2027 rokiem objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej i św. Andrzeja Boboli. Jest decyzja Sejmu

Sejm przyjął uchwały ustanawiające 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej oraz Rokiem Św. Andrzeja Boboli. Obie inicjatywy uzyskały zdecydowaną większość głosów. W debacie posłowie podkreślali religijne, historyczne i narodowe znaczenie objawień w Gietrzwałdzie oraz postaci patrona Polski.

Jako pierwszy omawiany i głosowany był projekt ogłoszenia Roku Św. Andrzeja Boboli. W uchwale zaznaczono, że w 2027 roku przypada 370. rocznica męczeńskiej śmierci jezuity, patrona Polski. „Andrzej Bobola to niestrudzony czciciel Najświętszej Marii Panny, założyciel i kierownik Sodalicji Mariańskich, kaznodzieja, misjonarz ludowy oraz wykładowca w wielu miejscach Rzeczpospolitej Obojga Narodów” – odczytał projekt Piotr Babinetz (PiS). W tekście przypomniano także głęboką wiarę świętego, jego miłość do Polski oraz oddanie pracy ewangelizacyjnej, m.in. na ówczesnych kresach Polski, i okrutną męczeńską śmierć. „Jego energia, żarliwa praca duszpasterska, sprawiły, że już u współczesnych zyskał przydomek «duszochwata» oraz «Apostoła Polesia»” – czytamy.

Autorzy wspomnieli także burzliwą historię relikwii męczennika: „Andrzej Bobola stał się dla Polaków symbolem walki z rosyjskim barbarzyństwem – jego relikwie były noszone w procesjach ulicami Warszawy w dniach bitwy nad Wisłą z bolszewikami w 1920 roku. Modlono się za jego stawiennictwem o zwycięstwo nad Rosją – i spektakularne zwycięstwo nastąpiło”. Na wniosek prymasa Polski kard. Józefa Glempa w 2002 roku papież Jan Paweł II zaliczył św. Andrzeja Bobolę w poczet patronów Polski, podkreślając w ten sposób jego znaczącą rolę w dziejach naszej Ojczyzny i Narodu.

Manifest wierności fundamentom

W dyskusji na temat Roku Św. Andrzeja Boboli wypowiedziało się 20 posłów, przedstawicieli niemal wszystkich klubów i kół. Większość z nich poparła projekt i wypowiedziała się z uznaniem o postaci św. Andrzeja Boboli.

Krystian Łuczak (Koalicja Obywatelska) podkreślał, że Bobola „zajmuje szczególne miejsce w historii Polski, Kościoła i polskiej kultury”, a jego śmierć stała się „świadectwem wierności własnemu sumieniu i przekonaniom”. – „Niezależnie od różnic światopoglądowych i religijnych postawa człowieka, który w obliczu przemocy nie wyrzekł się swoich wartości, pozostaje ważnym elementem europejskiego i polskiego dziedzictwa” – powiedział poseł KO. Klub Koalicji Obywatelskiej poparł projekt uchwały.

Inicjator uczczenia św. Andrzeja Boboli, Tomasz Zieliński (PiS), przypomniał działalność duszpasterską Boboli, jego pracę z młodzieżą oraz pomoc niesioną podczas epidemii dżumy. Mówił również o jego działalności ewangelizacyjnej na Polesiu i śmierci w 1657 r. – „Mimo poddania nieludzkim torturom nie wyrzekł się wiary i został ostatecznie zamordowany” – powiedział.

Sławomir Skwarek (Rozwój Plus) mówił o Boboli przede wszystkim w kontekście polskiej tożsamości. – „Dla Polaków, dla obrońców tożsamości Rzeczypospolitej ta uchwała to nie jest pusty gest. To manifest naszej wierności fundamentom, na których stoi polski naród” – powiedział. W jego wystąpieniu znalazła się także ocena współczesnej sytuacji: – „Dziś ideologiczny walec też chce zniszczyć naszą tożsamość, zniszczyć rodzinę i odciąć nas od chrześcijańskich korzeni”. Zdaniem posła rok 2027 powinien być „rokiem narodowego odrodzenia, odrodzenia ducha i świadomości”.

Głosy przeciwko

Przeciwko projektowi wypowiedziały się trzy posłanki: Klaudia Jachira (KO) stwierdziła: że „wręcz nie przystoi, żeby Wysoka Izba świeckiego państwa traciła czas na takie uchwały”.

