prof. Buchta.

Prelegent powołał się też na opracowane w 2007 r. przez Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) dokument „Zasady podstawowe z Toledo na temat nauczania o religiach i przekonaniach w szkołach publicznych”. Podkreślono w nim potrzebę istnienia edukacji religijnej w ramach oświaty publicznej. Istotnym kontekstem powstania tego dokumentu były zalecenia Zgromadzenia Parlamentu Rady Europy, uzasadniające potrzebę prowadzenia edukacji religijnej dostrzegalnym na Starym Kontynencie kryzysem wartości.

„Zasady z Toledo” proponują wprowadzenie nauczania o odmiennych religiach i przekonaniach w odróżnianiu od nauczania konkretnej religii. Celem dokumentu nie jest jednak dawanie wytycznych dla wyznaniowego nauczania religii w tych krajach, gdzie ono funkcjonuje, czy też zastąpienie go modelem religioznawczym. Postuluje się w nim też, że „niezależnie od przyjętego w danym kraju modelu relacji państwo-Kościół, na władzach państwowych spoczywa wyraźna odpowiedzialność za sprawy edukacji i w jej realizacji państwo ma obowiązek postępowania w sposób neutralny i bezstronny, gdy chodzi o sprawy religii i światopoglądu”.

Ks. prof. dr hab. Piotr Tomasik – koordynator Biura Programowania Katechezy przy Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski przedstawił prawne aspekty szkolnej lekcji religii. Na wstępie zaznaczył jednak, że prawo do nauczania tego przedmiotu w systemie edukacji publicznej ma każdy zarejestrowany związek wyznaniowy w Polsce.

Katechizację w szkołach prowadzą Kościoły i związki wyznaniowe zarejestrowane w RP, co czynią na mocy art. 53 ust. 4 Konstytucji RP oraz m.in. na podstawie ustaw o stosunku państwa do danego Kościoła. Zazwyczaj jest tam zapisane, że Kościół „ma prawo do prowadzenia katechezy i nauczania religii”. Tak wskazuje np. art. 15 ust. 1 ustawy z dnia 4 lipca 1991 r. o stosunku Państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.

W przypadku Kościoła katolickiego o prawie do szkolnej katechezy mówi ponadto Konkordat. W art. 12 pkt. 1 zapisano: „Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji, Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych”. W pkt. 4 dodano: „W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym”.

– Ów przepis Konkordatu jest powtarzany w ustawach o stosunku Rzeczpospolitej Polskiej do poszczególnych Kościołów i związków wyznaniowych – podkreślił ks. prof. Tomasik.

Program nauczania opracowuje władza kościelna i podaje go do wiadomości kompetentnej władzy państwowej. Nauczyciele religii muszą posiadać upoważnienie od biskupa diecezjalnego do tego, aby nauczali religii katolickiej.

Nauczanie religii odbywa się w wymiarze dwóch godzin lekcyjnych lub zajęć przedszkolnych tygodniowo. O wymiarze godzinowym mówi par. 8 pkt. 1 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach: "Nauka religii w przedszkolach i szkołach publicznych wszystkich typów odbywa się w wymiarze dwóch zajęć przedszkolnych lub dwóch godzin lekcyjnych tygodniowo. Wymiar lekcji religii może być zmniejszony jedynie za zgodą biskupa diecezjalnego Kościoła Katolickiego albo władz zwierzchnich pozostałych kościołów i innych związków wyznaniowych".

Obowiązek organizacji lekcji religii spoczywa na dyrekcji szkoły. Jeśli zgłosi się przynajmniej 7 chętnych, lekcje odbywają się w klasach lub grupach międzyklasowych, natomiast grupy międzyszkolne organizowane są dla 3 chętnych.

Ustawa o systemie oświaty z 1991 r. w art. 12 nakłada na ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania obowiązek stworzenia rozporządzenia o warunkach i sposobie organizowania przy szkole zadania nauczania religii, przy czym w ustawie czytamy, że ma to się odbyć w porozumieniu z władzami Kościoła katolickiego, Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego i innych Kościołów i związków wyznaniowych. Owocem tej ustawy jest wspomniane rozporządzenie z 1992 r.

Ks. prof. Tomasik przywołał także inne ważne akty prawne dotyczące lekcji religii w polskiej oświacie, jak porozumienie między MEN a Konferencją Episkopatu Polski w sprawie kwalifikacji nauczycieli religii z 3 kwietnia 2019 r. Poszczególne Kościoły i związki wyznaniowe także takie porozumienia zawarły.

„Podstawowa zasada wynika z autonomii Kościoła i państwa, i jest to pochodna Konstytucji. Regulacje te wyrażają w jakiś sposób koncepcję lekcji religii będącą wynikiem kompromisu oraz współdziałania społeczności kościelnej i świeckiej. Nauczanie religii w szkole wynika z zasady pomocniczości - szkoła publiczna podejmuje w ramach tej zasady pewne obowiązki wychowawcze na zlecenie rodziców. I nie ma powodu, aby lekcje wychowania religijnego z tej zasady pomocniczości wyłączyć. To wynika także z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego” – wyjaśnił prelegent.

