Regulacje rządu Modiego poważnie zagrażają działalności społecznej chrześcijan w Indiach

Zmiany, które rząd Narendry Modiego usiłuje wprowadzić do ustawy o darowiznach zagranicznych, poważnie zagrażają dalszej działalności organizacji chrześcijańskich. Indyjskie forum reprezentujące chrześcijan różnych wyznań apeluje o debatę na ten temat na forum parlamentu.

Zjednoczone Forum Chrześcijańskie (UCF), ekumeniczna organizacja z siedzibą w New Delhi, wskazuje, że proponowane zmiany do Foreign Contribution Regulation Act (FCRA) zaostrzą kontrolę rządu nad organizacjami otrzymującymi zagraniczne darowizny, co w może poważnie ograniczyć działalność instytucji chrześcijańskich.

Memorandum: konieczna debata parlamentarna

Forum złożyło memorandum do Kirena Rijiju, ministra ds. mniejszości Indii, w New Delhi 21 lipca, z żądaniem szczegółowego przeglądu proponowanego prawa parlamentarnego przed debatą podczas trwającej sesji monsunowej parlamentu.

„Minister zapewnił mnie, że przekaże obawy naszej społeczności premierowi Narendrze Modiemu” – mówił 23 lipca rzecznik UCF dla północno-wschodnich Indii.

Nowe regulacje wprowadzone przez gabinet Modiego 18 marca zmieniają zapisy Ustawy o Darowiznach Zagranicznych. Według rządu mają one na celu wzmocnienie nadzoru nad działalnością charytatywną finansowaną z zagranicy, w rzeczywistości jednak mogą prowadzić do jej podcięcia u podstaw. Ustawa miała zostać przedstawiona podczas poprzedniej sesji budżetowej parlamentu, ale debata została odroczona po zdecydowanym sprzeciwie ze strony organizacji społeczeństwa obywatelskiego, w tym organizacji chrześcijańskich.

Rząd może przejąć aktywa zawieszonych organizacji

Jedna z proponowanych poprawek pozwoliłaby rządowi przejąć kontrolę nad aktywami utworzonymi za pomocą zagranicznych wpłat, jeśli rejestracja organizacji zostanie zawieszona, anulowana, lub nieodnowiona.

Przepis ten w praktyce oznaczałby zagarnięcie przez rząd olbrzymich środków i faktyczną likwidację tysięcy organizacji obywatelskich. Od czasu objęcia władzy przez hinduistyczną nacjonalistyczną partię Bharatiya Janata Party (BJP) w 2014 roku, anulowano prawie 22 tys. rejestracji organizacji NGO, a kolejne 15 tys. organizacji uznano jako nieaktywne na mocy prawa.

Kolejny kontrowersyjny przepis wprowadza koncepcję „domniemanego zaprzestania działalności”, zgodnie z którą rejestracja organizacji automatycznie wygasa po wygaśnięciu lub odmowie odnowienia rejestracji. Stwarza to pole do poważnych nadużyć. Wystarczyłaby odmowna decyzja jednego urzędnika niechętnego danej organizacji, aby ją zlikwidować i przejąć jej aktywa.

Przywódcy chrześcijańscy wskazują, że proponowane zmiany wpisują się w ciąg trwających od dekady represji wobec organizacji otrzymujących zagraniczne fundusze. Dotykają one zarówno organizacje chrześcijańskie, jak i inne grupy społeczeństwa obywatelskiego, krytyczne wobec polityki rządu.

Rzeczywisty powód: doktryna hindutwy

Prawdziwym powodem, dla którego indyjski rząd usiłuje wprowadzić nowe przepisy jest dążenie do wyniszczenia wszelkich instytucji i organizacji, które nie realizują doktryny hindutwy, wiążącej indyjską tożsamość z religią hinduistyczną. Partia BJP i powiązane z nią hinduskie grupy nacjonalistyczne sprzeciwiają się zarówno chrześcijańskiej działalności religijnej, jak i społecznej, jednocześnie promując swoją wizję Indii jako narodu hinduistycznego.

Liderzy chrześcijańskich organizacji charytatywnych podkreślają, że ich działalność nie ma charakteru konwersyjnego ani konfesyjnego, ale służy wszystkim, niezależnie od wyznawanej religii czy przynależności do kasty społecznej.

W memorandum forum UCF stwierdziło, że instytucje charytatywne

„niezależnie od religii i regionów wspierają państwo w docieraniu do najbiedniejszych, edukacji dzieci, leczeniu chorych, zapewnianiu schronienia bezdomnym oraz przywracaniu godności marginalizowanym.”

Proponowane poprawki poważnie ograniczą tę działalność, a jednocześnie

„budzą poważne obawy dotyczące równowagi konstytucyjnej, wolności społeczeństwa obywatelskiego oraz przyszłości działalności charytatywnej w Indiach.”

Gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze

Rząd Modi’ego pozostaje głuchy na zastrzeżenia organizacji obywatelskich i twierdzi, że konieczny jest silniejszy nadzór nad zagranicznym finansowaniem organizacji. Podczas obecnej sesji parlamentu, która rozpoczęła się 20 lipca, rząd opublikował szczegółowe wyjaśnienie, odpowiadające na 20 najczęściej zadawanych pytań dotyczących ustawy. Wskazuje ono, że twardo trwa przy swoim stanowisku i dąży do faktycznego przejmowania aktywów organizacji zgromadzonych dzięki zagranicznym wpłatom.

„Nie jest pożądane, aby rząd zachowywał i zarządzał takimi aktywami w nieskończoność tylko dlatego, że stowarzyszenie może w przyszłości ubiegać się o nową rejestrację” – głosi wyjaśnienie.

Jeśli sformułowanie to wydaje się niejasne i niezrozumiałe, to prawdopodobnie o to właśnie chodzi. Jest to słabo zawoalowana próba przejęcia środków finansowych niezależnych organizacji pod pozorem „lepszej kontroli”. Wystarczy, że przedstawiciel rządu odmówi danej organizacji przedłużenia jej rejestracji, a państwo będzie mogło swobodnie przejąć jej aktywa, ze szkodą zarówno dla samej organizacji, jak i dla całego społeczeństwa, któremu odbiera się możliwość korzystania z pozarządowej pomocy społecznej, usług zdrowotnych, edukacyjnych i innych.

Źródło: UCA News

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »