18
lipca
niedziela
XVI Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Jr 23, 1-6
Psalm responsoryjny:
Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)
Drugie czytanie:
Ef 2, 13-18
Werset przed Ewangelią:
J 10, 27
Ewangelia:
Mk 6, 30-34

Patroni:

  • św. Symforoza, Krescens, Julian, Nemezjusz, Primitivus, Justyn, Stakteus i Eugeniusz ,
  • św. Maternus,
  • św. Emilian,
  • św. Filastrius,
  • św. Ruffillus,
  • św. Arnulf,
  • św. Teodozja,
  • św. Fryderyk,
  • św. Brunon,
  • bł. Szymon z Lipnicy,
  • bł. Jan Chrzciciel z Brukseli,
  • bł. Tarsycja {Olga} Mackiv

Liturgia na dzień 2021-07-18:

Pierwsze czytanie

Jr 23, 1-6
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

Pan mówi:

«Biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozpraszają owce z mojego pastwiska.

Dlatego tak mówi Pan, Bóg Izraela, o pasterzach, którzy mają paść mój naród: Wy rozproszyliście moje owce, rozpędziliście i nie zajęliście się nimi. Oto Ja się zajmę nieprawością waszych uczynków.

Ja sam zbiorę Resztę mych owiec ze wszystkich krajów, do których je wypędziłem. Sprowadzę je na ich pastwisko, aby były płodne i liczne. Ustanowię zaś nad nimi pasterzy, by je paśli; i nie będą się już więcej lękać ani trwożyć, ani nie trzeba będzie szukać którejkolwiek.

Oto nadchodzą dni, kiedy wzbudzę Dawidowi Odrośl sprawiedliwą. Będzie panował jako król, postępując roztropnie, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość na ziemi. W jego dniach Juda dostąpi zbawienia, a Izrael będzie mieszkał bezpiecznie. To zaś będzie imię, którym go będą nazywać: „Pan naszą sprawiedliwością”».

Psalm responsoryjny

Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)
Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem, †
niczego mi nie braknie, *
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, †
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. *
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Drugie czytanie

Ef 2, 13-18
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan

Bracia:

W Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa.

On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość. W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch rodzajów ludzi stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, i w ten sposób jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem, w jednym Ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości.

A przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzy jesteście daleko, i pokój tym, którzy są blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 10, 27
Alleluja, alleluja, alleluja

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 6, 30-34
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.

Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

O PASTERZU OWIEC I PASTERZY, A PRZY OKAZJI... O WYPOCZYNKU SŁÓW KILKA

Antoni Bartoszek Antoni Bartoszek

O PASTERZU OWIEC I PASTERZY, A PRZY OKAZJI... O WYPOCZYNKU SŁÓW KILKA
Jezus okazuje swoją pasterską troskę wobec dwóch kręgów osób: wobec ogółu ludzi oraz wobec swoich uczniów. W drugiej części dzisiejszej Ewangelii słyszymy słowa: „gdy Jezus wysiadł ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach”. Jezus dostrzegł zagubienie ludzi, ich poszukiwania, ich tęsknotę: za prawdziwą nauką, za uczciwym przekazem prawdy Bożej. Nauczanie ze strony uczonych w Prawie nie wystarczało ludziom. Nie czuli się prowadzeni, nie czuli się – jak to się dziś mówi – zaopiekowani. Jezus podejmuje misję pasterską. Głosi naukę, przekazuje prawdę. Czyni to rzetelnie i uczciwie. Nie naucza pod publikę, by zadowolić ucho słuchaczy, by zdobyć poklask. Po prostu przekazuje Bożą prawdę. Nie tylko daje strawę duchową w postaci słowa Bożego, ale zaraz po naukach dokonuje cudu rozmnożenia chleba, czego opis możemy odnaleźć w dalszej części Ewangelii Marka i o czym będzie mowa za tydzień, choć będzie to w przekazie Ewangelii Janowej. Także i tego cudu nie dokonuje, by zdobyć uznanie. Usłyszymy za tydzień, że gdy po rozmnożeniu chleba zachwycony tłum chciał Go obwołać królem, usunął się.
Jezus chce być i faktycznie jest pasterzem bezinteresownym, prowadzącym ludzi do zbawienia. Jest wzorem i przykładem dla współczesnych duszpasterzy, którzy są wezwani do tego, by prowadzić ludzi ku niebu. Mają to czynić uczciwie, z oddaniem, bezinteresownie, nie dla poklasku, nie dla uznania. Jezus jest wzorem także dla rodziców, którzy są pasterzami swoich dzieci. Pokazuje, że zadaniem rodziców jest nie tylko dać dziecku chleb, ale także – ich zadaniem jest dać strawę duchową, czyli przekazać prawdę Bożą i zasady moralne. Są duszpasterze, którzy właśnie tak pojmują swoją misję, jest wielu rodziców, którzy tak właśnie realizuje swoje zadania wychowawcze.
Niestety, nie brakuje dziś rodziców, którzy zupełnie „odpuścili” sprawę wychowania religijnego młodego pokolenia. Kiedy widzi się, że dla wielu młodych jedynym narzędziem zdobywania wiedzy o życiu jest smartfon, kiedy widzi się zagubienie młodzieży, to rodzi się myśl, że współcześni młodzi (nie wszyscy, ale na pewno wielu) są „jak owce niemające pasterza”. Równocześnie ze smutkiem należy stwierdzić, że poszczególne wspólnoty kościelne w ogóle nie podejmują trudu duszpasterstwa młodzieżowego, nie podejmują walki o młodych. Czyż nie jest tak, że duża część współczesnych pasterzy (podobnie jak rodziców) niewiele ma do zaproponowania młodym i nie zależy im na owcach? A może do nich odnoszą się gorzkie słowa z dzisiejszego pierwszego czytania: „biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozpraszają owce z mojego pastwiska. Dlatego tak mówi Pan, Bóg Izraela, o pasterzach, którzy mają paść mój naród: wy rozproszyliście moje owce, rozpędziliście i nie zajęliście się nimi”. Smutną prawdą jest to, że słowa te są aktualne i dotyczą niemałej części duszpasterzy i rodziców. Zagubieni, wypaleni, zmęczeni.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus jest pasterzem nie tylko owiec, ale jest pasterzem dla swoich uczniów, którzy w przyszłości mają stać się samodzielnymi pasterzami, a którzy jest teraz podejmowali pierwsze misje pasterskie, niejako „pod okiem” Nauczyciela. W pierwszej części Ewangelii słyszeliśmy opis powrotu uczniów z wyprawy misyjnej: „Wtedy Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco! Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno”. Apostołowie wracają, z entuzjazmem opowiadają, co zdziałali. Jezus na pewno się tym wszystkim bardzo cieszył. Zresztą w innej perykopie ewangelicznej jest wyraźnie mowa o radości Jezusa po zakończonej wyprawie uczniów. Jednak z dzisiejszej Ewangelii bardziej wyłania się troska Jezusa o samych uczniów. Jezus zdaje się mówić: widzę i słyszę, jak wiele zdziałaliście, ale przecież jesteście wykończeni, głodni, padacie „na nos” ze zmęczenia; idźcie odpocząć: zjedzcie, pogadajcie sobie na luzie, wyśpijcie się. Jezus jest pasterzem… pasterzy. Jest dobrym pasterzem, który wie, że warunkiem dobrego pasterzowania jest nie tylko oddanie sprawie, ale także zabezpieczenie zwykłych, codziennych potrzeb pasterza. I to przesłanie kieruje do współczesnych duszpasterzy oraz do rodziców. Mówi mniej więcej tak: macie być gorliwi i oddani tym, do których jesteście posłani, ale nie zapomnijcie o odpoczynku, o posiłkach, o śnie, bo szybko padniecie, a wasi parafianie i wasze dzieci was potrzebują. Apostołowie posłuchali Jezusa.
W świetle tej Ewangelii nasuwa się parę myśli na temat odpoczynku. Czas wakacji i urlopów sprzyja takim rozważaniom.
A. Apostołowie odpoczywali we wspólnocie. To dobra wskazówka dla nas. Dobrze, gdy rodziny odpoczywają wspólnie. To je jednoczy, scala. Dobrze też się dzieje, gdy małżonkom udaje się pobyć przynajmniej parę godzin tylko we dwójkę, bez dzieci. Takie bycie we dwoje umacnia jedność, miłość i przyjaźń małżeńską.
B. Dobrze się dzieje, gdy duszpasterze odpoczywają wspólnie, w swoim własnym gronie. Wspólny urlop w towarzystwie kolegi księdza jest bardzo wartościowy. Owszem, niektórzy wolą całkowicie samotne wczasy, by pobyć sam na sam z Bogiem i z sobą samym. Jeśli Jezus preferuje wspólny odpoczynek, to na pewno pragnie wskazać na wartość bycia razem. Czas izolacji, chroniących przed epidemią, sprawił, że bardzo mocno zmalała ilość spotkań kapłańskich. Warto do nich wracać, szczególnie, gdy nie ma fali zakażeń. Warto odbudowywać relacje i więzi kapłańskie, nie tylko te formalne i służbowe, ale te braterskie, przyjacielskie; na urlopie.
C. Kiedy Jezus mówi „wypocznijcie nieco”, to chce nam powiedzieć, że choć odpoczynek jest bardzo ważny, to jednak nie należy z niego robić jakiegoś bardzo niezwykłego, czasochłonnego i „finansowo-chłonnego” wydarzenia. Oni tylko niedaleko odpłynęli łodzią i już odpoczywali. Nie trzeba na wczasy i urlopy wybierać się bardzo daleko. Piękne i urokliwe miejsca są niedaleko nas: w naszym kraju, w naszym regionie. Wypoczynek nie jest celem, tylko środkiem do celu. Nie po to się pracuje, by wydawać wielkie pieniądze na drogi urlop, lecz po to się jedzie na urlop czy też dba się o regularny wypoczynek, by sprawniej funkcjonować w codziennym życiu: w domu i w pracy. Ta myśl dotyczy zarówno rodzin, jak i duszpasterzy.
Gdy człowiek dobrze i mądrze odpocznie, będzie mógł z większym oddaniem służyć rodzinie, społeczeństwu i Kościołowi. Będzie lepszym pasterzem.