„Jeśli ten film pomoże komuś zrozumieć, czym jest choroba alkoholowa, będzie to duży sukces” – mówi Opoce Marcin Kwaśny, reżyser „Odzyskanego”. Sam żyje w trzeźwości 13 lat i przyznaje, że w kluczowej walce z nałogiem pomogła mu prosta modlitwa do Boga. Premiera filmu została zaplanowana na 14 sierpnia, kiedy obchodzony jest miesiąc trzeźwości.
„Odzyskany” to pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego. Pomysł na film narodził się jednak wcześniej, przy okazji jego krótkiego metrażu „Spowiedź”. Film można było zobaczyć w internecie, a losy jego bohatera wzbudziły zainteresowanie widzów. „Najpierw zrobiłem krótki metraż – „Spowiedź”. Widzowie zaczęli pytać w komentarzach, co dalej” – opowiadał Kwaśny. „Chciałem zrobić kontynuację. «Odzyskany» jest ciągiem dalszym tego filmu” – dodaje.
W „Odzyskanym” znalazł się jeden szczególny fragment, który reżyser określa jako jedyny tak bezpośrednio osobisty element filmu. To słowa modlitwy: „Panie Jezu, jeśli istniejesz, to mi pomóż”.
Kwaśny przyznaje, że te słowa mają swoje źródło w jego własnym doświadczeniu sprzed 13 lat.
„Sam poczułem się „odzyskany” 13 lat temu, kiedy z głębi serca zawołałem: „Panie Jezu, jeśli istniejesz, to mi pomóż” – mówił.
Jak przyznał, w tamtym momencie otrzymał łaskę nawrócenia i uzdrowienia.
Wpuszczenie światła do ciemnego pokoju - reż. Marcin Kwaśny o filmie "Odzyskany"Dlatego „Odzyskany” nie jest dla niego jedynie historią o uzależnieniu. To przede wszystkim opowieść o człowieku, który może zostać odnaleziony nawet wtedy, gdy sam uważa swoją sytuację za beznadziejną.
„Nie ma tak beznadziejnych sytuacji, z których Pan Bóg nie mógłby nas wyrwać” – mówi reżyser.
Film opowiada o młodym chłopaku, który dorasta w cieniu alkoholizmu ojca i choroby matki. Uzależnienie wpływa na całą rodzinę, niszcząc relacje między najbliższymi. Kwaśny zwraca uwagę, że problem alkoholowy nie dotyczy wyłącznie osoby uzależnionej.
„Alkohol destrukcyjnie działa na całe rodziny, niszczy relacje, bliskość. Żyjemy w kraju, gdzie jest to problem społeczny na szeroką skalę” – mówi.
W centrum filmu znajduje się pytanie o przebaczenie. Czy można wybaczyć komuś, kto wyrządził nam ogromną krzywdę? Czy relacja ojca i syna, która została niemal całkowicie zniszczona, może jeszcze zostać odbudowana? Zdaniem reżysera – tak.
„Tu nie ma ściemy. Niełatwe relacje ojca z synem pokazują, że nie ma rzeczy niemożliwych. Każdą relację można odbudować przy odrobinie dobrej woli – podkreśla.
Przebaczenie nie oznacza jednak zapomnienia krzywdy. Jest raczej drogą do uwolnienia się od niej. „Przebaczenie, które następuje, jest potrzebne głównemu bohaterowi po to, żeby samemu wyrwać się z kokonu żalu, krzywdy i nienawiści” – wyjaśnia Kwaśny. „Próba zrozumienia tego nałogu przez syna prowadzi do tego, że pogarda zamienia się we współczucie” – dodaje.
Dla ludzi, którzy chcą przeżyć coś głębszego - reż. Marcin Kwaśny o filmie "Odzyskany"Reżyser zwraca uwagę na autentyczność historii. Chce, żeby widz zobaczył w niej nie tylko filmową opowieść, ale także własne relacje i problemy. „Ta historia jest z życia wzięta i daje nadzieję, że każdą relację można odbudować” – mówi. „Ten film daje nadzieję. Pokazuje, że jest światełko w tunelu” – podkreśla.
Zdaniem Kwaśnego, „Odzyskanego” to nie lekarstwo na problem uzależnienia. Reżyser wierzy jednak, że film może pomóc osobom, które żyją w rodzinach dotkniętych alkoholizmem, lepiej zrozumieć mechanizmy tego problemu.
„Ten film nie jest antidotum na problemy alkoholowe. Będzie jednak pomocny w zrozumieniu mechanizmu uzależnienia. Będzie wpuszczeniem światła do ciemnego pokoju” – mówi.
Szczególnie zależało mu na dotarciu do młodych widzów. Jednocześnie „Odzyskany” jest propozycją dla tych, którzy szukają w kinie czegoś więcej niż rozrywki. „To jest film dla ludzi, którzy chcą przeżyć coś głębszego w kinie, wzruszyć się i wyjść z refleksją” – mówi Kwaśny. „Wierzę, że ten film będzie zachwycał i wierzę, że warto nieść dobre przesłanie” – mówił.
„Odzyskany” trafi do kin w całej Polsce 14 sierpnia 2026 roku.
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.