Według nieopublikowanych jeszcze badań Instytutu Pamięci Narodowej w zbrodni w Jedwabnem z 1941 roku miała uczestniczyć grupa Polaków przywiezionych z zewnątrz, w tym Mieczysław Kosmowski – osoba wskazywana jako niemiecki agent. IPN podkreśla, że nowe ustalenia rzucają dodatkowe światło na przebieg wydarzeń.
Wiceprezes IPN dr Mateusz Szpytma poinformował, że badania prowadzone przez Oddział IPN w Białymstoku wskazują na udział w zbrodni osób spoza lokalnej społeczności. Jak zaznaczył, ustalenia nie zostały jeszcze opublikowane w formie naukowej publikacji.
Według wcześniejszych ustaleń śledztwa IPN zbrodni z 10 lipca 1941 roku, w której zamordowano co najmniej 340 Żydów, dokonała grupa miejscowych Polaków z inspiracji niemieckiej. Nowe badania mają wskazywać, że Niemcy dążyli do zaangażowania Polaków w przeprowadzenie pogromów.
W 85. rocznicę zbrodni w Jedwabnem odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary. Naczelny rabin Polski Michael Schudrich podkreślił, że pamięć o tej tragedii powinna łączyć, a nie dzielić. Przy pomniku upamiętniającym zamordowanych Żydów odmówiono modlitwy oraz złożono kwiaty.
Podczas uroczystości upamiętniających ofiary Jedwabnego odbyły się także spotkania organizowane przez środowiska m.in. związane z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna oraz Wojciechem Sumlińskim. Ich uczestnicy domagali się wznowienia ekshumacji i prezentowali stanowisko kwestionujące ustalenia IPN dotyczące udziału Polaków w zbrodni. Naczelny rabin Polski Michael Schudrich podkreślił, że kwestia ekshumacji powinna być przedmiotem spokojnej rozmowy, a nie demonstracji.
IPN zwraca uwagę, że wydarzenia w Jedwabnem wpisywały się w niemiecką politykę wzniecania i wykorzystywania lokalnych konfliktów po rozpoczęciu wojny niemiecko-sowieckiej w 1941 roku.
Źródło: PAP
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.