Somnang, kambodżańska pielęgniarka: wyznawanie wiary katolickiej kosztuje tu bardzo wiele

Droga do wiary katolickiej dla młodej Kambodżanki, Somnang była wyboista. Urodziła się w tradycyjnej buddyjskiej rodzinie, cała otaczająca ją kultura ma charakter buddyjski. A jednak – wbrew wszystkim, wybrała Chrystusa. Dziś mówi: „to był najlepszy dzień w moim życiu”.

Mająca obecnie 28 lat skromna kambodżańska pielęgniarka Somnang mówi, że jej buddyjska rodzina oburzona jest jej decyzją o przyjęciu katolicyzmu i odsunęła się od niej.

„Moja rodzina była bardzo zła, gdy dowiedziała się o mojej decyzji” – opowiada azjatyckiemu serwisowi UCA News, stojąc na dziedzińcu kościoła Dzieciątka Jezus. „Nadal nie chcą ze mną rozmawiać” – dodaje.

W jej państwie, zdominowanym przez buddyzm, nawrócenie wywołuje silne emocje w całym spektrum życia społecznego. Wielu konwertytów nie odważa się nawet mówić o tym swojej rodzinie. Niektórzy z tych, którzy odważyli się to zrobić, zostali odrzuceni przez rodziny, które wyparły się ich i zerwały z nimi wszelkie więzi.

Długa droga do wiary w Chrystusa

Somnang również stara się ukrywać swą tożsamość i nie chce, by podawano jej nazwisko rodzinne lub fotografowano ją, obawiając się prześladowania. Przeszła długą drogę do wiary katolickiej.

Zalążki jej wiary zostały zasiane w jej rodzinnej, ubogiej wiosce w prowincji Mondulkiri, około 500 kilometrów na północny wschód od Phnom Penh, blisko granicy z Wietnamem.

Początki jej wiary sięgają 12 lat wstecz. Wtedy do jej odległej wioski przybył marysta, brat Pedro.

„Widziałam, jak działał brat Pedro i inni bracia oraz księża,” wspomina. „Nie prosili o nic. Pomagali ludziom, którzy naprawdę potrzebowali pomocy.”

Ich świadectwo życia, ofiarnego i otwartego na potrzeby innych, poruszyło Somnang.

„Pomyślałam: «to jest niesamowite. Co to za ludzie?»”.

To zaciekawienie krok po kroku doprowadziło ją do wiary katolickiej. W zeszłym roku została katechumenką. W lutym 2026 r. przyjęła chrzest.

„To był najlepszy dzień w moim życiu,” opowiada. „To moje nowe życie.”

Somnang znaczy „błogosławiona”

Jej imię Somnang w języku khmerskim oznacza „błogosławiona”. Zachęcona przykładem marystów, młoda pielęgniarka stara się służyć innym i nieść im błogosławieństwo poprzez swą pracę. Zatrudniona jest w Mercy Medical Center, chrześcijańskim szpitalu, jednym z największych w tętniącej życiem stolicy kraju, Phnom Penh, obsługującym pacjentów z całego kraju.

„Wybrałam chrześcijański szpital, bo jest to zgodne z moją wiarą” – mówi. „Opiekując się chorymi i rannymi, musimy zabiegać o pomoc u Chrystusa.”

Biskup Olivier Schmitthaeusler, wikariusz apostolski Phnom Penh i misjonarz Paryskiego Towarzystwa Misji Zagranicznych (MEP), który od października 2010 roku kieruje Kościołem katolickim w Phnom Penh i południowej Kambodży, mówił katechumenom podczas ich chrztu:

„Bóg stworzył nas, byśmy odczuwali. Dlatego w każdej chwili musimy podejmować decyzję: Czy będziemy czynić dobro? Czy wybierzemy zło? Każdy z nas staje przed tym. Stąd biorą się kłótnie, wojny i problemy rodzinne.”

Kambodża: buddyzm jako oficjalna religia państwowa

Chrześcijańska populacja stanowi mniej niż 1 procent z około 17 milionów mieszkańców Kambodży, z których większość wyznaje buddyzm therawada, będący religią państwową. Kulturowy charakter buddyzmu utrudnia bardzo działalność misyjną.

Szacuje się, że liczba chrześcijan wynosi od 50 do 70 tys., z czego około 30 tys. to katolicy, nad którymi pieczę duszpasterską sprawuje Wikariat Apostolski w Phnom Penh oraz wikariaty Battambang i Kompong.

W kraju, którego motto „Naród, Religia, Król” przenika każdy aspekt życia społecznego, konwersja na inną religię może być uznana za działanie antypaństwowe i antynarodowe.

Najbardziej surowych prześladowań Kościół doświadczył podczas panowania reżimu Czerwonych Khmerów (1975-1979), kiedy większość kościołów i zabytków religijnych została zniszczona, a szacunkowo zginęło około 170 tys. chrześcijan. Dziś odradza się, choć jego działalność napotyka na olbrzymi opór w buddyjskim społeczeństwie.

Źródło: UCA News

« 1 »