Gdy lewicowa niemiecka gazeta „Die Tageszeitung” załamuje ręce nad wetem Prezydenta RP, który stanął w obronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, to znak, że decyzja Karola Nawrockiego była ze wszech miar słuszna.
Do sprawy odnieśli się Zbigniew Bogucki oraz Paweł Szefernaker.
Ten pierwszy na Portalu X zamieścił wymowny wpis odnoszący się do utrzymania weta prezydenta Karola Nawrockiego w Sejmie ws. ustawy o statusie osoby najbliższej.
„Atak niemieckiej lewicowej agendy, to kolejny bardzo czytelny dowód słuszności decyzji Pana Prezydenta Nawrockiego, który stanął w obronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz ochrony, jaką Konstytucja RP gwarantuje małżeństwu, rodzinie, macierzyństwu i rodzicielstwu”.
Próba odrzucenia prezydenckiego weta przez Sejm zakończyła się fiaskiem. Zabrakło 27 głosów.
Wynik głosowania skomentował na Portalu X także minister prezydencki Paweł Szefernaker:
„Razem ze Zbigniewem Boguckim na sali sejmowej. Sejm podtrzymał weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy wprowadzającej instytucję związków partnerskich.”
Zbigniew Bogucki zwrócił uwagę na rolę „medialnego zaplecza” premiera Tuska, czyli niemieckie media, które
„atakowały Prezydenta Polski za weto w sprawie związków partnerskich, używając przy tym manipulacji. Dziś koalicja rządząca przegrała kolejne dwa głosowania dot. weta Prezydenta Nawrockiego, które uzasadniał w Sejmie minister Paweł Szefernaker”.
Co boli niemiecką lewicę?
Niemiecki „Die Tageszeitung” z bólem zauważał, że:
„pary LGBTQ w Polsce nie mają żadnej ochrony prawnej. Nie mogą dostać nawet informacji od lekarzy, gdy ich partner lub partnerka leży w szpitalu”.
To oczywista nieprawda. Przy przyjęciu do szpitala każdy pacjent wypełnia formularz, w którym zaznacza osoby, które należy informować o stanie jego zdrowia. Nie ma tu żadnych ograniczeń – można wskazać dowolną osobę, spokrewnioną lub nie. Jak podkreślił Zbigniew Bogucki:
„można także uprzednio uregulować te kwestie i wiele innych w oparciu o instytucje prawa cywilnego”
– nie jest więc konieczne wprowadzanie specjalnej ustawy, która dublowałaby istniejące już przepisy.
Małżeństwo kobiety i mężczyzny… to nie małżeństwo kobiety i mężczyzny?
Szef Kancelarii Prezydenta RP zwrócił także uwagę na absurdalność argumentacji, która usiłuje udowadniać, że „ochrona małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny” nie oznacza, że małżeństwo musi się składać z kobiety i mężczyzny. Pokrętność takiej argumentacji jest oczywista.
„Kolejna manipulacja niemieckiej lewicowej propagandy to stwierdzenie, że: «Konstytucjonaliści wielokrotnie wyjaśniali, że konstytucja mówi jedynie o szczególnej ochronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, a nie o tym, że małżeństwo «‘musi koniecznie składać się z mężczyzny i kobiety’»”
– dodał Bogucki, powołując się także na komentarz prof. Marka Safjana.
„Obowiązki władz publicznych wypływające z art. 18 w postaci ochrony małżeństwa i rodziny odnoszą się do każdego małżeństwa, jako związku kobiety i mężczyzny, oraz każdej rodziny na terytorium RP”.
„Warunkiem jednak ochrony i opieki państwa względem związku między określonymi osobami musi być to, że jest on objęty definicją małżeństwa w świetle art. 18. Nie będą więc podlegać na tle tego artykułu w ustawodawstwie zwykłym ochronie i opiece związki poligamiczne lub związki między osobami tej samej płci, choćby miały one status małżeństwa w innych państwach”.
,,>>Definiując<< małżeństwo przez jego cechy, można wskazać, że jest to zarejestrowany, monogamiczny związek osób różnej płci, który zakłada równouprawnienie małżonków (zob. art. 23 zd. 1 KRO)."
,,Art. 18 Konstytucji RP definiując małżeństwo nie dopuszcza do "rozwodnienia" jego treści w ustawodawstwie zwykłym. Pojęcie małżeństwa jest więc jednolite w obrębie całego prawa publicznego i prywatnego (zob. uzas. wyr. NSA w Warszawie z 23.4.2008 r., II FSK 373/07, Legalis)."
,,W art. 18 pojęcie małżeństwa uzupełnione jest zwrotem definicyjnym, określającym małżeństwo "jako związek kobiety i mężczyzny" (zob. L. Garlicki, Artykuł 18, w: Garlicki, Konstytucja, t. 3, uw. 5, s. 2-3). Ustawa zawiera więc jedną cechę konstytutywną definiującą małżeństwo na poziomie konstytucyjnym - jest to więc każdorazowo związek kobiety i mężczyzny. Uzupełnienie pojęcia małżeństwa przez ustrojodawcę oznacza niemożność pozakonstytucyjnej (w tym przede wszystkim ustawowej) zmiany pojęcia małżeństwa [tak za wielu J. Boć, w: tenże (red.), Konstytucje Rzeczypospolitej, s. 49; Banaszak, Konstytucja, 2012, art. 18, Nb 1 oraz szeroko B. Banaszkiewicz, Problem konstytucyjnej oceny, s. 359 i n.; tenże, "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny", s. 591 i n.]."
Ten cytat, przywołany in extenso, powinien zamknąć dyskusję i zdecydowanie odrzucić absurdalne tezy stawiane przez niemieckie media. Można więc uznać, że ich reakcja jest czytelnym potwierdzeniem, że decyzja Karola Nawrockiego była jak najbardziej słuszna.
„Atak niemieckiej lewicowej agendy, to kolejny bardzo czytelny dowód słuszności decyzji Pana Prezydenta Nawrockiego, który stanął w obronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz ochrony, jaką Konstytucja RP gwarantuje małżeństwu, rodzinie, macierzyństwu i rodzicielstwu” – podsumował szef Kancelarii Prezydenta.
Źródło: Portal X
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.