W piątek około godziny 12 wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przybył do Pałacu Prezydenckiego na spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim. Spotkanie ma związek z ostatnimi wydarzeniami, świadczącymi o eskalacji działań Rosji.
Spotkanie, na które zaproszony został też szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła zapowiedział w środę szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki.
Rozmowa – jak zaznaczył wówczas we wpisie na platformie X Grodecki - dotyczyć ma „bieżącej sytuacji bezpieczeństwa oraz środków podejmowanych w związku z ostatnimi wydarzeniami”. Dodał, że jednym z tematów spotkania będzie również współdziałanie instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Zaznaczył też, że przed spotkaniem prezydent zapoznał się z analizą przygotowaną przez BBN, a po spotkaniu Biuro przygotuje rekomendacje dotyczące dalszych działań systemowych.
Seria groźnych incydentów
Zapowiedź spotkania prezydenta z szefami MON i SG WP poprzedziła seria wydarzeń związanych z bezpieczeństwem kraju.
W niedzielę nad ranem w trakcie ataków Rosji na Ukrainę w bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów Geran-5. W wyniku jednego z nich uszkodzona została lokomotywa pociągu relacji Kijów-Warszawa, który znajdował się 2 km od granicy z Polską na stacji Jagodzin. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
Na specjalnej, pilnej odprawie służb w niedzielę wieczorem premier Donald Tusk podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.
W poniedziałek szef MON poinformował zaś o dronie, który został zlokalizowany przez wojsko i służby hydrograficzne w rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca (Zachodniopomorskie). Zastępca prokuratora okręgowego ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu płk Bartosz Okoniewski poinformował w środę PAP, że znaleziony bezzałogowiec był uzbrojony, zawierał w sobie głowicę bojową odłamkowo-burzącą wraz z zapalnikiem. Jak poinformował, udało się odseparować tę głowicę od samego statku powietrznego, a następnie z uwagi na warunki bezpieczeństwa, głowicę zneutralizowano od razu na plaży.
Dodał, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż znaleziony bezzałogowiec to dron typu Gerbera 2 produkowany i stosowany przez Federację Rosyjską.
Alerty RCB na wschodzie kraju
Już po zapowiedzi piątkowego spotkania, w czwartek przed południem, RCB rozesłało alerty do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego o zagrożeniu atakiem z powietrza w związku z intensywnym rosyjskim atakiem na zachodnią Ukrainę. Jak informowało wojsko i przedstawiciele rządu, do polskiej granicy szybko zbliżał się dron odrzutowy, który ostatecznie uderzył 4 km od polskiej granicy, najprawdopodobniej w stację benzynową na terenie Ukrainy.
Tego samego dnia, już po zdarzeniu, premier przemawiał w Sejmie, ostrzegając, że najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższych kilka miesięcy zakłada „poważne zdarzenia” i wymaga od wszystkich „mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów”.
Jak powiedział premier, w ocenie służb wywiadowczych, w planie rosyjskim są także hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Dodał, że „potencjalne, możliwe uderzenia będą miały charakter w cudzysłowie przypadkowy, tak aby paraliżować albo przynajmniej osłabiać motywację państw NATO, aby stosować odpowiednie przepisy NATO-wskie w przypadku agresji na któryś z krajów członkowskich”.
Źródło: 