Znasz ten scenariusz? Kupujesz sporą szafę i przez pierwszy tydzień jesteś przekonany, że wreszcie problem z przechowywaniem został rozwiązany. Mijają dwa miesiące, na półce pojawia się stos swetrów, pościel nie ma swojego miejsca, a żeby dostać się do zimowej kurtki, trzeba wyjąć pół zawartości szafy. I wtedy pojawia się pytanie: jakim cudem tak duży mebel jest już pełny?
Odpowiedź jest dość prosta. Szafa przesuwna może zajmować pół ściany, a mimo to nie być dobrze wykorzystana. O jej rzeczywistej pojemności decydują nie tylko wymiary, ale przede wszystkim to, co znajduje się za drzwiami. Dlatego przed zakupem warto przyjrzeć się kilku rzeczom, które na zdjęciu produktu łatwo przeoczyć.
„Mamy dwa metry wolnej ściany, więc kupmy szafę dwumetrową”. Niby logiczne, ale w praktyce warto zostawić sobie trochę marginesu i dokładnie sprawdzić całe miejsce. Listwa przy podłodze, wystające gniazdko czy nierówność ściany potrafią pokrzyżować plany.
Do niewielkiej sypialni często wystarczy szafa przesuwna 150. Nie zabiera całej ściany, a przy rozsądnym układzie półek zapewnia sporo miejsca na ubrania jednej osoby lub pary, która nie gromadzi połowy garderoby świata.
Przy większym metrażu można pozwolić sobie na więcej. Szafa przesuwna 200 daje już możliwość wygodnego rozdzielenia rzeczy, tutaj koszule i sukienki, obok swetry i spodnie, wyżej pościel, której przecież zawsze jest więcej, niż nam się wydaje.
Nie wybieraj jednak rozmiaru tylko na podstawie wolnej ściany. Najpierw pomyśl, co chcesz schować. Czasami dodatkowy drążek daje więcej niż kolejne 20 centymetrów szerokości.
Front oglądamy przed zakupem najdłużej. Potem przez kilka lat najbardziej interesuje nas wnętrze.
Załóżmy, że jedna osoba ma kilkanaście koszul, marynarki i kurtki, a druga praktycznie wszystko składa. Jeśli w środku znajdują się głównie drążki, połowa przestrzeni może być wykorzystana kiepsko. Jeśli są same półki – pojawia się odwrotny problem.
Dobrze zaprojektowana duża szafa przesuwna powinna mieć kilka różnych stref. Wyżej można odłożyć walizkę, zapasową kołdrę czy ubrania zimowe. Na wysokości rąk powinny znaleźć się rzeczy używane codziennie. Na dole zostaje miejsce na buty, torby albo pudełka.
Bardzo praktyczna jest też szafa przesuwna z szufladami. Kto choć raz szukał rano jednego paska albo drugiej rękawiczki w głębokiej półce, ten wie, dlaczego. Szuflady dobrze sprawdzają się na bieliznę, dodatki i wszystkie te drobiazgi, które bez własnego miejsca mają zwyczaj wędrować po całym domu.
Czy szafa przesuwna z lustrem jest lepsza? To zależy od tego, gdzie ma stanąć.
W małej sypialni albo przedpokoju lustro potrafi zrobić sporą różnicę. Odbija światło, wizualnie otwiera pomieszczenie, a przy okazji nie trzeba wieszać kolejnej szklanej tafli na ścianie. Można też od razu zobaczyć całą sylwetkę przed wyjściem z domu.
Jeżeli garderobę dwóch osób ma pomieścić jeden mebel, duża szafa przesuwna z lustrem jest rozwiązaniem typu „kilka rzeczy załatwionych naraz”. Dostajemy sporo miejsca do przechowywania i duże lustro bez zajmowania dodatkowej przestrzeni.
Ale jest też druga strona. Na lustrze widać ślady dłoni, kurz i każdą smugę. Jeśli nie lubisz ich ciągle przecierać, szafa przesuwna bez lustra może po prostu bardziej pasować do Twojego stylu życia. I to jest równie dobry argument jak kwestie aranżacyjne.
Kolor małego stolika można zmienić bez większej rewolucji. Z szafą zajmującą niemal całą ścianę jest trochę trudniej. Dlatego dobrze pomyśleć nie tylko o tym, co podoba nam się dzisiaj, ale też z czym będziemy chcieli mieszkać przez następnych kilka lat.
Szafa przesuwna biała jest bezpiecznym rozwiązaniem szczególnie w niewielkim pokoju. Jasny mebel wygląda lżej i łatwo zestawić go z drewnem, szarością czy bardziej kolorowymi dodatkami.
Jeżeli biel wydaje się zbyt chłodna, ciekawą opcją jest szafa przesuwna kaszmir. Ten spokojny, cieplejszy odcień dobrze odnajduje się w sypialniach urządzonych w beżach, z drewnianą podłogą i miękkimi tkaninami.
Z kolei nowoczesna szafa przesuwna może łączyć kilka wykończeń. Lustro, gładki front i elementy w dekorze drewna nie muszą ze sobą konkurować. Przy odpowiednim zestawieniu mogą sprawić, że duży mebel stanie się naturalną częścią wnętrza, zamiast wyglądać jak przypadkowo dostawione pudełko.
Przy wyborze szafy łatwo skupić się na wyglądzie i zapomnieć o rzeczy, którą będziemy robić codziennie – otwieraniu jej.
Drzwi powinny przesuwać się płynnie. Bez szarpania, podnoszenia skrzydła i zastanawiania się, czy tym razem prowadnica wytrzyma. Warto więc sprawdzić system przesuwny i sposób wykonania prowadnic.
Pamiętaj też, że po przesunięciu drzwi zawsze zasłaniasz inną część wnętrza. Jeżeli za jednym skrzydłem znajdują się jednocześnie szuflady i rzeczy, do których często sięgasz, szybko może się okazać, że codzienne korzystanie z szafy wymaga niepotrzebnego przesuwania drzwi w jedną i drugą stronę.
Za to brak tradycyjnie otwieranych skrzydeł jest ogromnym plusem w małych pomieszczeniach. Nie trzeba zostawiać przed szafą dodatkowej przestrzeni. Docenisz to szczególnie wtedy, gdy między łóżkiem a garderobą nie ma miejsca na taki taniec.
Zanim zaczniesz porównywać modele, zrób jedną prostą rzecz: otwórz swoją obecną szafę.
Sprawdź, co najbardziej Cię w niej denerwuje. Za mało półek? Brak szuflad? Kurtki wiszą jedna na drugiej? Walizka od trzech lat mieszka na szafie, bo nigdzie indziej się nie mieści?
Właśnie od tych odpowiedzi warto zacząć zakupy.
Dobra szafa nie musi być rekordowo duża. Powinna mieć odpowiednie wymiary, sensownie podzielone wnętrze, wygodne drzwi i front pasujący do pomieszczenia. Po wiele funkcjonalnych modeli zapraszamy do sklepu internetowego MIRJAN24. Znajdziesz tam sprytnie zorganizowane wnętrza, a sam meble otrzymasz nawet w 5 dni z darmową dostawą.
Artykuł sponsorowany