Podczas misji medycznej w Kamerunie polscy lekarze z Poznania nie tylko przeprowadzili blisko 100 operacji, ale także odebrali poród w dramatycznych warunkach, ratując życie matki i noworodka. W regionie odciętym przez deszcze od szpitali obecność kilku medyków okazała się decydująca.
W czasie pory deszczowej drogi w wielu regionach Kamerunu zamieniają się w grzęzawiska i rzeki błota. Dotarcie do najbliższego szpitala, oddalonego często o kilkadziesiąt kilometrów, staje się wtedy praktycznie niemożliwe. W takich warunkach od trzech tygodni pracują polscy medycy z Poznania – dwóch chirurgów, anestezjolog i pielęgniarka, którzy prowadzą misję medyczną, operując pacjentów cierpiących m.in. na przepukliny.
Podczas jednego z dyżurów lekarze zostali postawieni przed zupełnie innym wyzwaniem. Do placówki trafiła kobieta, u której rozpoczął się poród. Ze względu na fatalny stan dróg transport do specjalistycznego szpitala był niemożliwy. Polscy medycy zdecydowali się przeprowadzić poród na miejscu. Dzięki ich interwencji udało się uratować zarówno matkę, jak i dziecko.
Fot. Redemptoris Missio
Dziewczynka otrzymała imię Andrea – na cześć jednego z lekarzy uczestniczących w misji. To jedna z wielu historii, które rozegrały się podczas pobytu polskiego zespołu w Kamerunie.
Do szpitala zgłaszali się również pacjenci z przepuklinami w bardzo zaawansowanym stadium. W niektórych przypadkach operacja na miejscu nie była już możliwa. Jeden z mężczyzn wymagał pilnego transportu do odległej placówki medycznej. Polscy lekarze zorganizowali przewóz i zadeklarowali dalszą pomoc chirurgiczną.
Fot. Redemptoris Missio
Choć w Polsce przepuklina najczęściej oznacza rutynowy zabieg wykonywany planowo, w wielu regionach Afryki nadal może prowadzić do poważnych powikłań, a nawet śmierci. Przyczyną jest ograniczony dostęp do chirurgów oraz podstawowej opieki medycznej.
W ciągu trzech tygodni pracy w Kamerunie polski zespół przeprowadził blisko 100 operacji. Dziś medycy wracają do kraju.
Źródło: Redemptoris Missio