„Przychodzimy, aby błagać o wybaczenie”. Na Jasnej Górze modlono się za ofiary nadużyć seksualnych

Apel Jasnogórski zainaugurował Dzień Modlitwy i Solidarności z osobami skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym. Rozważania poprowadził ks. Adam Nita, duszpasterz do pomocy ofiarom wykorzystania seksualnego, ich rodzinom i wspólnotom kościelnym z diecezji tarnowskiej.

– Maryjo, stajemy przed Tobą i Bogiem, świadomi swoich słabości i grzechów. Przychodzimy z żalem i wstydem, że wspólnota Kościoła, której jesteśmy częścią, stała się dla wielu osób miejscem głębokiego zranienia, i to przez tych, którzy zostali wezwani, aby sprawować najświętsze tajemnice; przez tych, którzy zostali wezwani, aby być w świecie świadkami miłości miłosiernej – mówił na początku apelu duszpasterz pokrzywdzonych. 

Rozważania były wołaniem m.in. o uzdrowienie zranień, umocnieniem w wierze.  

– W duchu solidarności, chcemy stanąć przy wszystkich tych, którzy zostali skrzywdzeni i błagać o wybaczenie. Ale jednocześnie prosić, aby to bolesne doświadczenie nie wyrwało z ich serc wiary w Twojego Syna, aby skutki tego grzechu, nie zniszczyły ich życia, nie sprowadziły na nich śmierci – kontynuował ks. Adam Nita.

Modlitwa zawierała także prośbę o mądrych i świętych przewodników, którzy wskażą drogę, podtrzymają w chwili zwątpienia. 

– Maryjo ucz nas takiego zasłuchania, aby nie zagubić Prawdy, która wyzwala, aby mieć odwagę - płynącą z wiary – tą Prawdą żyć, zawsze i wszędzie – modlił się na zakończenie ks. Adam Nita.

Po raz pierwszy Dzień modlitwy i pokuty za grzech wykorzystania seksualnego ustanowiony w odpowiedzi na apel papieża Franciszka, obchodzony był w 2017 r. 
Inicjatywa duchowej bliskości z osobami, które doświadczyły przemocy obchodzona jest w pierwszy Piątek Wielkiego Postu – w tym roku przypada 16 lutego.

 

Publikujemy treść rozważania ks. Adama Nity:

Maryjo, w godzinie Apelu Jasnogórskiego, jeszcze raz, wraz z całym Kościołem, wsłuchujemy się w słowa z Księgi Powtórzonego Prawa: „Mojżesz powiedział do ludu: Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście”.

Arcybiskup Fulton Sheen pisał, że „granica biegnąca między grzechem a świętością jest bardzo cienka. Łatwo jest ją przekroczyć, a ten kto ją przekroczy, łatwo może nabrać pędu w każdą stronę… Święci gwałtownie wzrastają w świętości; ludzie źli szybko nikczemnieją”.Tak jak Piotr i Judasz. Obaj byli apostołami, powołanymi po imieniu, obaj w kluczowym momencie życia otrzymali ostrzeżenie, które zlekceważyli, a w konsekwencji obaj zdradzili Mistrza. Potem obaj żałowali, tyle że Piotr przed Bogiem, szukając odkupienia, a Judasz użalał się nad sobą, uciekając przed Bogiem. I w tym momencie ich drogi totalnie się rozeszły. Piotr stał się opoką, której nie pokona żadna przeciwność, umocnieniem dla braci i sióstr, Judasz zatracił siebie, doprowadzając się do śmierci. 

Maryjo, o twarzy znaczonej bolesnymi bliznami, w godzinie apelu stajemy przed Tobą, a wraz z Tobą, stajemy przed Bogiem, świadomi swoich słabości i grzechów. Przychodzimy z żalem i wstydem, że wspólnota Kościoła, której jesteśmy częścią, stała się dla wielu osób miejscem głębokiego zranienia, i to przez tych, którzy zostali wezwani, aby sprawować najświętsze tajemnice; przez tych, którzy zostali wezwani, aby być w świecie świadkami miłości miłosiernej. Przychodzimy, aby za synem marnotrawnym wołać: Ojcze zgrzeszyliśmy względem Ciebie, zraniliśmy Cię w tych maluczkich, którzy mają szczególne miejsce w Twoim sercu.

Przychodzimy, aby wraz z Tobą, w duchu solidarności, stanąć przy wszystkich tych, którzy zostali skrzywdzeni wykorzystaniem seksualnym. I błagać o wybaczenie. Ale jednocześnie prosić, aby to bolesne doświadczenie nie wyrwało z ich serc wiary w Twojego Syna, aby skutki tego wołającego o pomstę do nieba grzechu, nie zniszczyły ich życia, nie sprowadziły na nich śmierci. Prosimy o uzdrowienie zranień, umocnienie w wierze. Maryjo, niech usłyszą Twoją radę z Kany Galilejskiej: „Zróbcie wszystko co powie wam mój Syn”. Niech z ufnością złożą na barki Twojego Syna wszystko to co prowadzi do śmierci, co wpędza w nieszczęście, aby z Bożą pomocą mogli dalej żyć i być szczęśliwi. Zdajemy sobie sprawę, jak trudno naprawić wyrządzone zło, dlatego prosimy przez Twoje wstawiennictwo o mądrych i świętych przewodników, którzy wskażą drogę, podtrzymają w chwili zwątpienia. Cierpliwie będą ze wszystkimi skrzywdzonymi, ofiarując im dar bezinteresownej obecności, chrześcijańskiej solidarności i miłosiernej czułości.

Maryjo, Twojej opiece powierzamy także krzywdzicieli, aby z powodu popełnionych grzechów nie znikczemnieli. Niech, na wzór św. Piotra żałują przed Bogiem za swoje grzechy. Niech nie próbują uciekać jak Judasz, ale wynagradzają krzywdy spowodowane skrzywdzonym, przez pokutę i modlitwę, przez życie, zgodne z przykazaniami. Wszak i za nich umarł na krzyżu Pan Jezus, obiecując dobremu łotrowi – tuż przed śmiercią - niebo.

„Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie…” – to znowu autor Księgi Powtórzonego Prawa.

Maryjo, Służebnico Pańska, zasłuchana w Boże Słowo, rozważająca Go w sercu, odkrywająca ciągle na nowo Jego znaczenie dla życia, i ciągle na nowo odpowiadająca na Boże wezwanie „Fiat” – co rozważamy na tajemnicach różańcowych. Ucz nas takiego zasłuchania, aby nie zagubić Prawdy, która wyzwala, aby mieć odwagę - płynącą z wiary – tą Prawdą żyć, zawsze i wszędzie.

« 1 »

reklama

reklama

reklama