Ks. Tomasik powtórzył, że nauczyciel religii ma te same prawa i obowiązki, jakie przysługują nauczycielom innych przedmiotów szkolnych, choć z wyjątkami: nie podejmuje obowiązków wychowawcy klasy, o ile uczy jedynie religii. Ma natomiast prawo do organizowania dodatkowych zebrań z rodzicami oraz do nieodpłatnego prowadzenia na terenie szkoły organizacji lub stowarzyszeń społeczno-religijnych czy ekumenicznych.

Uczniowie uczęszczający na religię mają prawo do zwolnienia z udziału w zajęciach szkolnych w okresie Wielkiego Postu w celu wzięcia udziału w trzydniowych rekolekcjach.

– W klasie szkolnej mogą wisieć krzyże, a lekcje wolno rozpoczynać i kończyć wspólną modlitwą uczniów i nauczycieli, przy czym obowiązuje tu wymóg delikatności wobec innych wyznań i światopoglądów oraz zachowanie norm tolerancji religijnej – wskazał ekspert.

Nadzór nad nauczaniem religii w szkole podejmują zarówno wizytatorzy kościelni, jak i osoby reprezentujące administrację państwową. Inny jest jednak zakres wizytacji jednych i drugich. Wizytacja kościelna dotyczy treści katechetycznej, zaś państwowa metodyki nauczania i zgodności z programem.

Ks. prof. Tomasik odniósł się też do zapowiadanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej skrócenia z 2 do 1 liczby godzin lekcji religii płatnej z budżetu państwa oraz niewliczania religii do średniej ocen na świadectwie szkolnym.

Przyznał, że w konsultacjach społecznych pojawił się projekt rozporządzenia MEN odnoszący się do kwestii średniej ocen. Przypomniał, że obecność religii w średniej ocen datuje się na rok szkolny 2007/2008 i była to decyzja ówczesnego ministra edukacji Romana Giertycha. Zasada obecności danego przedmiotu w średniej obejmowała nie tylko zajęcia obowiązkowe, ale też dodatkowe oraz religię i etykę.

– Natomiast obecny projekt nowelizacji idzie w tym kierunku, żeby wykreślić religię i etykę, natomiast nie wykreślać zajęć obowiązkowych i dodatkowych. Wydaje się, że tego rodzaju propozycja ma charakter dyskryminacyjny – podkreślił konsultor Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

Ks. prof. Tomasik powiedział, że nie jest prawdą, jakoby na religii i etyce nauczyciele stawiali uczniom tylko najwyższe oceny, gdyż zależy to od nauczyciela, a ewentualnie taka sytuacja powinna być przedmiotem odpowiedniej wizytacji kuratoryjnej.

– Wydaje się, że jeśli dzieci i młodzież uczęszczające na lekcje religii nie będzie mieć akurat z tego przedmiotu liczonej oceny do średniej, to jest w jakiś sposób dyskryminowana. Dlatego, że to jest przecież ich wysiłek – powiedział.

Co do liczby godzin lekcji religii w programie nauczania, podkreślił, że jest ona zapisana w rozporządzeniu MEN.

– I wyraźnie ustawa o systemie oświaty mówi, że ta zmiana może dokonać się w porozumieniu z władzami Kościołów i związków wyznaniowych. Natomiast taki projekt jest na razie na poziomie zapowiedzi prasowej, nie ma go w obiegu prawnym – zaznaczył.

Na pytanie o wskazania Konkordatu co do kwestii liczby godzin religii, ks. prof. Tomasik wyjaśnił, że umowa ta nie odnosi się do tego zagadnienia bezpośrednio, gdyż są to kwestie szczegółowe ujęte w rozporządzeniu, jednak „w sposób pośredni na tę kwestię wpływa, dlatego, że Konkordat ustanawia zasad negocjacji, porozumienia między Kościołem i państwem we wszystkich sprawach dotyczących lekcji religii”.

– Na pewno duch Konkordatu domaga się tego, aby wymiar lekcji religii był odpowiednio przez stronę państwową, ale również kościelną, nie tylko Kościoła katolickiego a i innych związków wyznaniowych, procedowany – dodał.

Komentując zapowiedzi dotyczące finansowania z budżetu państwa tylko jednej lekcji religii w szkole, ks. prof. Tomasik powtórzył, że jeśli ta lekcja odbywa się w ramach edukacji publicznej, to całość tej edukacji jest finansowana z pieniędzy publicznych.

– Nie jest tak, że tu jest jakaś prywata kościelna. Otóż katolicy płacą podatki i subwencja oświatowa, z której wypłacane są pensje nauczycieli, jest wypłacana także z pieniędzy katolików. W związku z tym nie bardzo rozumiem, jak da się tego rodzaju koncepcję współfinansowania pogodzić z porządkiem prawnym Rzeczpospolitej – powiedział.

« 1 »

reklama

reklama

reklama