Pierwsza grupa 21 Polaków poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech wróciła w poniedziałek wieczorem do kraju. 5 osób zostało przewiezionych do szpitali w Rzeszowie, a 16 wróciło do swoich domów. Kolejni poszkodowani będą transportowani do Polski, gdy pozwoli na to ich stan zdrowia.
Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul poinformowała na konferencji prasowej, że z grupy osób, które wróciły do kraju, pięć zostało przewiezionych do dwóch szpitali w celu dalszej hospitalizacji. Dodała, że ich życiu nic nie zagraża.
„Pozostałe 16 osób nie wymaga na tym etapie hospitalizacji i dlatego te osoby zostały zabrane przez rodziny” – podała. Poinformowała, że szpital MSWiA jest przygotowany w razie, gdyby osoby, które w poniedziałek wróciły do domu poczuły się źle i wymagały hospitalizacji.
„Szpital jest przygotowany, uprzedzony, że takie przypadki mogą mieć miejsce i żeby w sposób priorytetowy te osoby były przyjęte i leczone” – powiedziała.
Przekazała też, że na terenie czterech szpitali na Węgrzech hospitalizowanych jest wciąż 18 osób, a pięć zostało wypisanych i zabranych przez rodziny do Polski.
„Jesteśmy i będziemy cały czas w kontakcie z tymi osobami, które są hospitalizowane w szpitalach na Węgrzech. Jeżeli tylko stan zdrowia będzie pozwalał, te osoby będą transportowane do Polski” – zaznaczyła.
Powtórzyła, że jest po rozmowach z przedstawicielami MON i wojskowy samolot CASA jest gotowy w każdej chwili przewieźć pacjentów, zwłaszcza tych, którzy będą transportowani na leżąco. Do dyspozycji jest także helikopter wojskowy medyczny. „Więc w kolejnych dniach będziemy wspierać naszych mieszkańców i udzielać wszelkiego rodzaju pomocy” – zapewniła.
Dotychczas zidentyfikowano siedem z 12 ofiar śmiertelnych wypadku. Rodziny otrzymały już oficjalne potwierdzenia i dokumenty. W przypadku pozostałych ofiar trwa oczekiwanie na dokumentację. „Jeżeli będzie potrzeba, żeby w przypadku dwóch rodzin kogoś zawieść celem identyfikacji zwłok to zostanie wysłany samochód służbowy z tymi osobami, z psychologiem i tłumaczem, żeby maksymalnie pomóc tym rodzinom w tych najtrudniejszych chwilach ich życia” – zapewniła wojewoda.
Pytana, kiedy można się spodziewać kolejnego podobnego transportu odpowiedziała, że jest to zależne od ich stanu zdrowia. Pytana o stan 16 osób, które do domów powiedziała, że ich stan fizyczny jest dobry, ale na pewno potrzebują wsparcia psychologicznego. Powtórzyła, że taka pomoc jest zapewniona i udzielana. Na stronie urzędu wojewódzkiego w Rzeszowie jest podany numer telefonu, do osoby koordynującej pomoc psychologiczną.
Pytana o stan zdrowia pięciu osób, które trafiły do dwóch rzeszowskich szpitali powiedziała, że takich informacji nie może udzielać. Przekazała jedynie, że osoby te zostały przyjęte na oddziały chirurgii ogólnej i ortopedii.
Do Polski przyleciały także bagaże poszkodowanych w wypadku. Są zabezpieczone przez policję.
Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski; 57 pasażerów oraz dwóch kierowców wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie.
Wskutek zdarzenia 12 osób zginęło, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Pozostałych 37 pasażerów odniosło lekkie obrażenia. Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia, dwie osoby z województwa małopolskiego.
Kierowca autobusu został zatrzymany przez policję, która - według udzielonych w poniedziałek informacji - planuje postawić go przed sądem we wtorek. Dotychczasowe ustalenia wskazują, że zasnął w trakcie jazdy.
Źródło: 