Robotnicy winnicy Pana. Dlaczego ostatni dostaje tyle samo co pierwszy? Komentarz do niedzielnej Ewangelii

Dlaczego Bóg daje taką samą nagrodę tym, którzy pracowali przez cały dzień, i tym, którzy przyszli do winnicy dopiero w ostatniej godzinie? Ks. Michał Oleksowicz, w komentrzu do niedzielnej Ewagelii, zwraca uwagę, że przypowieść nie jest przede wszystkim opowieścią o „sprawiedliwej zapłacie”. Jest historią o tym, że każdy człowiek jest potrzebny Bogu, a na spotkanie z Nim nigdy nie jest za późno.

„Ta przypowieść, mówiąc naszym językiem, opowiada o szefie firmy, który jest dobry, bo dowartościowuje każdego pracownika” – zauważa ks. Michał Oleksowicz. Gospodarz winnicy dostrzega wartość każdego, niezależnie od tego, ile godzin przepracował. Liczy się nie tylko ilość wykonanej pracy, ale także to, że człowiek stał się częścią zespołu.

W winnicy pojawiają się zarówno ci, którzy pracowali od rana, jak i ci, którzy dołączyli dopiero na godzinę przed końcem dnia. Ks. Oleksowicz odnosi ten obraz do życia duchowego. Są ludzie, którzy Boga spotkali już we wczesnej młodości i przez całe życie starają się być Mu wierni. Są też tacy, którzy odkrywają Go dopiero pod koniec życia – jak Dobry Łotr.

„Każdy z nas ma inną porę nawrócenia, czyli odkrycia tego, że jest robotnikiem w winnicy Pana” – podkreśla kapłan. Nie ma lepszej ani gorszej godziny. Każda może być właściwa. Najważniejsze, by człowiek potrafił ją rozpoznać.

Winnica jest miejscem zarówno dla tych, którzy z wielką uważnością rozeznają każde poruszenie swojego serca, jak i dla tych, którzy – jak przypomina ks. Oleksowicz, nawiązując do św. Teresy od Dzieciątka Jezus – mogą już tylko ufnie zdać się na łaskę Boga.

W przypowieści jest jednak jeszcze jeden szczegół, który łatwo przeoczyć. Robotnicy ostatniej godziny nie byli bezczynni dlatego, że nie chcieli pracować. „Nikt nas nie potrzebuje” – właśnie tego doświadczenia dotyka ich sytuacja. A poczucie, że jesteśmy nikomu niepotrzebni, może prowadzić do osamotnienia i pustki.

Ks. Oleksowicz przypomina jednak, że wartość człowieka nie zależy od tego, ile zrobił i jak dobrze wykonał swoje zadania. „Mamy w sobie godność osoby, Bożego dziecka, niezależną od jakiegokolwiek działania” – mówi.

Przypowieść o robotnikach winnicy nie jest też prostą próbą wyjaśnienia, dlaczego Bóg postępuje inaczej, niż oczekujemy. Jego decyzje często nie mieszczą się w naszych kalkulacjach. „Bóg jest wolny w swoim działaniu, a Jego myśli i działania często nie pokrywają się z naszymi” – zauważa kapłan.

I właśnie dlatego Ewangelia może być szczególnie ważna dla tych, którzy przeżywają kryzys wiary, bo Bóg nie przyłącza się do ich planów, definicji i oczekiwań. Winnica przypomina, że Bóg nie działa według naszych rachunków. Zaprasza każdego – niezależnie od tego, o której godzinie życia usłyszy wezwanie.

Czytaj komentarz:

Robotnicy winnicy Pana

ks. Michał Oleksowicz DODANE 18.09.2026 AKTUALIZACJA 19.09.2026

Robotnicy winnicy Pana

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »