„Serce Jezusa jest otwarte dla każdego”. W Milejczycach powstaje nowe sanktuarium diecezjalne

12 czerwca kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach zostanie podniesiony do rangi diecezjalnego sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Jak podkreśla w rozmowie z Radiem Watykańskim Vatican News bp Piotr Sawczuk, będzie to miejsce otwarte dla wszystkich – nie tylko katolików, ale każdego człowieka poszukującego Boga, prawdy i nadziei.

W uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, 12 czerwca o godz. 18 kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach zostanie  ogłoszony diecezjalnym sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Przygotowaniem do tego wydarzenia była konferencja naukowa „Serce Jezusa Dobrego Pasterza", która miała miejsce 21 maja w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie. 

„Serce Jezusa jest otwarte dla każdego człowieka — dla wierzących, ale także dla tych, którzy dopiero szukają prawdy, łaski i światła. Myślę, że do Milejczyc przybywają również osoby niewierzące, a także wyznawcy prawosławia. Nie chcemy więc patrzeć na to miejsce wyłącznie przez pryzmat katolików. Do Serca Jezusowego dostęp mają wszyscy, bez wyjątku – mówi w rozmowie z Radiem Watykańskim-Vatican News bp Piotr Sawczuk, biskup diecezji drohiczyńskiej. 

Bp Sawczuk ma nadzieję, że szczególne zaproszenie do modlitwy w nowym sanktuarium odczytają „wszyscy pasterze, którzy występują w imieniu Chrystusa, biskupi, kapłani". „Myślę, że poczują się zaproszeni do tego, żeby czerpać wzór z Jezusa Milejczyckiego, który z troską zaopiekował się odnalezioną owieczką" – powiedział. 

Pielgrzymi z całej Polski

Świadectwem rozwoju kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa w parafii w Milejczycach z uczestnikami konferencji podzielił się proboszcz, ks. Jarosław Rosłon.

„Im dłużej jestem w Milejczycach, tym bardziej widzę działanie Bożej Opatrzności i znaki czasu" – powiedział proboszcz. Dodał, że obejmując w 2018 r. parafię w niedzielnej Mszy św. uczestniczyło kilkadziesiąt osób. „Z kolei w pierwszy piątek miesiąca przychodziło może pięć osób. Dziś podczas pierwszopiątkowego nabożeństwa mamy nawet tysiąc wiernych, a w niedziele przyjeżdżają pielgrzymi z całej Polski" – mówił.

Obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa 

Kapłan podkreślił, że rozwijający się kult związany jest z obrazem Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza, który znajduje się w kościele. „Zanim o Milejczycach zrobiło się głośno, ludzie modląc się przed nim, doświadczali łask" – mówi proboszcz i przytacza historie uproszonych przed wizerunkiem łask. 

Jedna z nich dotyczyła starszego mężczyzny, byłego ułana pochodzącego z Milejczyc, który po ciężkim wypadku miał według lekarzy nie przeżyć. „Rodzina zamówiła Mszę św. przed obrazem Serca Jezusa. Człowiek ten wrócił do zdrowia. Zachował się nawet list, który został mi przysłany przez pewną panią z okolic Poznania, w którym opisał swoją historię i podziękował za otrzymaną łaskę" – opowiada ks. Rosłon. 

Inny przykład dotyczył mieszkanki Milejczyc, która jako dziecko, wraz z trójką rodzeństwa zachorowała na szkarlatynę. „Kobieta wspominała, jak jej mama leżała krzyżem przed obrazem Najświętszego Serca Dobrego Pasterza, następnego dnia wszyscy wyzdrowieli" – wspomina proboszcz. 

Zróbcie wszystko, cokolwiek powie Syn

Ważną rolę – jak mówi – odegrała również Matka Boża. Obecność srebrnej sukienki – zdaniem proboszcza – świadczyła o łaskach, które za Jej przyczyną w tym kościele wypraszano. „Trzy pierwsze łaski związane były właśnie z modlitwą przez Jej wstawiennictwo. Ale Maryja zawsze prowadzi do Chrystusa. Jak w Kanie Galilejskiej mówi: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie mój Syn»" – dodaje.

