Opoka - Portal katolicki
opoka.newsopoka.photo
Pekao

"Tygodnik Powszechny" nr 27/2009


Michał Okoński

Nić czarna

W czasie okupacji mieliśmy do czynienia z powszechną akcją pomocy Żydom. Był to ruch masowy, dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy Polaków zasługują na tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy Polaków za ratowanie Żydów oddało życie. Zaraz, zaraz:

czy aby na pewno?

Trzymając w ręku czwarty numer rocznika „Zagłada Żydów” i mając w pamięci temperaturę niedawnych dyskusji o „pomocnikach Hitlera” (wywołanych przez „Der Spiegel”) czuję, jakbym trzymał w ręku tykającą bombę. Oto grupa badaczy podważa panujący w kraju polityczno-ideologiczny konsens wokół tematu ratowania Żydów albo, innymi słowy, „modę na Sprawiedliwych”; modę, która pojawiła się po publikacji „Sąsiadów”, a zwłaszcza „Strachu” Jana Tomasza Grossa. Ich zdaniem polski dyskurs na temat ratowania Żydów został zrytualizowany, a wielu jego głosicieli ulega trzem demonom: rywalizacji (na martyrologię, bezinteresowność, szlachetność...), statystyki (liczenie tych, którzy ratowali, i którzy za to zginęli — „im więcej, tym lepiej”), a wreszcie — trywializacji (masowość stawia wszak pod znakiem zapytania heroiczność).

Ten typ dyskursu, zwraca uwagę we wstępie do numeru Jacek Leociak, nie służy ani Polakom, ani Żydom. Opisywanie Holokaustu nie jest zajęciem wykonywanym „ku pokrzepieniu serc” ani elementem polityki historycznej. Stąd w numerze „Zagłady Żydów” krytyczna analiza dotychczasowego polskiego piśmiennictwa na temat ratowania Żydów, dokonana przez Dariusza Libionkę, a także obszerne studium o ratowaniu za pieniądze („przemyśle pomocy”, jak formułuje to Jan Grabowski) czy teksty o zbrodniach popełnianych na Żydach ukrywających się we wsiach Falkowa, Wieniec i Janowice albo na Żydach z Ostrowca Świętokrzyskiego, fikcyjnie zaprzysiężonych w AK, a następnie zamordowanych. Jak zwykle w pracach członków Centrum Badań nad Zagładą Żydów imponuje interdyscyplinarna perspektywa (historycy spotykają się tu z psychologami oraz antropologami kultury) i rozległość przywoływanego materiału źródłowego — nie tylko relacje, ale również dokumenty, w tym rzadko dotąd wykorzystywane, np. z archiwów niemieckich.

Największe wrażenie robią jednak artykuły będące studium przypadku — jak szkic Barbary Engelking-Boni o Feli Fischbein i jej relacji z ukrywającą ją w tajemnicy przed częścią domowników Katarzyną Dunajewską, gospodynią z Woli Komborskiej. Fischbein prowadziła w ukryciu dziennik, Engelking-Boni w oparciu o niego próbuje dociec, dlaczego ratowanie życia nie połączyło ich, a przeciwnie — skonfliktowało i wywołało wzajemną niechęć. Badaczka wyróżnia cztery wzorce postaw pomocowych: od bezinteresowności, przez pomoc za wdzięczność materialną (przypadek Dunajewskiej, której Fischbein płaciła, ale która mimo upływu miesięcy nie podnosiła „czynszu”, odraczała terminy płatności itd.) i pomoc, w której celem jest nie ratowanie, a zysk, do całkowitej bezwzględności. 28 maja 1944 r. Fela Fischbein notuje: „Zupełnie zdani jesteśmy na nich, tylko co oni zechcą to z nami zrobią. A boimy się ich, naprawdę mówiąc. Określiłam mężowi całą rodzinę gospodarzy: gospodarz chce duszę, gospodyni chce dom nasz, córka starsza nie miesza się, nie chce nas, nie chce naszych pieniędzy, młodsza chce rękawiczki (za to gotowa nas wydać), a syn szalenie lubi nasze pieniądze, a nas nienawidzi serdecznie”.

