Szedł 11 kilometrów błotnistą drogą, by przyjąć bierzmowanie. Jego historia dotarła do Watykanu

Maximiliano Pavillaux ma 11 lat i mieszka w Argentynie, w wiejskiej okolicy Suipacha, małego miasteczka w prowincji Buenos Aires. By przyjąć bierzmowanie szedł wraz z rodzicami 11 kilometrów błotnistą drogą.

Przez cały rok chłopiec przygotowywał się do przyjęcia sakramentu bierzmowania, które zaplanowano na 11 listopada. Aby pomóc mu w przygotowaniach, tydzień po tygodniu katechetka Eva przesyłała do jego domu materiały. Jednak w miarę zbliżania się daty sakramentu, pogarszająca się pogoda coraz bardziej zagrażała uroczystości przyjęcia sakramentu.

W noc poprzedzającą bierzmowanie, pośród nieustannego deszczu, Carola i Rolando, rodzice Maximiliano, zaczęli się martwić, że żaden z ich pojazdów nie będzie w stanie dojechać do miasta po błotnistych wiejskich drogach, a w tym samym tygodniu zepsuł się traktor, którego używają do pracy w polu.

Istniała alternatywa, ale rodzice myśleli, że dziecko jej nie zaakceptuje: przejść 11 kilometrów po błocie. Ku ich zdziwieniu Maximiliano się zgodził.

„Nasze buty grzęzły w błocie, ślizgaliśmy się” – wspomina Maximiliano w rozmowie z ACI Prensą. Po drodze ojciec zażartował z chłopcem: „Kiedy dorośniesz, będziesz miał dobrą historię do opowiedzenia”. Nie spodziewali się jednak, że jego historia dotrze do tak wielu osób.

Po przybyciu do parafii Matki Bożej Różańcowej w Suipacha Eva, jego katechetka, czekała na swojego ucznia ze łzami w oczach: „Była bardzo szczęśliwa” – powiedział nowo bierzmowany.

Ksiądz, który odprawiał Mszę, podał wyczyn małego chłopca jako przykład do naśladowania. Wiele osób przychodziło, aby mu pogratulować.

Po ceremonii „wyszliśmy z ulgą. Przez cały tydzień byłam „w siódmym niebie”” – wyznała matka chłopca. „Niczego nie żałowaliśmy, byliśmy szczęśliwi”.

Ale na tym historia się nie zakończyła. W ostatnich dniach historia Maksymiliana dotarła do uszu papieża Franciszka, który przesłał mu apostolskie błogosławieństwo i prezent z Rzymu.

Oprawione w ramkę błogosławieństwo apostolskie i dary Ojca Świętego Maxi otrzymał podczas Mszy św., którą odprawił bp Mauricio Landra, biskup pomocniczy Mercedes-Luján.

„Nie mogę przestać płakać” – powiedziała matka Maximiliano, podkreślając ciepło społeczności Suipacha, która odwiedziła jej syna i przyniosła mu prezenty. „To raj” – powiedziała.

Bohater tej historii podzielił się z ACI Prensą, że „wszyscy byli bardzo szczęśliwi”, nawet jego koledzy z wiejskiej szkoły, którzy byli „pod wrażeniem”.

Innym dzieciom, które przygotowują się do przyjęcia sakramentu bierzmowania, Maximiliano przypomniał, „że Jezus na was czeka i zawsze będzie z wami, tak jak będzie ze mną”.

Źródło: Catholic News Agency

« 1 »

reklama

reklama

reklama