Obfitość łask z Serca Jezusa 

Ks. Rosłon podkreśla, że kult Serca Bożego odrodził się po tym, jak obraz w 2019 roku wrócił z renowacji. Kilka dni po powrocie obrazu do świątyni, ks. Zenon Czumaj, dyrektor Archiwum Diecezjalnego odnalazł archiwalne zapisy świadczące o dawnym kulcie obrazu i łaskach otrzymywanych za jego pośrednictwem.

„Od tego momentu zaczęliśmy jeszcze intensywniej modlić się przed tym wizerunkiem. I wtedy ruszyła prawdziwa lawina świadectw" – mówi ks. Rosłon. 

Wśród nich szczególne miejsce zajmują historie małżeństw, które po latach starań doczekały się dzieci. „Zaczęło się od modlitwy za znajome małżeństwo, które przez siedem lat bezskutecznie starało się o potomstwo. Lekarze mówili, że nie mają szans. Modliliśmy się przez trzy tygodnie i pojawiło się poczęcie" – opowiada proboszcz.

Człowiek zagubiony potrzebuje Chrystusa

Ks. Rosłon wyjaśnił także teologię znajdującego się w świątyni wizerunku Serca Jezusa z motywem Dobrego Pasterza, zaczerpniętą wprost z przypowieści o Dobrym Pasterzu i zaginionej owcy. 

„Jezus został ukazany jako Dobry Pasterz, który niesie zagubioną owcę. Ta owca ma ludzkie oko – symbolizuje każdego z nas. Człowieka zagubionego, który potrzebuje Chrystusa" – tłumaczy. Zwraca także uwagę na niezwykłe detale obrazu. „Ucho owcy jest skierowane i wsłuchane w Jezusa. Jedno ucho Jezusa jest odsłonięte – to znak, że słucha modlitwy Kościoła, ale także wspólnoty, która się w swoim domu modli. Twarz Chrystusa jest jednocześnie zatroskana i pełna pokoju. To obraz Boga, który jest blisko ludzkiego cierpienia" – mówi.

Obietnica Dobrego Pasterza 

„Jezus został ukazany na obrazie z otwartym Sercem jako Dobry Pasterz – Ten, który, jak w Ewangelii, zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, by szukać jednej zagubionej. „To jest «obraz 13 obietnic»: dwunastu obietnic Najświętszego Serca Jezusowego i tej trzynastej – obietnicy Dobrego Pasterza: «Aż ją znajdę»" – mówi ks. Jarosław Rosłon.

Jak podkreśla proboszcz z Milejczyc, właśnie ta obietnica realizuje się dziś w życiu wielu ludzi. „Mamy świadectwa osób, które po latach wracają do Boga. Odnotowaliśmy nawet nawrócenia po pięćdziesięciu latach" – zaznacza.

Łaski podczas Eucharystii 

Ks. Rosłon podkreśla również silny związek kultu Serca Jezusa z Eucharystią. „Wiele łask, których doświadczają ludzie w Milejczycach, wypraszane są podczas sprawowanych Eucharystii. Bardzo często wszystko zaczyna się od Mszy św." – zaznacza.

„Serce Jezusa to Eucharystia" – tłumaczy. I przywołuje historię małej Blanki, która po narodzinach walczyła o życie. „Rodzice poprosili o modlitwę i zamówili w Milejczycach Mszę św. Pół godziny później dzwonią z drogi, że Blanka, dziewczynka, która leżała w inkubatorze, której lekarze nie dawali szans na przeżycie, jest na rękach matki zdrowa" – dodaje.  

Obraz z przełomu XVII i XVIII wieku

Ks. dr Zenon Czumaj, dyrektor Muzeum i Archiwum Diecezjalnego powiedział uczestnikom sympozjum o historii obrazu Najświętszego Serca Jezusa Dobrego Pasterza w Milejczycach. „Wiele wskazuje na to, że pochodzi on z przełomu XVII i XVIII wieku i był inspirowany malarstwem hiszpańskim" – mówił. Dodał, że ślady kultu Serca Jezusowego obecne były w parafii w Milejczycach już w ostatnich dwóch/trzech dekadach XVIII w., obraz zdobiony był dwoma srebrnymi koronami – co także świadczy o jego kulcie. Żarliwy kult stał się miedzy innymi przyczyną tego, że władze carskie zamknęły parafię rzymskokatolicką, a kościół został zamieniony na cerkiew prawosławną. Wraz z odzyskaniem świątyni powrócił kult Serca Pana Jezusa. Do jego ponownego osłabienia przyczyniły się działania władz komunistycznych. 

„Serce Jezusa jest otwarte dla każdego”. W Milejczycach powstaje nowe sanktuarium diecezjalne   © Agata Ślusarczyk / Fundacja Opoka

Ks. prof. Janusz Królikowski, znawca kultu Serca Jezusa, mówiąc o aktualnych formach kultu Najświętszego Serca Jezusa w Kościele, podkreślał natomiast, że kult Najświętszego Serca Jezusowego jest centrum chrześcijańskiej duchowości. Wskazał m.in. na pierwsze piątki miesiąca, litanię, akty zawierzenia i Eucharystię jako ważne formy tej pobożności. 

Dodał, że kult Serca Jezusa zawiera bogate odniesienia do tajemnicy Trójcy Świętej, Eucharystii, Miłosierdzia Bożego oraz kultu maryjnego. „Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa jest jakby streszczeniem całej religii chrześcijańskiej" – mówił prof. Królikowski.

Mówił również o swego rodzaju formacji społecznej w oparciu o kult Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Bóg zna serce człowieka 

Z kolei ks. dr Zbigniew Rostkowski, znawca Pisma Świętego, podczas wykładu „Bóg patrzy na serce" (1 Sm 16,7) – biblijna teologia serca, przypominał, że w Biblii serce oznacza coś więcej niż tylko organ. Odniósł się do terminów określających serce zawartych zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie. Hebrajskie słowo leb/lev określające serce, pochodzi od czasownika lebab/levav i oznacza „być pustym w środku, wydrążonym, zamkniętym, ukrytym".

„Serce jest zatem nie tylko organem pompującym krew, ale wskazuje na wewnętrzną, intymną przestrzeń człowieka, którą zgłębić może wyłącznie Bóg" – mówił ks. prof. Rostkowski. 

W Nowym Testamencie serce określane jest greckim „kardia". Prelegent wskazał na Boga, który jest kardiognostes – czyli jedynym znającym serce człowieka. 

Adoracja Serca Jezusa 

Konferencję podsumował bp Piotr Sawczuk, który podkreślił, że współczesny człowiek potrzebuje dziś przede wszystkim doświadczenia Bożej miłości.

„Dzisiejszy człowiek nie tylko potrzebuje znaków, ale przede wszystkim potrzebuje odczucia Bożej miłości, Bożego Serca, poczucia, że jest ważny dla Boga, że Bóg ma dla niego wspaniały plan i chce mieć go przy sobie na wieki" – mówił biskup drohiczyński, zaznaczając, że spotkanie z Sercem Jezusa prowadzi człowieka do nawrócenia.

„Chcemy, aby to sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza, które zostanie ogłoszone 12 czerwca, jak najskuteczniej temu służyło. Moim pragnieniem jest, by trwała tam adoracja Najświętszego Sakramentu, ponieważ kult Eucharystii i Serca Jezusa bardzo ściśle się ze sobą łączy" – mówił.

Zwieńczeniem sympozjum było otwarcie wystawy w Muzeum Diecezjalnym zatytułowanej "Obraz Miłości i Miłosierdzia. Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa i Bożego Miłosierdzia na terenie diecezji drohiczyńskiej".

Źródło: vaticannews.va/pl

« 1 »