Wierność rodzi się w sercu. Szóste przykazanie: nie cudzołóż

Szóste przykazanie nie jest zimnym zakazem ani próbą odebrania człowiekowi radości życia. Jest czułym wołaniem Boga, który wie, że ludzkie serce zostało stworzone do miłości wiernej i pięknej. W świecie, który często myli wolność z brakiem zobowiązań, Ewangelia przypomina, że prawdziwa miłość dojrzewa w odpowiedzialności, zaufaniu i codziennie ponawianym darze z siebie.

Gdy słyszymy słowa: „nie cudzołóż”, wielu z nas odruchowo myśli o zakazie. O kolejnym „nie wolno”, które Bóg wpisuje w najbardziej intymną przestrzeń ludzkiego życia. W kulturze, która utożsamia wolność z możliwością wyboru wszystkiego i natychmiastowym zaspokajaniem pragnień, szóste przykazanie może wydawać się reliktem przeszłości - niepotrzebnym ograniczeniem ludzkiego szczęścia. Tymczasem Biblia nie boi się ludzkiej cielesności. Nie patrzy na seksualność z podejrzliwością, ale widzi w niej jeden z najpiękniejszych darów Stwórcy. Księga Rodzaju podkreśla, że Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę, a następnie pobłogosławił ich miłość słowami: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się” (Rdz 1,28). Jest to zaproszenie do uczestnictwa w stwórczej miłości Boga.

Stworzeni do komunii

Miłość kobiety i mężczyzny została pomyślana jako droga komunii. Dotyczy to również sfery seksualności. Ciało nie jest tylko biologiczną rzeczywistością ani narzędziem służącym zaspokojeniu egoistycznych pragnień. Ludzkie ciało nosi w sobie język miłości. Może wypowiadać prawdę o człowieku albo tę prawdę fałszować. Dlatego szóste przykazanie chroni zdolność człowieka do wiernej miłości.

W biblijnym rozumieniu cudzołóstwo nie oznacza wyłącznie złamania określonej normy moralnej.

Hebrajskie słowo „na’af” odwołuje się do zdrady przymierza. A przymierze to coś więcej niż umowa. Jest więzią zbudowaną na zaufaniu, odpowiedzialności i wzajemnym oddaniu. Kiedy dwoje ludzi wypowiada słowa małżeńskiej przysięgi, nie deklaruje samych uczuć. Składa obietnicę: będę przy tobie w zdrowiu i chorobie, w powodzeniu i trudzie, aż do końca życia. Miłość dojrzewa w tej codziennej wierności.

Dzięki decyzji, która trwa pomimo zmieniających się emocji. Dlatego zdrada nigdy nie jest prywatną sprawą dwojga dorosłych ludzi. Dotyka współmałżonka, odbiera poczucie bezpieczeństwa dzieciom, osłabia więzi rodzinne i rani wspólnotę Kościoła.

Wierność rodzi się w sercu

W Kazaniu na Górze Jezus uczy, że „każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” (Mt 5,28). Te słowa dotykają źródła ludzkich wyborów. Zanim grzech stanie się rzeczywistością, najpierw rodzi się w sercu. Tam dojrzewają decyzje i rozstrzyga się prawda o naszej miłości. Dlatego Chrystus zaprasza nas do oczyszczenia spojrzenia. Zostaliśmy stworzeni po to, aby kochać i przyjmować drugiego jako dar, a nie traktować go jako narzędzie własnej przyjemności.

W tym kontekście warto na nowo odkryć znaczenie słowa „czystość”. Wielu kojarzy je z tłumieniem emocji, lękiem przed seksualnością albo nieustanną walką z własnym ciałem. Czystość nie jest jednak negacją miłości, lecz jej dojrzewaniem. Chodzi o taką wewnętrzną harmonię, w której człowiek nie jest niewolnikiem swoich popędów, ale potrafi nimi kierować w świetle miłości i odpowiedzialności.

Dlatego czystość jest powołaniem każdego człowieka. Św. Jan Paweł II w teologii ciała przypominał, że ludzkie ciało posiada „oblubieńczy sens”. Zostało stworzone po to, aby wyrażać miłość zdolną do bezinteresownego daru z siebie. Małżonkowie realizują ten dar w sakramencie małżeństwa. Rodzice w oddaniu dla swoich dzieci. Kapłani i osoby konsekrowane w całkowitym poświęceniu się Bogu i ludziom.

Miłość silniejsza niż kryzys

Każdy człowiek nosi w sobie zdolność do wiernej i odpowiedzialnej miłości. Dlatego Kościół tak mocno stoi na straży nierozerwalności małżeństwa. „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela” (Mt 19,6). Nie oznacza to, że małżeństwo jest wolne od kryzysów, braku zranień czy konfliktów. Za słowem „cudzołóstwo” kryją się dramaty zdradzonych małżonków, samotność dzieci, poczucie winy, rozbite marzenia i niespełnione tęsknoty. W takich momentach jedynym ratunkiem jest Boże miłosierdzie i przebaczenie. Gdy Jezus spotyka kobietę pochwyconą na cudzołóstwie, uwalnia ją od grzechu i przywraca utraconą godność: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz” (J 8,11). Bóg w swoim nieskończonym miłosierdziu potrafi odbudować to, co wydawało się nieodwracalnie zniszczone, uleczyć zranione serce i przywrócić zdolność kochania.

