reklama

Bez telefonów i systemu nagłośnienia. Utajnione posiedzenie Sejmu w sprawie bezpieczeństwa

Premier Donald Tusk przedstawi w piątek „pilną informację” na temat bezpieczeństwa państwa – poinformowała kancelaria Sejmu. Posiedzenie ma zostać utajnione. Według wicemarszałka Krzysztofa Bosaka, podane zostaną informacje znane od kilku dni opinii publicznej.

JJ

dodane 04.12.2025 18:15

Każdy poseł od pracownika Kancelarii Sejmu dostanie kopertę, do której wkłada wszystkie rzeczy zbędne, czyli zegarki, długopisy, pióra i telefon komórkowy. „W zamian dostaje taki numerek jak w szatni w przypadku okrycia wierzchniego” – tłumaczył szef komisji regulaminowej Jarosław Urbaniak z Koalicji Obywatelskiej, zapowiadając tajne posiedzenie Sejmu.

W piątek rano Sejm rozpatrzy wniosek premiera Donalda Tuska o utajnienie obrad. Podczas zamkniętego posiedzenia szef rządu przedstawi pilną informację dotyczącą bezpieczeństwa państwa. Następnie planowane jest wystąpienie Tuska, także w trybie tajnym.

Nowości sprzed kilku dni

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak twierdzi, że premier ma przedstawić informacke znane już od kilku dni opinii publicznej. Dotyczą one śledztwa ABW w sprawie co najmniej 30-osobowej grupy przestępczej działającej na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Grupa ta miała prowadzić w Polsce działania szpiegowskie, sabotażowe, dywersyjne i propagandowe, o czym ABW informowało na swojej stronie internetowej 2 grudnia.

Według Bosaka, Tusk ma wskazać na rzekomego koordynatora siatki: 28-letniego obywatela Rosji, Michaiła M., mieszkającego w obwodzie moskiewskim. Według opisu ma on być powiązany z FSB, a jego zadaniem miało być wydawanie poleceń członkom grupy i nadzorowanie ich działań. Bosak powołuje się również na ujawnione wcześniej przez ABW informacje o wykorzystaniu kryptowalut: Michaił M. miał dzięki specjalistycznej wiedzy zakładać i obsługiwać portfele służące do finansowania operacji grupy.

Bez nagrywania

Poseł Urbaniak pytany o procedury związane z utajnieniem obrad Sejmu poinformował PAP, że przed wejściem na salę plenarną, na utajnioną część obrad Sejmu, posłowie muszą zostawić telefony i wszystkie inne urządzenia mogące nagrywać dźwięk lub obraz. Jak dodał, wyłącza się wszystkie systemy nagłaśniające na sali plenarnej i wstawia się systemy autonomiczne, czyli niepołączony z niczym system nagłośnieniowy.

„Na salę obrad wchodzi się absolutnie bez niczego, to znaczy bez telefonów i wszystkiego innego, co w dzisiejszych, wysoce zaawansowanych technologicznie czasach, mogłoby mieć przekaźnik albo system nagrywający dźwięk lub wideo”

– powiedział Urbaniak

Według niego, zapewne zostaną jeszcze przed salą plenarną ustawione dodatkowe bramki, a Straż Marszałkowska będzie sprawdzała, czy posłowie nie próbują wnieść jakiś niedozwolonych przedmiotów do sali obrad.

Ostatni raz Sejm utajnił część obrad na początku sierpnia br., gdy zajmował się wnioskiem prokuratury o wyrażenie zgody na uchylenie immunitetu posłowi PiS Antoniemu Macierewiczowi. (PAP)

Źródło: Logo PAP

1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..

reklama