3
maja
niedziela
4. wielkanocny
Rok liturgiczny: A/II
Pierwsze czytanie:
Dz 2, 14. 36-41
Psalm responsoryjny:
Ps 23
Drugie czytanie:
1 P 2,20-25
Werset przed Ewangelią:
J 10, 14
Ewangelia:
J 10, 1-10

Patroni:

  • św. Tymoteusz i Maura,
  • św. Ewencjusz, Aleksander i Teodulus ,
  • św. Juwenalis,
  • św. Conlethus,
  • św. Ansfrid,
  • św. Teodozjusz,
  • bł. Emilia Bicchieri,
  • bł. Edward Józef Rosaz,
  • św. Maria Leonia {Alodia} Paradis·

Liturgia na dzień 2020-05-03:

Pierwsze czytanie

Dz 2, 14. 36-41
Czytanie z Dziejów Apostolskich

W dniu Pięćdziesiątnicy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił donośnym głosem:

«Niech cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego ukrzyżowaliście, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem».

Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca: «Cóż mamy czynić, bracia?» – zapytali Piotra i pozostałych apostołów. «Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których Pan, Bóg nasz, powoła».

W wielu też innych słowach dawał świadectwo i napominał: «Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia!»

Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.

Psalm responsoryjny

Ps 23
Psalm (Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b))

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem, †
niczego mi nie braknie, *
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, †
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. *
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Drugie czytanie

1 P 2,20-25
Najdrożsi:

To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a znosicie cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami.

On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale zdawał się na Tego, który sądzi sprawiedliwie. On sam w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni.

Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 10, 14
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem dobrym pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 10, 1-10
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział:

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych».

Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił.

Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

2020-05-03

Maciej Górnicki Maciej Górnicki

IV niedziela wielkanocna zwana jest niedzielą Dobrego Pasterza. Jednak ewangelia, którą dzisiaj czytamy, nie mówi nam o troskliwym pasterzu, który szuka zagubionej owcy, tylko zwraca uwagę na konieczność odróżnienia pasterza autentycznego od tych, którzy jedynie za niego się podają. Być może więc trafniej byłoby dzisiejszą niedzielę nazwać niedzielą „Prawdziwego Pasterza”?

Jezus, tak jak zazwyczaj, rozpoczyna od przypowieści, w której przedstawia dwie postawy: pasterza, wchodzącego do owczarni przez bramę oraz tych, którzy próbują się wedrzeć inną drogą. Ten, który wchodzi przez bramę, jest prawdziwym pasterzem i za nim podążają owce – ponieważ rozpoznają jego głos. Ci, którzy wchodzą inną drogą – to rozbójnicy, mający na celu nie dobro owiec, lecz własne. I od tych owce uciekają.

Przypowieści tej, jak wielu innych, słuchacze Jezusa nie pojęli. Jezus więc wyjaśnia ją bardzo konkretnie: to On sam jest bramą. Ci zaś, którzy usiłują tę bramę ominąć – są szkodnikami. Nie ma innej drogi zbawienia, jak tylko ta wiodąca przez osobę Jezusa. Św. Piotr w swym liście dodaje, że Jezus jest nie tylko bramą, ale i Pasterzem. Owce pozbawione pasterza łatwo mogą zabłądzić, odłączyć się od stada i paść łupem drapieżników. Bezpieczeństwo i życie owiec zależy od tego, czy podążają za swoim pasterzem.

Ten naturalny obraz pasterzowania odnosi się do wszystkiego, co określamy mianem duszpasterstwa. Dobro naszej duszy zależy od tego, czy podążamy za prawdziwym pasterzem, czy też damy się zwieść tym, którzy wchodzą do owczarni, udając pasterzy. Nasza relacja z Chrystusem, umiejętność rozpoznania Jego głosu, jest kluczowa w życiu duchowym. Nie mogą jej zastąpić żadne, choćby najlepsze środki czy metody duszpasterskie. Czas epidemii, w którym zostaliśmy odcięci od wielu duszpasterskich praktyk, wskazuje na tę prawdę w sposób szczególnie dobitny. Ze wszystkich stron słyszymy rozmaite opinie na tematy związane z wiarą, z internetu płyną do nas różne proroctwa, objawienia, przekonywania – jak w tym wszystkim odróżnić to, co autentyczne od tego, co jest tylko podróbką? Odpowiedź jest tylko jedna: trzymajmy się Chrystusa i trzymajmy się Jego Kościoła. Wtedy na pewno nie pobłądzimy. A „trzymać się Chrystusa i Kościoła” znaczy „trzymać się stale”. Tak jak w codziennym życiu – wystarczy chwila nieuwagi, by się zgubić, tak też jest w życiu duchowym. Gdy choć raz pozwolimy sobie na chwilę duchowej nieuwagi i pójdziemy za fałszywym nauczycielem, ryzykujemy zabłądzeniem i zejściem na duchowe manowce.