Biskup ze złotymi kulami

Wielkopolskie Koryta znane są od 1335 r. Pierwsza świątynia, drewniana, istniała już pod koniec XIV wieku. Obecna pochodzi z 1800 r.

Podczas renowacji ołtarza bocznego w kościele w Korytach odkryty został zabytkowy obraz. Pochodzący najprawdopodobniej z XVII wieku wizerunek ukazuje nam historię pojmanego Jezusa, który został przyprowadzony przed Piłata. To nie jedyny skarb w tej świątyni.

Na mapie Polski można znaleźć aż 10 wsi, osad lub części miejscowości, które noszą nazwę Koryta. W naszej diecezji wieś o tej nazwie położona jest około 20 kilometrów na północny zachód od Ostrowa Wielkopolskiego. Miejscowa parafia, której patronują św. Mikołaj i Matka Boża Szkaplerzna, należy do dekanatu dobrzyckiego. Kiedy dojedziemy do kościoła parafialnego w Korytach zobaczymy niedużą świątynię, która po wejściu do wnętrza, zachwyca pięknem ołtarzy i obrazów na ścianach. Jak opowiadał nam ks. proboszcz Wojciech Pachciarz w ostatnich latach wszystkie przeszły renowację. Poprzez swoje piękno i treść XVII i XVIII — wieczne odnowione ołtarze i obrazy zwracają uwagę na obecność Tego, który jest najważniejszy i obecny w tabernakulum ołtarza głównego. Na Syna Bożego, który przychodzi do nas na ołtarzu podczas liturgii Mszy Świętej. Również święci przedstawieni na obrazach, prowadzą nas do Niego.

Na początku była drewniana

Po raz pierwszy nasze wielkopolskie Koryta zostały wymienione w 1335 roku jako Koritha, w dokumencie dotyczącym podziału dóbr między Dzierzkiem z Graboszewa, Michałem z Koszanowa i Jędrzejem z Czacza. Właścicielem wsi został ostatni z wymienionych i aż do drugiej połowy XVI wieku miejscowość należała do Czackich. W 1579 roku przeszła w posiadanie Piotra Miedzianowskiego i Floriana Niewieskiego, a w 1618 roku Stanisława Miedzianowskiego i Zofii Radolińskej. Później właściciele wsi często się zmieniali. Za chwilę do nich powrócimy w związku z budową miejscowego kościoła.

Co podają źródła o początkach istnienia parafii i kościoła? Wiadomo, że pierwsza świątynia w Korytach była drewniana. W źródłach pisanych z 1399 roku wymieniany jest miejscowy proboszcz. Na początku istnienia parafii w Korytach należały do niej także sąsiednie wsie, czyli Korytnica, Ligota i Trzebowa. Obecnie należy do niej również Bugaj. W 1514 roku właściciele wsi - Czaccy ufundowali kolejną drewnianą świątynię parafialną, która nosiła wezwanie św. Mikołaja, biskupa. Niektóre źródła podają, że kościół uległ zniszczeniu w wyniku pożaru.

Z kolei około 1800 roku staraniem ks. proboszcza Teodora Mikstackiego wzniesiono murowaną, klasycystyczną świątynię. Najpierw wybudowano prezbiterium, do którego około połowy XIX wieku dobudowano nawę. Tak właśnie powstał obecnie istniejący kościół, któremu patronują św. Mikołaj, biskup i Matka Boża Szkaplerzna.

Razem ze św. Mikołajem

Świątynię w Korytach tworzą prostokątna nawa i nieco od niej niższe, wydłużone, szerokie prezbiterium, które zostało zamknięte prostą ścianą. Do ściany frontowej przylega kruchta, nakryta dwuspadowym dachem. Natomiast od północy i południa do nawy zostały dostawione dwie boczne kaplice.

We wnętrzu świątyni możemy podziwiać ołtarz główny poświęcony św. Mikołajowi, patronowi parafii. Drewniany, rzeźbiony, polichromowany i złocony, podobnie jak ołtarze boczne powstał w XVIII wieku w warsztacie wielkopolskim. Przeważają w nim zieleń i biel. I tak patrząc na niego, kiedy spojrzymy do góry, zobaczymy zwieńczenie w formie glorii z gołębicą, która jest symbolem Ducha Świętego, oraz rzeźbioną półpostacią Boga Ojca. Nad pilastrami, czyli płaskimi filarami przyściennymi, umieszczono figurki aniołów. Ołtarz został również udekorowany płaskorzeźbionymi medalionami z popiersiami św. Józefa, Dzieciątka Jezus i Matki Bożej, ujętymi w obramienia między innymi z motywów roślinnych.

Obok przedstawienia Świętej Rodziny w ołtarzu spotkamy jeszcze drewniane, polichromowane i pozłacane rzeźby przypominające nam o świętych. Pochodzą z XVII i XVIII wieku. I tak wśród nich jest św. Stanisław, biskup z pastorałem w dłoni, który błogosławi. U jego stóp znajduje się półpostać Piotrowina. Mam nadzieję, że znamy związaną z nim historię. Drugim biskupem z ołtarza głównego, który został rozpoznany, jest św. Wojciech. Przez rzeźbiarza został on przedstawiony w stroju biskupa i z wiosłem w ręku. Również w retabulum ołtarza, blisko obrazu św. Mikołaja, zobaczymy jeszcze dwie postacie biskupów wykonane w warsztacie wielkopolskim, ale których przedstawiają świętych nie udało się ustalić. Mam nadzieję, że może kiedyś ktoś znajdzie odpowiedź na to pytanie. W ołtarzu głównym spotkamy także przedstawicielki świętych kobiet, które umieszczono poniżej postaci biskupów. Obie rzeźby powstały około 1630 roku. I tak po prawej stronie zobaczymy św. Barbarę, natomiast po lewej św. Katarzynę. Obie ubrane zostały w dopasowane w gorsie suknie. Św. Barbara ukryła ją pod płaszczem. Na rozpuszczonych włosach Święta ma założoną koronę, a w dłoniach trzyma wieżę, jeden z atrybutów, po którym można ją rozpoznać. Z kolei św. Katarzyna ma płaszcz narzucony na ramiona, również koronę na głowie, a w dłoniach trzyma księgę i miecz.

