13
lutego
niedziela
VI Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Jr 17, 5-8
Psalm responsoryjny:
Ps 1
Drugie czytanie:
1 Kor 15, 12. 16-20
Werset przed Ewangelią:
Łk 6, 23ab
Ewangelia:
Łk 6, 17. 20-26

Patroni:

  • św. Martinianus,
  • św. Kastor Aquitanus,
  • św. Benignus,
  • św. Stefan,
  • św. Stefan,
  • św. Gosbert,
  • św. Guimera,
  • św. Fulcran,
  • św. Gilbert,
  • bł. Jordan z Saksonii,
  • bł. Krystyna z Spoleto,
  • bł. Eustochia {Lukrecja} Bellini

Liturgia na dzień 2022-02-13:

Pierwsze czytanie

Jr 17, 5-8

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

Tak mówi Pan: «Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzewu na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną.

Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, gdy nadejdzie upał, bo zachowa zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców».

Psalm responsoryjny

Ps 1
Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 (R.: por. Ps 40 [39], 5a)
Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych, †
nie wchodzi na drogę grzeszników *
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie *
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, *
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną, *
a wszystko, co czyni, jest udane.

Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Co innego grzesznicy: *
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana, *
a droga występnych zaginie.

Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Drugie czytanie

1 Kor 15, 12. 16-20

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Jeżeli głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania?

Jeśli umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w waszych grzechach. Tak więc i ci, co pomarli w Chrystusie, poszli na zatracenie. Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania.

Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwociny spośród tych, co pomarli.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 6, 23ab

Alleluja, alleluja, alleluja

Cieszcie się i radujcie,
bo wielka jest wasza nagroda w niebie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 6, 17. 20-26
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus zszedł z Dwunastoma na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu.

On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił:

«Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.

Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni.

Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.

Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.

Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie.

Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie.

Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Błogosławieństwa pośród smutków

ks. Antoni Bartoszek ks. Antoni Bartoszek

Błogosławieństwa pośród smutków   Pixabay.com, CC0

Wiele mamy źródeł niepokojów: epidemia (kwarantanny, izolacje, testy, niepokoje o siebie, lęki o bliskich), inflacja (wysokie ceny, troska o budżety domowe), złowieszcze pomruki wojenne po wschodniej stronie Polski. Nie spodziewaliśmy się, że nasza egzystencja w dobie wielkiego rozwoju cywilizacyjnego będzie naznaczona tak wysokim poczuciem niepewności.

Pośród tak wielu zgryzot ujawniają się różne postawy w społeczeństwie. Jedni są przekonani o potędze ludzkich możliwości w radzeniu sobie z kryzysami. Wiara, że szczepionki wszystko załatwią (owszem, to prawda: są pomocne). Oczekiwanie, że rządzący zaradzą inflacji (owszem, to zadanie właśnie dla rządzących). Nadzieja, że wojna nas nie dosięgnie, a jeśli miałaby jakoś się do nas zbliżyć, to odpowiednie służby nas obronią (jasne jest, że taka jest rola władz).

Druga postawa wobec współczesnych trudności to utrwalanie w sobie negatywnych emocji:  złości, agresji (na ludzi, na czasy, na politykę) lub apatii, rezygnacji, zniechęcenia, zamknięcia się w sobie. Tego typu stany psychiczne ogarniają niemałą część osób i to także młodych.

Jeszcze inny typ zachowań może rodzić się z pogłębionej wiary. Dzisiejsza liturgia słowa jest dla nas wielką szansą. Jezus kieruje do nas następujące słowa: „Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie”. To nie jest oczywiście tak, że błogosławieństwem są same w sobie: ubóstwo materialne, głód i płacz. Błogosławieństwem jest to, że w tych trudnych życiowych sytuacjach człowiek ma większą szansę uświadomić sobie własną ograniczoność, niewystarczalność i może otworzyć się na Bożą łaskę. To ona przynosi ulgę, umocnienie, a przede wszystkim prowadzi do wiecznego zbawienia. W słowach „błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie” Jezus nie zachęca do pielęgnowania negatywnych emocji. Mówi natomiast, że pośród przykrych doświadczeń życiowych prawdziwa i trwała pociecha płynie od dobrego Boga. Niepewność naszych czasów ma pewien pozytyw. Pozwala współczesnemu człowiekowi uzmysłowić sobie, że świat nie jest ani wieczny, ani doskonały, że człowiek nie jest w stanie sam zapewnić sobie wiecznego szczęścia, że ostatecznie ponad tym wszystkim jest Bóg. Prorok Jeremiasz naucza (jego słowa zawarte są w pierwszym czytaniu): „Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, skoro przyjdzie upał, bo utrzyma zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców”. Prorok porównuje człowieka ufającego Bogu do drzewa zasadzonego w miejscu, gdzie jest stały dopływ wody. 

A Jezus mówi dalej: „biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie”. W słowach tych nasz Pan nie potępia dostatku finansowego, sytości oraz śmiechu. Przestrzega natomiast, by człowiek w chwilach, gdy ma wszystko, jest syty i wesoły, nie poczuł, że jest samowystarczalny, całkowicie niezależny od innych, a nawet od Boga. Jeremiasz naucza: „Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście: wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną”. Człowiek pewny siebie i swoich własnych możliwości podobny jest do drzewa, które sądzi, że samo da sobie radę i nie musi się uzależniać od wody. 

Przestroga Jezusa adresowana do bogaczy nie jest oskarżeniem wobec ludzkich wysiłków, pracy i przedsiębiorczości, które mogą prowadzić do pomnożenia dóbr materialnych. „Biada” pod adresem sytych nie oznacza potępienia troski o zdrowe odżywianie się, ani nie umniejsza wagi przyjmowania leków czy też podejmowania działań profilaktycznych, na przykład w postaci szczepionki. Jezus przestrzega przed postawą całkowitego zawierzenia swojego życia ludzkim formom zabezpieczeń. Gwarancje ekonomiczne, sytość, dobre samopoczucie, a dziś dodamy: zdrowie (współcześnie przecież zdrowie stawiamy ponad wszystko, mówiąc, że jest ono najważniejsze) – tak, to wszystko ważne życiowe wartości, ale ponad nie – warto i należy wynieść Boże błogosławieństwo oraz wiarę, nadzieję miłość. Można zatem ludziom (przy różnych okazjach) składać życzenia w takim mniej więcej kształcie: życzę ci Bożego błogosławieństwa, wiary, nadziei i miłości, bo one są najważniejsze; i zdrowia ci życzę, bo i ono jest bardzo ważne, a także wystarczającej ilości pieniędzy, oraz dobrego samopoczucia. W takiej kolejności.