Wojna niszczy człowieczeństwo. Niszczy osobę ludzką i to, jak ze sobą żyjemy. Jeśli pomagasz komuś na Ukrainie, to leczysz jego człowieczeństwo, dajesz jej być bardziej ludzkim. To wielki akt miłości – mówi Opoce Tetiana Stawnyczy, dyrektor Caritas Ukraina.
Jakub Jałowiczor: Po 4 latach wojny na Ukrainie słyszymy o 4 mln osób, które straciły miejsce zamieszkania i prawie 11 mln tych, którzy potrzebują doraźnej pomocy natychmiast. Czy ktokolwiek jest w stanie poradzić sobie z kryzysem na taką skalę?
Tetiana Stawnyczy: Ukraina pracuje nad odpowiedzią od 2014 r. a na wielką skalę od 2022 r. Wypracowaliśmy metody radzenia sobie z najbardziej palącymi potrzebami. Ukraina doświadcza intensywnej wojny, więc ciągle mamy, tak wielką jak pan mówił liczbę, ludzi potrzebujących pomocy humanitarnej. Mamy też rosnącą liczbę osób, które potrzebują pomocy w stabilizacji, reintegracji. Jako Caritas działamy na bazie lokalnych wspólnot, czyli na konkretnych terenach. Liczby, które pan podał zebrano pod koniec zeszłego roku. Nie obejmują one dodatkowego kryzysu związanego z energią, spowodowanego przez ataki na infrastrukturę.
Czy to dziś największy problem? W tej chwili wiele zbiórek w Polsce, choćby te przeprowadzane przez Caritas dotyczy właśnie urządzeń grzewczych.
Tak, teraz to największy kryzys. Tak jak po wysadzeniu tamy w Nowej Kachowce, kiedy Rosjanie spowodowali zalanie miejscowości (rok 2023 r., woda zagrażała zaporoskiej elektrowni atomowej – JJ). Teraz mamy zimę, co pogarsza sytuację. Zatem największą nagłą potrzebą jest ogrzewanie i elektryczność. To są oczywiście problemy powiązane.
Nie ma ogrzewania, ale też np. ludzie mieszkający w blokach nie mają jak gotować posiłków. Proszę sobie też wyobrazić sytuację kogoś, kto mieszka na 15. piętrze, a nie działa winda. To zatem sprawa nawet możliwości wyjścia z własnego mieszkania. Dotyka to setek tysięcy ludzi. Dostajemy urządzenia z zagranicy, w tym z Polski, za co chcę podziękować. To ratuje ludzi od mrozu.
Można powiedzieć, ze ten kryzys jest już po jakąś kontrolą, czy raczej narasta?
Sprawa energii ma długofalowe konsekwencje. Zbliża się koniec zimy, więc pewnie będzie odrobinę łatwiej, ale pracujemy nad pomocą, która będzie trwała.
Co właściwie robią wasi wolontariusze?
Na początku pełnoskalowej inwazji potrzeba było wielkiej liczby wolontariuszy, bo napłynęła pomoc rzeczowa, zaś 14 mln ludzi opuściło miejsce zamieszkania – 7 wewnątrz kraju, a kolejne 7 mln uciekło za granicę. Wolontariusze byli potrzebni do pakowania zestawów żywnościowych i higienicznych, do dostarczania pomocy do centrów. Teraz raczej wolontariusze schodzą na głębszy poziom, działają w ramach programów skierowanych do dzieci, do starszych, niepełnosprawnych czy innych potrzebujących grup.
caritas ukraina
Czy pomoc dociera poza linię Rosjan?
Nie mamy dostępu do terenów okupowanych.
Spotykamy natomiast ludzi, którzy stamtąd uciekli przez przejścia graniczne w krajach trzecich.
A czy Rosjanie pozwalają działać jakimś organizacjom humanitarnym?
Według moich informacji sytuacja jest niezwykle trudna. Znam organizacje, które pomagają ludziom wyjechać z terenów okupowanych, pomagają dzieciom wrócić na Ukrainę. Poza tym niewiele można robić. Chodzi nie tylko o sam dostęp. Niebezpiecznie jest tam pracować.
Zaraz po rozpoczęciu wojny na pełną skalę widzieliśmy wielkie poruszenie w Polsce i w innych krajach. Ludzie pomagali, wysyłali wsparcie, przyjmowali Ukraińców w domach. Czy pomoc ciągle płynie?
Oczywiście na nieco mniejszą skalę, ale też potrzeby są inne. Widzimy cały czas solidarność, choćby krajów europejskich. Wojna niszczy człowieczeństwo. Niszczy osobę ludzką i to, jak ze sobą żyjemy. Przesyłane wsparcie pomaga ludziom, którzy z niego korzystają, ale też tworzy silną więź. Jeśli pomagasz komuś na Ukrainie, to leczysz jego człowieczeństwo, dajesz jej być bardziej ludzkim. To wielki akt miłości.
Boris Johnson, były premier Wielkiej Brytanii powiedział, że nie chce oglądać piątej rocznicy wojny. Myśli pani, że jego oczekiwanie się spełni?
Nie widzimy żadnych oznak deeskalacji, ale nadzieję mamy. Jesteśmy pragmatykami pełnymi nadziei. Tutaj ludzie też nie chcą piątej rocznicy wojny.
Tetiana Stawnyczy jest teologiem i ekonomistą. Kieruje Caritas Ukraina od lipca 2021 r. Wcześniej pracowała m.in. przy przedsięwzięciach humanitarnych Konferencji Episkopatu USA.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.