Pochwały mogą być przyjemne, ale ich nadmiar może uśpić czujność i prowadzić do pychy. Ks. Nikos Skuras przypomina, że szczególnie niebezpieczne jest to dla osób sprawujących władzę, od których decyzji zależy los innych. Wzywa też do pokory i zaufania Bogu, który – jak podkreśla – nie rezygnuje nawet z najbardziej samowystarczalnych ludzi.
Ks. Nikos Skuras zwraca uwagę na niebezpieczeństwo bezkrytycznego przyjmowania pochwał. Jego zdaniem człowiek potrzebuje osób, które potrafią go skorygować i wskazać mu błędy. Szczególnie ważne jest to w przypadku osób sprawujących władzę.
„Pochwały – jeśli wszyscy cię chwalą, a nikt nigdy cię nie krytykuje, koryguje, to biada ci. W szczególny sposób dotyczy to tych, którzy mają władzę w różnych rzeczywistościach i od ich decyzji zależy los ich współpracowników, lub podwładnych.”
Duchowny przypomina również, że talenty, dobra i pozycja społeczna nie są wyłącznie zasługą człowieka. „Bóg dał mnie i tobie różne talenty, różne dobra materialne i intelektualne. To On sprawił, że masz taką, a nie inną pozycję w społeczeństwie. Ale często o tym nie myślisz, bo życie goni.”
Ks. Skuras zachęca, by nie ulegać pokusie samowystarczalności i pamiętać o potrzebie Bożej łaski.
„Odwagi! Chrystus nie rezygnuje z największych samowystarczalnych pyszałków. Chce dać tobie dziś, poprzez ten komentarz, Jego naturę. On w pełni Anawim. Tylko mając tę Jego naturę będziesz gotowy na twoją śmierć. Staniesz przed Bogiem z pustymi rękami żebraka. I przyjmiesz Boży darmowy dar zbawienia.”
Refleksję kończy słowami zawierzenia: „Niech mi się stanie”, według Twej Ewangelii.
Więcej w komentarzu liturgicznym:
Ks. Nikos Skuras, komentarz do Ewanelii z 9 września 2026 r.Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.