Ewa Szymanowska (Centrum) zaznaczyła, że „nikt nie odbiera Kościołowi prawa do upamiętniania swoich świętych, patronów i ważnych dla niego rocznic”, ale – jak dodała – „od tego jest Kościół i episkopat, a nie parlament Rzeczypospolitej”.

Aleksandra Leo (Centrum) także zwróciła uwagę na świecki charakter państwa: – „Andrzej Bobola jest postacią ważną dla polskiej historii, dla wielu Polaków, także dla ich wiary. Ale to kolejny patron roku bezpośrednio związany z Kościołem katolickim”.

Jeden z największych Polaków

W debacie pojawiły się także wypowiedzi odnoszące postać Boboli do historii konfliktów na wschodnich ziemiach Rzeczypospolitej. Roman Fritz (Konfederacja Korony Polskiej) określił tego świętego jako „absolutnie jednego z największych Polaków w historii”.

Joanna Lichocka (PiS) podała, że pomysł ogłoszenia Roku Św. Andrzeja Boboli narodził się w Strachocinie, gdzie znajduje się sanktuarium męczennika i gdzie co roku odbywają się spotkania Klubu Parlamentarnego PiS. „To jest uchwała, która upamiętnia wielkiego Polaka, który zginął w walce - i słownej, i takiej zwykłej - z imperializmem rosyjskim. Prawosławie było wtedy narzędziem walki z Rzecząpospolitą i o tym trzeba pamiętać. To jest bohater naszych czasów. To jest jedna z najważniejszych postaci w starciu z moskiewskim barbarzyństwem” - powiedziała.

Tadeusz Woźniak (PiS) w imieniu ponad 50 posłów i senatorów zrzeszonych w Parlamentarnym Zespole na rzecz Katolickiej Nauki Społecznej, któremu przewodniczy, wystąpił z apelem do wszystkich Polaków o narodową modlitwę w intencji ojczyzny, także za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli.

W końcowym wystąpieniu Tomasz Zieliński (PiS) zauważył, że przyjęte przez Sejm patronaty powinny mieć kontynuację: „Program popularyzujący patronów na dany rok jest niezwykle ważny. Byłoby dobrze, gdyby Ministerstwo Kultury znalazło dosłownie kilka złotych na to, aby ten program był realizowany, w szczególności wśród młodzieży: - powiedział.

Uchwała o Roku Objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie

Projekt uczczenia objawień maryjnych w Gietrzwałdzie przedstawił poseł Marek Biernacki (PSL-TD).

W uchwale czytamy: „Od 27 czerwca do 16 września 1877 roku na Warmii, w niewielkim Gietrzwałdzie, doszło do serii objawień, które stały się fenomenem na skalę europejską. Dwie polskie dziewczynki – Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska – doświadczyły spotkań z Matką Bożą w czasie, gdy Polska formalnie nie istniała na mapach świata, a naród poddawany był brutalnej germanizacji i rusyfikacji. Kluczowym elementem objawień gietrzwałdzkich, odróżniającym je od innych uznanych objawień maryjnych, był fakt, że Matka Boża przemówiła do wizjonerek w języku polskim. W dobie kulturkampfu i rugowania polszczyzny ze szkół oraz urzędów, fakt ten miał znaczenie rewolucyjne. Maryja, mówiąc po polsku, przywróciła rodakom godność i prawo do ojczystej mowy, czyniąc z Gietrzwałdu duchową stolicę polskości”.

Sejm RP podkreślił, że „ruch gietrzwałdzki” był jednym z fundamentów odzyskania niepodległości w 1918 roku. Przebudzenie świadomości narodowej, do którego doszło w 1877 roku, zjednoczyło Polaków ponad granicami kordonów zaborczych. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zachęca instytucje państwowe, samorządowe, organizacje społeczne oraz placówki edukacyjne do upamiętnienia tego jubileuszu.

Państwo świeckie to nie państwo zakłamane

W debacie nad projektem uchwały dominował argument, że objawienia gietrzwałdzkie z 1877 r. mają znaczenie nie tylko religijne, lecz także historyczne i narodowe. Henryk Szopiński (KO) podkreślał, że wydarzenia w Gierzwałdzie miały znaczenie „wykraczające poza wymiar religijny”: przywracało poczucie godności, wzmacniało przywiązanie do ojczystej mowy i świadomość narodową.