Tekst, w którym mowa o psychologicznych uwarunkowaniach — niechęć rodząca się z uzależnienia — podprowadza do kolejnego, Joanny Tokarskiej-Bakir. Antropolożka, pisząc esej „Sprawiedliwi niesprawiedliwi, niesprawiedliwi sprawiedliwi”, przeanalizowała kilkaset relacji ocalałych („rezygnuję — tłumaczy Tokarska-Bakir — z określenia »ocaleni« — uprzedmiotowia ono jednych, na drugich zaś nakłada nieprawdziwą zbawczą wszechmoc”) i ocalających. Czytamy o wsiach, w których jedni Żydów przechowywali, drudzy — udając obojętność — chronili, inni mordowali, a jeszcze inni „nie mogli się zdecydować, do jakiej kategorii należą”. Czytamy o konspiracji, także wobec polskich sąsiadów, jako głównym warunku powodzenia („bali się nie tyle Niemców, ile »somsiadów«”). Czytamy o jakże wymownej regule, zgodnie z którą ratujący Żydów po powojennej dekonspiracji opuszczali dotychczasowe miejsce zamieszkania. Czytamy o takich „opiekunach”, którzy chcieli od przechowywanych Żydów wyłudzić cały majątek, a następnie zabić, i o takich, którzy trwali przy ocalanych nawet na przekór rodzinnym tragediom (przypadek Władysława Piwowarczyka z Buska, któremu przychodzący po ukrywanych Żydów policjanci zabili brata i który nadal angażował się w pomoc prześladowanym). Ratowanie nie było pojedynczym aktem woli, ale decyzją codziennie odnawianą, w zmieniających się okolicznościach i zawsze realnym zagrożeniu.

Nic tu nie jest proste. „Jedni z powodu interesu pomagali, inni, bo mieli serce bogate” — mówi chłopka, cytowana przez Alinę Całą w „Wizerunku Żyda w polskiej kulturze ludowej”. Mówienie o pomaganiu łączy się z mówieniem o wydawaniu, szantażowaniu, tropieniu — ukrywających i ukrywanych. „Z historii Sprawiedliwych nie można wydestylować tylko nurtu jasnego. Towarzyszy mu bowiem nieodłącznie czarny nurt, niczym Norwidowska »nić czarna«, która jest »w każdym oddechu« i »w każdym uśmiechu«” — pisze Jacek Leociak, prowadząc do konkluzji: „Heroizm nie jest normą społeczną i nie wyznacza powszechnie obowiązujących standardów zachowania. Nie wszyscy mogą i nie wszyscy chcą być bohaterami”. Co wydaje się sednem sprawy, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontekst (kara śmierci za ukrywanie Żydów): heroizm jest i zawsze będzie „odstępstwem od normy”, wyjątkiem. Jeśli nie chcemy tego uznać, sprzeniewierzamy się pamięci Sprawiedliwych i pogrążamy ich w odmętach banału. Naturalnym odruchem każdego z nas jest bowiem cofnięcie ręki, kiedy znajdzie się w pobliżu płomienia. Powiada Jacek Leociak: „Ci, którzy odważyli się pomagać Żydom, narażając życie swoje i swoich bliskich, potrafili trzymać rękę w płomieniu i nie cofać jej”. 


tygodnik.onet.pl


opr. aw/aw



Copyright © by Tygodnik Powszechny

 


Podziel się tym materiałem z innymi:


Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: holokaust Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata Der Spiegel akca pomocy Żydom Zagłada Żydów pomocnicy Hitlera Jan Tomasz Gross Centrum Badań nad Zagładą Żydów
 
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W
© Fundacja Opoka 2017
Realizacja: 3W