Weronika Krawczyk, laureatka nagrody Fundacji Opoka „Zbudowana na Skale”, w swoim wystąpieniu odniosła się do sytuacji ochrony życia w Polsce. „Mam ogromne przeświadczenie, że Polska jest państwem aborcyjnym (…) Musimy jako społeczeństwo zrobić wszystko, aby bronić tych, którzy sami się obronić nie mogą” – powiedziała.
Weronika Krawczyk, odbierając nagrodę Fundacji Opoka „Zbudowana na Skale”, przyznaną za „odważną i konsekwentną obronę życia”, podzieliła się swoim świadectwem wiary, cierpienia i nadziei. 13 kwietnia prezydent Karol Nawrocki zastosował akt łaski, dla matki trójki dzieci, skazanej na prace społeczne i obowiązek przeprosin lekarza-abortera, który namawiał ją do usunięcia ciąży. Za brak przeprosin abortera miała trafić do więzienia.
Nagrodę wręczył prezes Fundacji Opoka, ks. Marek Gancarczyk podczas II Spotkania Przyjaciół Fundacji Opoki, które odbyło się 21 kwietnia w siedzibie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.
„Wszystko jest takie niesamowite, a właściwie wystarczyło tylko zawierzyć... Niestety, to takie małe, a zarazem wielkie, jak się okazuje” – mówiła odbierając wyróżnienie Weronika Krawczyk. Podkreśliła także znaczenie wiary w życiu człowieka: „Ta wiara to jest wszystko. To zaparcie się siebie… o to chodzi w życiu”.
Opowiedziała także o swoim duchowym doświadczeniu i drodze, którą przeszła. Jak zaznaczyła, to właśnie wiara pozwoliła jej przetrwać najtrudniejsze chwile:
„Tylko dzięki tej wierze byłam w stanie pójść do więzienia, zostawić moje dzieci i mojego kochanego męża, bo wiedziałam, że jeżeli Pan Jezus będzie ze mną, będzie dobrze”.
Dziś – jak mówiła – stoi przed ludźmi jako osoba wolna: „Stoję tutaj przed Państwem już jako osoba ułaskawiona, szczęśliwa i wolna”. Wspominała jednak, że ostatnie lata były pełne niepewności.
„Codziennie zastanawiałam się, co będzie dalej. Mimo tych wszystkich niewiadomych zawierzyłam Bogu i niosłam swój krzyż, choć ciężki” – powiedziała.
Nie ukrywała, że doświadczenia te odbiły się także na jej zdrowiu. „Przez ponad rok chorowałam na depresję. To był jeden z najcięższych okresów w moim życiu” – powiedziała. Jak dodała, szczególnie trudny był moment podtrzymania wyroku: – „Poniekąd zawalił mi się świat”.
Podkreśliła, że nie była w stanie przeprosić za obronę swojego dziecka. „Nie wyobrażałam sobie przepraszać za ochronę mojego dziecka przed śmiercią. (…) Uczę moje dzieci, że prawda jest bardzo ważna i nie wolno dać się złamać” – mówiła.
W swoim wystąpieniu odniosła się również do sytuacji ochrony życia w Polsce.
„Mam ogromne przeświadczenie, że Polska jest państwem aborcyjnym (…) Musimy jako społeczeństwo zrobić wszystko, aby bronić tych, którzy sami się obronić nie mogą” – dodała.
Szczególne podziękowania skierowała do Fundacji Życie i Rodzina oraz osób, które ją wspierały. Nie zapomniała także o wolontariuszach. „W deszczu zostawiali swoje rodziny, zbierali podpisy (…) Walcząc o mnie dobrym słowem i modlitwą” – powiedziała. Ze wzruszeniem mówiła o ułaskawieniu: – „To nie jest tylko ułaskawienie. To jest coś więcej. Zwrócił Pan mi i mojej rodzinie spokojne życie”.
Podziękowała również bliskim oraz redakcji Opoki. „Byliście ze mną od samego początku. (…) Ten nasz wywiad był pierwszym, jakiego kiedykolwiek udzieliłam” – powiedziała.
Na zakończenie zaznaczyła: „Nigdy nie robiłam tego dla żadnej nagrody”, dodając: „Ogromnie miło i jestem zszokowana”. „Niech Państwa wszystkich Pan Bóg błogosławi” – zakończyła swoje wystąpienie, które wielkokrtonie nagradzane było gromkimi brawami.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.