Abp Sheen na forum Soboru Watykańskiego II przekonywał, że odpowiedzialność za misje należy do całego Kościoła. „To dusze, a nie terytoria, tworzą misje” – podkreślał kapłan, który 24 września zostanie wyniesiony na ołtarze. Jego przemówienie o misjach wywarło takie wrażenie, że ojcowie soborowi zrezygnowali z przerwy na kawę, a po wystąpieniu nagrodzili go spontanicznymi oklaskami.
Abp Sheen uczestniczył we wszystkich czterech sesjach Soboru Watykańskiego II, od 11 października 1962 do 8 grudnia 1965 r. Wziął udział w 168 zgromadzeniach ogólnych i wszystkich dziesięciu sesjach publicznych. Przez cały czas był członkiem Komisji ds. Misyjnych i jedynym amerykańskim członkiem tego gremium.
Na auli przemówił 9 listopada 1964 r. podczas debaty nad schematem dotyczącym misji. Odwołał się do swojego doświadczenia jako krajowego dyrektora Dzieł Rozkrzewiania Wiary, którym był w latach 1950–1966.
Abp Sheen zakwestionował ścisłe rozróżnienie między formalnymi terytoriami misyjnymi a regionami, gdzie Kościół cierpiał na brak kapłanów, kościołów i środków. „Zamiast teologicznego pytania: «Czym są misje?», sugerowałbym, abyśmy zwrócili się ku praktycznemu pytaniu: «Gdzie są misje?»” – mówił. „Czy to jest chrześcijańskie? Czy to jest katolickie?” – pytał, wskazując na biskupów, którzy nie mogli liczyć na pomoc, ponieważ ich diecezje nie były formalnie uznawane za misyjne.
Oklaski po przemówieniu
Abp Sheen przekonywał, że odpowiedzialność za misje należy do całego Kościoła. „To dusze, a nie terytoria, tworzą misje” – podkreślał. Apelował o większą solidarność między bogatszymi a uboższymi częściami Kościoła oraz o lepszą koordynację działalności misyjnej. Odwoływał się również do encykliki Pawła VI Ecclesiam suam i jej wezwania do dialogu.
Według Council Day Book (Dziennika Soboru) Sheen przemawiał „elegancką łaciną”, z „dramatycznymi gestami” i starannie modulowanym głosem. Ojcowie soborowi pozostali w auli mimo zwyczajowej przerwy na kawę. Choć przekroczył dziesięciominutowy limit, moderator nie przerwał jego wystąpienia. Po jego zakończeniu rozległy się spontaniczne oklaski. Schemat misyjny został następnie odesłany do komisji w celu całkowitego przeredagowania.
Współpraca z Ratzingerem
Wkład abp. Sheena nie ograniczał się do jednego przemówienia. Przedłożył pięć pisemnych uwag dotyczących schematu misyjnego, a po jego ponownym opracowaniu przygotował jeszcze 61-stronicowy dokument. Według biografa Thomasa Reevesa był to najdłuższy tekst Amerykanina dotyczący któregokolwiek z tematów soborowych.
Po debacie w 1964 r.abp Sheen wszedł do grupy roboczej przygotowującej nową wersję dokumentu. Pracowali w niej m.in. ks. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, oraz o. Yves Congar OP. Benedykt XVI potwierdził później, że współpracował z Sheenem w tej komisji.
7 grudnia 1965 r. Sobór przyjął dekret Ad gentes o działalności misyjnej Kościoła stosunkiem głosów 2394 do 5. W dokumencie znalazły się m.in. kwestie podkreślane przez abp. Sheena: powszechna odpowiedzialność misyjna Kościoła, koordynacja działalności misyjnej i troska o ubogich.
Abp Sheen zabierał również głos w sprawie formacji kapłańskiej, apostolstwa świeckich, roli kobiet, edukacji katolickiej i religii niechrześcijańskich.
Po Soborze Paweł VI powołał go do posoborowej Komisji ds. Misyjnych. W autobiografii Treasure in Clay abp Sheen określił Gaudium et spes jako „genialny” i pisał o napięciach, które pojawiły się po Soborze: „Nie są one zaskoczeniem dla tych, którzy znają całą historię Kościoła”.
Źródło: KAI
Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.