12 poszkodowanych w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zostało w środę przetransportowanych samolotami LPR do szpitali w Rzeszowie. Pacjenci przylecieli na podrzeszowskie lotnisko. W poniedziałek natomiast przetransportowano 21 rannych. Na Węgrzech jest jeszcze pięcioro najbardziej poszkodowanych.
Transport poszkodowanych odbywał się dwoma samolotami LPR, które wykonały po dwa loty na trasie Debreczyn-Jasionka. Na pokładzie każdej maszyny było troje pacjentów. Ostatni transport wylądował w Jasionce po godz. 16.
Wszystkie osoby zostały karetkami przetransportowane do rzeszowskich szpitali.
Jak tłumaczyła na porannej konferencji prasowej wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul każda z osób została przypisana do właściwego oddziału w rzeszowskich szpitalach.
Dopytana, o jakie oddziały chodzi odpowiedziała, że w większości na oddziały ortopedyczne i chirurgii ogólnej. Jest także jedna pacjentka, która trafi na oddział chirurgii szczękowej.
Stan wszystkich pacjentów jest dobry. „Ale wszyscy ci pacjenci wymagają dalszej hospitalizacji” – dodała.
Wojewoda na konferencji pytana była również o to, czy wszystkie dokumenty osób nieżyjących dotarły już do Polski i czy będą mogły się rozpocząć transporty ciał, poinformowała, że jeszcze czekamy na dwa oficjalne dokumenty, ale wszystkie ciała zostały zidentyfikowane.
„Robimy wszystko, żeby jak najszybciej sprowadzić ciała do Polski. Będę państwa informować o czynnościach, które podejmujemy” – powiedziała.
Zastrzegła jednocześnie, że w pierwszej kolejności o terminie i sposobie transportu ciał zostaną poinformowane rodziny ofiar, a dopiero później informacje zostaną podane opinii publicznej. Nie umiała odpowiedzieć, czy stanie się to jeszcze w tym tygodniu. „Wierzcie mi państwo, że robimy wszystko, żeby to było najszybciej, jak tylko jest to możliwe” – powtórzyła.
Wojewoda dodała także, że na miejscu na Węgrzech pracuje od wczoraj polska psycholog, która spotyka się z rodzinami. Rozmowę z psycholog mają zapewnioną także pacjenci, którzy są przygotowywani do transportu. Z pomocy psychologa mają możliwość skorzystania również rodziny tych osób. Pomoc psychologiczna udzielana jest też na miejscu, w Polsce, zarówno osobom poszkodowanym w wypadku jak i rodzinom.
Jak przekazała w środę wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk, w węgierskich szpitalach jest jeszcze pięć osób rannych w niedzielnym wypadku. Dwie z tych osób zostaną przetransportowane do kraju w piątek, trzy są w stanie ciężkim, muszą pozostać na Węgrzech.
W poniedziałek wieczorem na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z pierwszą grupą Polaków poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech. Do kraju wróciło 21 poszkodowanych. Spośród pięciu osób, które w poniedziałek zostały przewiezione do rzeszowskich szpitali, dwie już zostały wypisane do domów.
Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski wracających z pielgrzymki do Medziugorje (Bośnia i Hercegowina).
W wyniku wypadku śmierć poniosło 12 osób; wszystkie ofiary to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie we współpracy ze stroną węgierską.
Źródło: 