Biskup wygnany z Nikaragui: wybaczać to nie godzić się na to, by grzech i zło miały ostatnie słowo

„Miłosierdzie Boże nie może być pretekstem do bezkarności przestępców, a nienaprawiona niesprawiedliwość podważa spójność społeczną” – powiedział w Miami na Florydzie nikaraguański biskup Silvio José Báez. Hierarcha został wygnany ze swej ojczyzny przez lewicowy reżim Daniela Ortegi i jego małżonki Rosario Murillo.

Podczas Mszy św. w parafii św. Agaty bp Báez odniósł się do Ewangelii o przypowieści o nielitościwym dłużniku (Mt 18,21-35) i pytania Piotra o granice przebaczenia. „Dla Jezusa jedyną granicą przebaczenia jest to, by nie stawiać mu żadnych granic” – powiedział.

„Bóg zawsze wykracza poza ścisłą sprawiedliwość. Jego sprawiedliwość to miłosierdzie. I na tym polega sedno wszystkiego: nie przebaczamy dlatego, że jesteśmy hojni, ale dlatego, że najpierw nam przebaczono” – zaznaczył.

Biskup ostrzegł przed przekonaniem, że wyrządzoną krzywdę można naprawić przez kolejną krzywdę, zemstę, wykluczenie czy pielęgnowanie urazy. „Nie leczy się rany, zadając kolejną” – podkreślił. Jego zdaniem okrucieństwo, nienawiść i pragnienie odwetu pogłębiają ból i przemoc, podczas gdy przebaczenie przerywa „spiralę zła”.

Bp Báez zastrzegł jednak, że przebaczenie nie oznacza zapominania o krzywdzie ani przemilczania prawdy. „Wybaczać to nie znaczy ignorować zło, przemilczać prawdę ani pozostawać biernym wobec wyrządzonej krzywdy. Wybaczać to nie godzić się na to, by grzech i zło miały ostatnie słowo” – powiedział.

„Przebaczenie nie oznacza bezkarności”

Nikaraguański hierarcha podkreślił, że „mówienie o przebaczeniu nie oznacza zaprzeczania sprawiedliwości” ani domagania się, by ofiary zapomniały o doznanych krzywdach. „Nieuleczona niesprawiedliwość podważa współżycie społeczne; przebaczenie udzielone kosztem sprawiedliwości nie leczy ran, lecz je jeszcze bardziej pogłębia” – ostrzegł.

„Kto popełnił przestępstwo, musi odpowiedzieć przed niezależnymi sądami, z zachowaniem należytego procesu i prawa do obrony” – stwierdził. Dodał, że osoby skorumpowane, niesprawiedliwe, stosujące tortury oraz przestępcy muszą ponieść konsekwencje swoich czynów.

Bp Báez wezwał chrześcijan, aby nie mylili sprawiedliwości z zemstą. „Domagając się sprawiedliwości, nie możemy stać się okrutni” ani powielać bezprawnych mechanizmów stosowanych przez sprawców.

„Sama sprawiedliwość, bez przebaczenia, zawsze pozostawia otwartą ranę, która prędzej czy później znów zacznie krwawić” – powiedział. Z drugiej strony „przebaczenie bez sprawiedliwości staje się pustym słowem, które ponownie poniża ofiarę”.

Na zakończenie bp Báez przypomniał, że przebaczenie jest darem, o który chrześcijanin powinien prosić Boga. Wezwał do łączenia „wymogu prawdy z zdolnością do przebaczenia” oraz do domagania się sprawiedliwości „bez nienawiści”.

Źródło: KAI

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »