Mocne słowa w Davos. Javier Milei ostro krytykuje współczesny Zachód

Socjaliści porzucili walkę klas opartą na systemie gospodarczym i zastąpili ją innymi rzekomymi konfliktami społecznymi - mówił prezydent Argentyny.

Podczas Światowego Forum Ekonomicznego prezydent Argentyny Javier Milei poświęcił przemówienie obronie kapitalizmu i wolności. Jego zdaniem system kapitalistyczny i XIX-wieczny wolny rynek doprowadził świat do dobrobytu, z którego dziś korzystamy. Jednocześnie, zdaniem Mileia, w dzisiejszym zachodnim świecie triumfuje socjalizm, choć nie zawsze jest tak nazywany.  

„Znaczna część ogólnie przyjętych ideologii w większości krajów zachodnich to iedologie kolektywistyczne, niezależnie od tego, czy głoszą nazywają siebie komunistycznymi, faszystowskimi, socjalistycznymi, socjaldemokratycznymi, narodowosocjalistycznymi, chadeckimi, neokeynsistowskimi, postępowymi, populistycznymi, nacjonalistycznymi czy globalistycznymi” – mówił Milei. Jak zaznaczył, taki stan rzeczy musi doprowadzić społeczeństwa do biedy. Argentyński przywódca zauważył, że współcześni socjaliści nie głoszą już walki klas, ale kreują nowe wojny - walkę płci i konflikt między człowiekiem a naturą.  

„Pierwszą z tych nowych bitew była absurdalna i nienaturalna walka mężczyzny i kobiety – tłumaczył Milei. – Libertarianizm już zapewnia równość płci. Kamieniem węgielnym naszego credo jest to, że wszyscy ludzie zostali stworzeni równymi i że wszyscy mamy te same niezbywalne prawa przyznane przez Stwórcę, w tym życie, wolność i własność”. 

Polityk kontytnuował:   

„Wszystko, do czego doprowadził program radykalnego feminizmu, to większa interwencja państwa w celu utrudniania procesów gospodarczych i zapewniania pracy biurokratom, którzy nie wnieśli nic do społeczeństwa. Przykładami są ministerstwa ds. kobiet lub organizacje międzynarodowe zajmujące się promowaniem tego programu”. 

Milei odniósł się też do ideologii ekologicznej:  

„Innym konfliktem forsowanym przez socjalistów jest konflikt człowieka z naturą, zakładający, że my, ludzie, niszczymy planetę, którą należy chronić za wszelką cenę, posuwając się nawet do popierania mechanizmów kontroli populacji lub programu aborcyjnego. 

Niestety, te szkodliwe idee zakorzeniły się w naszym społeczeństwie. Neomarksistom udało się przejąć zdrowy rozsądek świata zachodniego, a osiągnęli to poprzez zawłaszczanie mediów, kultury, uniwersytetów, a także organizacji międzynarodowych”. 

Javier Milei pod koniec zeszłego roku wygrał wybory prezydenckie w pogrążonej w kryzysie gospodarczym Argentynie. Mieszkańcy kraju, w którym inflacja sięga 120 proc. w skali roku postawili na polityka obiecującego wolność gospodarczą i cięcia wydatków publicznych, a przy tym dość ekscentrycznego. Podczas Światowego Forum Gospodarczego Milei okazał się jednym z niewielu, którzy wprost skrytykowali główne idee, jakie przyświecają temu spotkaniu. 

Źródło: weforum.org

« 1 »

reklama

reklama

reklama