Grzechy przeciw szóstemu przykazaniu

Kościół naucza, że seksualność jest darem Boga wpisanym w powołanie człowieka do miłości i przekazywania życia. Właściwym miejscem pełnego wyrazu tej miłości jest sakramentalne małżeństwo - trwały związek mężczyzny i kobiety, oparty na wzajemnym oddaniu, wierności i otwartości na potomstwo (KKK 2331-2336). Do największych grzechów przeciw szóstemu przykazaniu Katechizm zalicza cudzołóstwo, które jest niewiernością małżeńską. Zachodzi wtedy, gdy osoba związana węzłem małżeńskim podejmuje dobrowolne relacje seksualne z kimś innym niż współmałżonek. Z kolei pożądliwość jest nieuporządkowanym pragnieniem lub nieumiarkowanym dążeniem do przyjemności seksualnej oderwanej od jej jednoczącego i rodzicielskiego znaczenia. Samogwałt jest dobrowolnym użyciem zdolności seksualnych poza relacją małżeńską. Kościół ocenia ten czyn jako moralnie nieuporządkowany, przypominając jednocześnie, że odpowiedzialność moralna może być zmniejszona przez niedojrzałość uczuciową, siłę nabytych nawyków, stany lękowe lub inne czynniki psychiczne (KKK 2352). Nierząd polega na dobrowolnym współżyciu seksualnym między osobami niepozostającymi w związku małżeńskim. Choć może być wyrazem autentycznych uczuć, pozostaje sprzeczny z pełną prawdą o miłości, która domaga się trwałego i publicznego zobowiązania (KKK 2353). Pornografia polega na oderwaniu aktów seksualnych od intymności osób, aby wystawić je na widok osób trzecich. Sprowadza człowieka do przedmiotu użycia i źródła zysku. Jest ciężkim wykroczeniem przeciw czystości (KKK 2354). Prostytucja godzi w godność osoby, która oddaje swoje ciało za wynagrodzenie, a także w godność tych, którzy z niej korzystają. Katechizm zauważa, że nędza społeczna lub przymus mogą zmniejszać odpowiedzialność osoby prostytuującej się (KKK 2355). Gwałt jest brutalnym naruszeniem wolności i integralności drugiego człowieka. Stanowi akt głęboko sprzeczny ze sprawiedliwością i miłością. Powoduje poważne szkody fizyczne, psychiczne i duchowe. Jeśli zostaje popełniony przez rodziców lub wychowawców wobec powierzonych im osób, nabiera szczególnie ciężkiego charakteru (KKK 2356). Kazirodztwo oznacza relacje seksualne pomiędzy bliskimi krewnymi, pomiędzy którymi istnieje zakaz małżeństwa. Narusza ono naturalne więzi rodzinne i godzi w dobro osób szczególnie zobowiązanych do wzajemnej ochrony (KKK 2388). Akty homoseksualne Katechizm określa jako wewnętrznie nieuporządkowane, ponieważ zamykają akt seksualny na przekazywanie życia i nie wypływają z komplementarności płci (KKK 2357). Jednocześnie Kościół przypomina, że osoby doświadczające skłonności homoseksualnych powinny być traktowane z szacunkiem, współczuciem i delikatnością, a wszelkie przejawy niesłusznej dyskryminacji należy odrzucić (KKK 2358). Są one również powołane do życia w czystości (KKK 2359). Katechizm przypomina także o innych wykroczeniach przeciw godności małżeństwa, takich jak rozwód (KKK 2382-2386), poligamia (KKK 2387) czy wolne związki i związki na próbę, które nie odpowiadają godności przymierza małżeńskiego (KKK 2390-2391). Wobec wszystkich tych sytuacji Kościół nie przestaje głosić prawdy o Bożym miłosierdziu. Chrystus nie przyszedł, aby potępić grzeszników, lecz aby ich zbawić.

Szóste przykazanie przypomina nam, że człowiek nie został stworzony do samotności, lecz do miłości wiernej, odpowiedzialnej i zdolnej do ofiary.

Miłość, która nie boi się wierności, staje się przestrzenią wzrastania. W codziennym „tak” wypowiadanym współmałżonkowi, rodzinie, Bogu, kształtuje się świętość, która nie jest heroicznym wyczynem, lecz sztuką odpowiedzialnego trwania w miłości. Szóste przykazanie pozostaje wciąż aktualne, pomimo że świat zmienia się tak szybko. W kulturze tymczasowości przypomina nam o wartości trwałych zobowiązań. W świecie zdominowanym przez konsumpcję chroni ludzką godność i wskazuje drogę komunii. „Nie cudzołóż” nie oznacza jedynie „nie zdradzaj”, ale podążaj drogą wiernej miłości, by drugi człowiek nigdy nie stał się przedmiotem.

Ks. Mateusz Czubak

Michał Gryczyński DODANE 31.08.2006

Szóste słowo Dekalogu

Stanisław Hołodok DODANE 01.08.2006

Święta Maria Goretti

 

Źródło: Echo Katolickie 34/2026

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »