Nie tylko zielony ład. Przeciw polityce rządu protestowali także katecheci i obrońcy polskiej szkoły

„Panie Tusk, liczy pan już?”. W Warszawie odbyła się potężna manifestacja przeciw polityce rządu. NSZZ „Solidarność” domaga się referendum klimatycznego. Katecheci – protestowali przeciw marginalizacji religii i etyki w szkołach oraz zamrożeniu w komisjach sejmowych obywatelskiego projektu „TAK dla religii i etyki w szkole". Obecne były także organizacje sprzeciwiające się ideologizacji polskiej szkoły i deprawacji młodzieży.

NSZZ „Solidarność” wyszła dziś na ulice Warszawy pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”. Związkowcy domagali się m.in. referendum ws. unijnej polityki klimatycznej oraz obrony miejsc pracy, polskiego rolnictwa i strategicznych inwestycji.

Ale także: zahamowania zwolnień grupowych, zaprzestania wypowiadania układów zbiorowych pracy i wygaszania praw pracowniczych, prowadzenia sprawdzonej gospodarki leśnej (w tym zabezpieczenia dostaw dla branży drzewnej), odpowiedzialnej polityki dotyczącej służby zdrowia, kompleksowej reformy edukacji i nauki, wstrzymania chaotycznych zmian w oświacie, niezwłocznej i realnej waloryzacji płac w sektorze finansów publicznych, przywrócenia i przyśpieszenia kluczowych inwestycji strategicznych (CPK, elektrownie atomowe, sieci naftowe i gazowe, port w Świnoujściu, żeglowność Odry) oraz ochrony polskiego rolnictwa przed skutkami umowy UE-Mercosur i UE-Ukraina.

Uczestnicy manifestacji przeszli z Placu Zamkowego, Krakowskim Przedmieściem i Alejami Ujazdowskimi, przed siedzibę Sejmu.

Szef Solidarności Piotr Duda zaznaczył, że manifestacja jest m.in. wyrazem wsparcia dla prezydenta Karola Nawrockiego, który złożył do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum ws. unijnej polityki klimatycznej. Jak przypomniał Duda, było to efektem umowy programowej, którą Nawrocki zawarł jeszcze jako kandydat na prezydenta z Komisją Krajową NSZZ „Solidarność”.

Przewodniczący Solidarności zwrócił uwagę, że w manifestacji bierze udział bardzo dużo osób. „Panie Tusk, liczy pan już? (...) Niech pan liczy, a jeżeli nie ma pan czasu liczyć, to niech pan weźmie swoje liczydło, pana Domańskiego i niech liczy, bo wiem, że się na pewno nie doliczy, bo jest nas setki tysięcy” – podkreślił Duda.

Na trasie marszu, przed Pałacem Prezydenckim, ze związkowcami spotkał się szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. W manifestacji wzięli udział m.in. politycy opozycji – wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja), były premier Mateusz Morawiecki (PiS), szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak.

W wydarzeniu wziął udział kandydat PiS na premiera, Przemysław Czarnek, który apelował, że Polska powinna wyjść z Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (ETS) i zaprosić do tego innego państwa Unii Europejskiej. Podkreślił, że polityka klimatyczna Unii Europejskiej „niszczy Europę i Polskę”.

„Mamy swój węgiel, mamy swoje złoża, mamy swoje możliwości działania produkcji prądu, który będzie tani i który nie będzie zmuszał ludzi do inwestycji w odnawialne źródła energii” – zaznaczył Czarnek.

Jak dodał, należy to zrobić, bo trzeba „ratować gospodarkę i przemysł oraz miejsca pracy Polaków”.

Na późniejszej konferencji prasowej w Sejmie Czarnek powiedział, że klub PiS ma przygotowany projekt ustawy o wyjściu z systemu ETS. „Nie zgłaszamy (projektu) jeszcze teraz, bo chcemy zobaczyć, jak można przeciągnąć na naszą stronę część posłów z tamtej strony sceny politycznej. Myślę, że ta dzisiejsza manifestacja również daje nam na to jakąś większą szansę” – mówił kandydat PiS na premiera.

Dyskusję nad wnioskiem o zarządzenie przez prezydenta referendum zaplanowano w Senacie na środę. By referendum mogło zostać zorganizowane, wniosek prezydenta musi zyskać akceptację Senatu, wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy senatorów. Część demonstrantów zamierza oglądać debatę w Senacie na ustawionym przed Sejmem telebimie.

W manifestacji uczestniczyli także katecheci, rodzice i przedstawiciele Stowarzyszenia Katechetów Świeckich, którzy sprzeciwiają się marginalizacji religii i etyki w szkołach.

Uczestnicy manifestacji podkreślali, że ich obecność ma charakter obywatelski i społeczny. To wyraz troski o przyszłość młodego pokolenia oraz sprzeciwu wobec dalszego marginalizowania lekcji religii i pomijania głosu obywateli w debacie o edukacji.

Dorota Chmielewska, reprezentująca Stowarzyszenie Katechetów Świeckich oraz obywatelską inicjatywę ustawodawczą „TAK dla religii i etyki w szkole", mówiła m.in. o sytuacji katechetów świeckich, potrzebie wychowania do wartości w polskiej szkole oraz zerwaniu prac sejmowych nad projektem popartym przez ponad pół miliona obywateli.

Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły alarmowała o działaniach minister Barbary Nowackiej deprawujących polską młodzież i niszczących system edukacji.

Źródło: PAP

 

« 1 »