Natomiast w retabulum ołtarza zobaczymy olejny obraz ukazujący patrona kościoła św. Mikołaja, pochodzący z około połowy XVIII wieku, przemalowany w drugiej połowie XIX wieku. Brodaty Święty na wizerunku widoczny jest w półpostaci, ubrany w szatach biskupich i w dłoni z księgą z trzema złotymi kulami, z którymi związana jest historia posagu dla pewnych ubogich panien. Na zasuwie retabulum ołtarza głównego umieszczono św. Stanisława Kostkę. Na barokowym wizerunku z drugiej połowy XVII wieku, na tle obłoków i fragmentu pejzażu, przed tronującą, w otoczeniu aniołów i św. Barbary, Madonną klęczy św. Stanisław Kostka unoszący Dzieciątko Jezus. W lewym dolnym rogu obrazu umieszczono inskrypcję: „B. STANISLAUS KOSTKA / POLONUS SOCIETATIS / OBII ROMA A.D. 69 / DIE 14 AUG AETATIS 19”.

Odkryty w bocznym ołtarzu

Kiedy staniemy w nawie na wprost głównego ołtarza, po lewej stronie znajdziemy kaplicę z ołtarzem bocznym poświęconym Matce Bożej Szkaplerznej. Jest on ruchomy, co jeszcze bardziej podkreśla jego wyjątkowy charakter. Na mensie ołtarza umieszczono monogram Maryi, a w jego centrum można podziwiać obraz z neutralnym tłem, na którym Madonna trzyma na ręku błogosławiące Dzieciątko. Drugą dłonią Maryja podaje szkaplerze. To propozycja od niej dla nas. Wiadomo też, że Matka Boża Szkaplerzna posiada srebrne sukienkę i korony z pierwszej połowy XVIII wieku, wykonane przez wielkopolskiego złotnika, który bogato je udekorował motywami stylizowanej wici roślinno-kwiatowej i winorośli. Z obrazu ze zwieńczenia lewego ołtarza bocznego spogląda na nas św. Paweł, apostoł. Brodaty Święty w tunice okrytej płaszczem, wspiera o ramię miecz, którym został ścięty w Rzymie.

Idąc dalej w prawym bocznym ołtarzu zobaczymy obraz, który do niedawna był ukryty pod wizerunkiem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Odkryto go niedawno podczas konserwacji ołtarza. I to ten zabytkowy obraz postanowiono zostawić w ołtarzu. Na razie niewiele o nim wiemy. Jak podkreśla Ks. Proboszcz wizerunek Ecce Homo, bo to o nim mowa, namalowany został prawdopodobnie w II połowie XVII wieku. Przedstawia pojmanego Jezusa przed Piłatem. Pewnie stąd jego nazwa Ecce Homo, czyli „Oto Człowiek”. Te słowa wypowiedział Piłat ukazując ubiczowanego i cierniem ukoronowanego Jezusa ludowi żydowskiemu. W zwieńczeniu tego ołtarza zobaczymy również Świętego w stroju kanonika, z palmą męczeństwa i krucyfiksem w dłoniach. To św. Jan Nepomucen.

Spotkanie ze świętymi

Dodam, że przechodząc do ołtarza Ecce Homo miniemy dwa obrazy na ścianie. Warto na nie spojrzeć przez dłuższą chwilę. Na jednym z wizerunków umieszczono świętych Rocha i Sebastiana, a na drugim św. Antoniego. Dwaj święci ukazani są na tle pustynnego krajobrazu. Św. Sebastian przeszyty został strzałami, a św. Roch nosi strój pielgrzyma.

Z kolei na tle architektury i krajobrazu zobaczymy św. Antoniego Padewskiego. Święty ubrany został w habit franciszkański, trzyma lilię i księgę, na której stoi Dzieciątko z krzyżem. Może to Pismo Święte? Oba obrazy na ścianie otoczone zostały kotarami, zwieńczonymi koronami.

W kościele zwróćmy jeszcze uwagę na rzeźbiony prospekt organowy z drugiej połowy XIX wieku. Natomiast na suficie na polichromie wykonane przez Wacława Piotrowskiego w 1953 roku. Artysta przedstawił na nich Matkę Bożą Szkaplerzną i śmierć Jezusa na krzyżu.

Na koniec parę słów o barokowym krucyfiksie wiszącym niedaleko bocznego wejścia do kościoła. Drewniany, rzeźbiony i polichromowany pochodzi z przełomu XVII i XVIII wieku. Ukrzyżowany wisi na ugiętych ramionach, a jego biodra przysłonięte są krótkim perizonium z węzłem na boku. I tak kończymy nasze spotkanie ze świątynią w Korytach. Mam nadzieję, że kiedyś ją odwiedzicie, by uklęknąć i modlić się w otoczeniu świętych, którzy przypominają o Jezusie spoglądając na nas ze swoich wizerunków.

opr. mg/mg

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

reklama

reklama

reklama

reklama