W dzisiejszych czytaniach pojawia się kilka przykładów, które mają za zadanie wprowadzić nas w pewną tajemnicę: „Wam dano poznać wprost tajemnice Królestwa Bożego” (Łk 8,10). Pan Bóg pragnie aby to Królestwo, które uobecnia się w osobie Jezusa Chrystusa, w pełni zrealizowało się w naszym życiu, to znaczy abyśmy mogli nosić w nas Jego obraz, obraz Człowieka niebieskiego, tak jak mówi Święty Paweł w pierwszym czytaniu (1 Kor 15,49).
Bez przyjęcia ziarna Słowa Bożego, bez przyjęcia Chrystusa, nasze życie ogranicza się jedynie do zmysłowości, do chęci posiadania tu i teraz i które często jest sparaliżowane strachem przed upływającym czasem, przypominającym jedynie to, że nasz koniec jest bliski. W takiej sytuacji perspektywa Królestwa Bożego, obietnica zmartwychwstania w przyszłym świecie nagle nam znika z horyzontu i pozostaje jedynie pustka, której nic nie jest w stanie wypełnić.
Życie chrześcijanina, który przyjął w prostocie serca Dobrą Nowinę o darmowej miłości Boga do niego jako do grzesznika, wygląda zupełnie inaczej: jego celem nie jest jedynie ucieczka od problemów i zmartwień, lecz cierpienie którego doświadcza staje się miejscem spotkania z nowym, „ostatnim Adamem" (1 Kor 15,45) i jest niejako przedsmakiem nieba, przedsmakiem życia wiecznego.
Jednak dzisiaj wszystko to może nam wydawać się piękną teorią, daleką od naszej szarej rzeczywistości, ponieważ nasza sytuacja podobna jest raczej do ziarna, które pada na drogę, na skałę lub między ciernie. Ale Pan zaprasza nas w tej Eucharystii, aby na nowo otworzyć się na Jego działanie, na Jego Słowo, które ma moc przemienić nasz ziemski obraz w Niego i aby On mógł w nas wzrastać, tak jak uczynił to w życiu wielu konkretnych świętych. Niech to uczyni również w nas, ponieważ wszyscy jesteśmy powołani do świętości, aby stać się obrazem Jezusa Chrystusa, Człowieka niebieskiego, dzięki Jego darmowej łasce.