Artur Chojecki (PiS) skoncentrował się na praktycznym przygotowaniu Gietrzwałdu do jubileuszu. Wskazywał na potrzebę realizacji Traktu Pielgrzyma, poprawy dróg dojazdowych, bezpieczeństwa pieszych, parkingów, remontu mostów i odwodnienia terenu.

Za ogłoszeniem 2027 r. Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej głosowało 377 z 414 obecnych posłów (przeciw było 25, wstrzymało się 12), a za ogłoszeniem Roku Św. Andrzeja Boboli 401 z 424 posłów (przeciw było 12, wstrzymało się 11).

Rok oświecenia Buddy pod drzewem Bodhi?

Aleksandra Leo (Centrum) zapytała: „Czy równie ochoczo Wysoka Izba zgodziłaby się, aby któryś kolejny rok ustanowić rokiem reformacji, upamiętniającym ogłoszenie przez Marcina Lutra 95 tez - wydarzenia fundamentalnego dla Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, albo rokiem oświecenia Buddy pod drzewem Bodhi? Pytam, bo Sejm reprezentuje wszystkich obywateli, także wyznawców innych religii i osoby niewierzące. Dlaczego więc wydarzenia należące do tradycji jednej religii, jakimi są objawienia w Gietrzwałdzie, mają otrzymywać patronat całego Sejmu?”.

Odpowiadając na to poseł Marek Biernacki zauważył, że państwo świeckie to nie państwo zakłamane. „Po powstaniu styczniowym, po nocy powstania styczniowego, po klęsce, na tych ziemiach, które były wyjątkowo pacyfikowane przez Niemców, germanizowane, właśnie Gietrzwałd, Matka Boska i krzyż były symbolami i aktem odbudowy polskości. I to jest fakt historyczny, zrozumcie to państwo. To nie jest walka Kościoła czy walka z Kościołem. (…) Ten naród by się nie odbudował w 1918 r., gdyby nie Kościół, religia i Polacy, którzy wierzyli, a zwłaszcza prosty lud, który wierzył w krzyż”.

Pozostałe patronaty

Zgodnie z decyzją Sejmu 2027 r. ma być także:

- Rokiem Nauki,

- Rokiem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w 30. rocznicę jej uchwalenia,

- Rokiem Tadeusza Mazowieckiego,

- Rokiem Jerzego Żurawlewa,

- Rokiem Kazimiery Bujwidowej.

W uchwale dotyczącej Tadeusza Mazowieckiego (1927-2013) Sejm „oddaje mu hołd jako jednemu z twórców polskiej wolności i państwa demokratycznego oraz wyraża przekonanie, że jego postawa pozostaje wzorem życia publicznego, którego Rzeczpospolita Polska potrzebuje”. Przypomniano, że Mazowiecki był reprezentantem środowisk katolickich skupionych wokół Klubów Inteligencji Katolickiej, redaktorem naczelnym miesięcznika „Więź”, posłem i uczestnikiem opozycji w PRL, współtwórcą programu „Solidarności” i jednym z architektów Okrągłego Stołu w 1989 r. Później jako premier „podjął odpowiedzialność za pokojowe przeprowadzenie Polski od systemu komunistycznego do państwa demokratycznego i niepodległego”. „Tadeusz Mazowiecki traktował politykę jako powołanie i żył sprawami publicznymi. Był przekonany, że polityka winna opierać się na wartościach, służyć dobru wspólnemu – nie można sprowadzać jej do taktyki i gry, w której cel uświęca środki. Był chrześcijaninem, polskim patriotą i demokratą” – napisano.

Jerzy Żurawlew (1886-1980) był pianistą i kompozytorem, organizatorem Konkursu Chopinowskiego, którego pierwsza edycja odbyła się w 1927 roku. Sejm uczcił go z okazji setnej rocznicy pierwszego Konkursu Chopinowskiego.

Z kolei Kazimiera Bujwidowa (1867-1932) była działaczką społeczną i publicystką, jedną z prekursorek walki o prawa kobiet do edukacji i studiów wyższych oraz współtwórczynią pierwszego gimnazjum żeńskiego w Krakowie.

Źródło: KAI

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »