Lekcje buddyzmu w szkole? MEN bez problemu dogadał się z Polską Unią Buddyjską. Z Kościołem katolickim – nie

Minister edukacji Barbara Nowacka nie osiągnęła dotąd porozumienia z Kościołem i związkami wyznaniowymi w sprawie zmian organizacji religii katolickiej w szkołach, tymczasem znacznie sprawniej sfinalizowano decyzje dotyczące wprowadzenia możliwości organizowania lekcji religii buddyjskiej.

Zgodnie z informacjami podanymi przez „Nasz Dziennik”, pod koniec marca Ministerstwo Edukacji Narodowej zawarło porozumienie z Polską Unią Buddyjską, które umożliwia prowadzenie zajęć z religii buddyjskiej w przedszkolach i szkołach. Decyzja ta wpisuje się – zdaniem części komentatorów – w szerszy kierunek zmian w polityce edukacyjnej państwa.

Od 1 września 2025 r. obowiązuje nowe rozporządzenie MEN ograniczające liczbę lekcji religii z dwóch do jednej godziny tygodniowo. Lekcje mają się obywać na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej. Wprowadzone rok wcześniej rozporządzenie dotyczyło możliwości łączenia klas i wyłączenia lekcji religii ze średniej ocen. 

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że obydwa rozporządzenie ministra edukacji są niezgodne z ustawą zasadniczą. „Pominięte zostały merytoryczne stanowiska zainteresowanych przedstawicieli kościołów i związków wyznaniowych. Minister edukacji nie zrealizował więc obowiązku współdziałania w porozumieniu, ignorując zgłoszone przez przedstawicieli kościołów wątpliwości” – uzasadniała wyrok sędzia sprawozdawca Krystyna Pawłowicz. 

Biskupi wielokrotnie podkreślali, że zmiany są bezprawne, powołując się na wymagane przez prawo porozumienie z Kościołem oraz naruszenie praw rodziców. 

W odpowiedzi na działanie MEN Stowarzysznie Katechetów Świeckich złożyło w Sejmie obywatelski projekt ustawy „Religia lub etyka w szkole”. Projekt  po pierwszym czytaniu, został skierowany do Komisji Edukacji i Nauki oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Przewodnicząca pierwszej z komisji Krystyna Szumilas zdecydowała, że projekt nie będzie rozpatrywany przed przerwą wakacyjną parlamentu.

„To próba osłabienia roli chrześcijaństwa w wychowaniu młodego pokolenia” – ocenia pedagog dr Andrzej Mazan, wskazując, że decyzje podejmowane przez resort edukacji mogą prowadzić do głębszej zmiany systemu wartości obecnego w polskiej szkole.

Zdaniem komentatorów, obecne działania MEN wpisują się w szerszą debatę o kierunku przemian w edukacji, w tym o roli religii, tradycji i światopoglądu w procesie wychowania dzieci i młodzieży.

Źródło: Nasz Dziennik 

« 1 »