Twarda prawda Ewangelii

Temat: Twarda prawda Ewangelii

Przesłanie dzisiejszej liturgii słowa to prawdziwa katastrofa dla tych, którzy chcieliby reformować Kościół nadając mu kształt nie taki, jakiego pragnął Zbawiciel, ale kształt dostosowany do własnego wygodnego życia, do grzechów, z których nie trzeba by się już więcej spowiadać, do pokus, które chcieliby uznać wręcz za natchnienie Boże. Otóż czytając świętego Pawła muszą zrozumieć, że nic podobnego się nie stanie, bo stać się nie może. Przesłanie Ewangelii jest jednoznaczne. Zbawiciel przyszedł nie po to, aby znieść Prawo, ale po to, aby je wypełnić. Nadał mu jedynie nowy sens ustanawiając, a właściwie wydobywając i afirmując dwa przykazania miłości. Miłości Boga nade wszystko i bliźniego swego jak siebie samego.
Człowiek jednak zawsze będzie doświadczał pokusy, aby Boże słowa interpretować według własnego klucza. Najlepszym na to przykładem jest właśnie dialog Zbawiciela z uczonym w Piśmie, który zagadnął Mistrza. Skoro nie ma już wątpliwości, które z przykazań jest najważniejsze, to może chociażby udało się jakoś poszukać własnego rozumienia słowa bliźni? Jezus jednak i tu nie pozostawia wątpliwości. Ukazuje scenę, w której nieprzyjaciel i wróg zachowuje się jak przykładny bliźni, podczas gdy dwóch porządnych ludzi zdaje się nie dostrzegać znajdującego się w potrzebie człowieka.
Ostatnią nadzieją człowieka szukającego powodu, aby nic nie zmieniać w swoim życiu jest na pewno wykazanie, że mnie to nie dotyczy. Jezus jednak kończy swój wywód nakazem czynienia takiego samego miłosierdzia, jakiego przykład dał w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Z nami bardzo często jest podobnie. Najpierw poszukujemy woli Bożej. Pytamy Pana, czy tak właśnie należy postąpić, ale nie dlatego, że obawiamy się popełnienia błędu, ale gdzieś w głębi duszy mamy nadzieję, że nam Jezus podaruje niektóre z wymagań, że dla nas samych zrobi wyjątek i pozwoli nam sobie wytłumaczyć, że te z przykazań, z którymi nam nie po drodze zwyczajnie nas nie obowiązują. Jezus zaś w dzisiejszej liturgii słowa nie tylko przestrzega nas przed fałszowaniem Ewangelii, ale nakazuje nam czynić miłosierdzie, jakiego sam nauczał i jakie nakazywał czynić.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy nie fałszuję nauki Chrystusa?

« 1 »

reklama

reklama

reklama