6
kwietnia
niedziela
V Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: C/I
Pierwsze czytanie:
Iz 43, 16-21
Psalm responsoryjny:
Ps 126
Drugie czytanie:
Flp 3, 8-14
Werset przed Ewangelią:
Jl 2, 13bc
Ewangelia:
J 8, 1-11

Patroni:

  • św. Ireneusz,
  • św. Eutychius,
  • św. Galla,
  • św. Winebald,
  • św. Prudencjusz,
  • bł. Notkerus Balbulus,
  • św. Wilhelm,
  • św. Piotr Veronensis,
  • bł. Katarzyna z Pallantia,
  • bł. Zefiryn Agostini,
  • bł. Michał Rua,
  • bł. Michał Czartoryski,
  • bł. Petrina Morosini

Liturgia na dzień 2025-04-06:

Pierwsze czytanie

Iz 43, 16-21
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan, który otworzył drogę przez morze i ścieżkę przez potężne wody; który wyprowadził wozy i konie, także i potężne wojsko; upadli, już nie powstaną, zgaśli, jak knotek zostali zdmuchnięci.

«Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy. Oto Ja dokonuję rzeczy nowej; pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie? Otworzę też drogę na pustyni, ścieżyny na pustkowiu. Sławić Mnie będą zwierzęta polne, szakale i strusie, gdyż na pustyni dostarczę wody i rzek na pustkowiu, aby napoić mój lud wybrany. Lud ten, który sobie utworzyłem, opowiadać będzie moją chwałę».

Psalm responsoryjny

Ps 126
Ps 126 (125), 1b-2b. 2c-3. 4-5. 6 (R.: por. 3a)
Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Gdy Pan odmienił los Syjonu, *
wydawało się nam, że śnimy.
Usta nasze były pełne śmiechu, *
a język śpiewał z radości.

Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Mówiono wtedy między narodami: *
«Wielkie rzeczy im Pan uczynił».
Pan uczynił nam wielkie rzeczy *
i radość nas ogarnęła.

Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Odmień znowu nasz los, o Panie, *
jak odmieniasz strumienie na Południu.
Ci, którzy we łzach sieją, *
żąć będą w radości.

Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Idą i płaczą, *
niosąc ziarno na zasiew,
lecz powrócą z radością, *
niosąc swoje snopy.

Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Drugie czytanie

Flp 3, 8-14
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian

Bracia:

Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana.

Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną dzięki wierze w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – przez poznanie Go: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych.

Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonały, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa.

Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę, w Chrystusie Jezusie.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Jl 2, 13bc

Chwała Tobie, Słowo Boże

Nawróćcie się do Boga waszego,
On bowiem jest łaskawy i miłosierny.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia

J 8, 1-11
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich.

Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.

Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi.

Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku.

Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Od tej chwili już nie grzesz

ks. Marian Machinek MSF ks. Marian Machinek MSF

Jezus i kobieta cudzołożna (mal. Nicolas Poussin)   Jezus i kobieta cudzołożna (mal. Nicolas Poussin)

Sytuacja zdaje się być absolutnie bez wyjścia. Wszystko przemawia na korzyść oskarżycieli. Wina kobiety jest ewidentna, jednoznaczny jest też osąd Tory, która autorytetem Mojżesza przewiduje radykalne usunięcie winowajczyni ze wspólnoty, by zło nie mogło zainfekować innych. I Jezus w pewnym sensie przyznaje rację oskarżycielom, stawiając tylko jeden warunek: egzekutorem grzesznicy może być jedynie ktoś, kto jest bezgrzeszny. Wielu dawnych komentatorów widziało w tym, co Jezus pisał palcem po ziemi, katalog grzechów oskarżycieli. Zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, a więc znamienitszych – zapewne lokalnych autorytetów i być może prowodyrów tego wydarzenia. Ciekawy jest niewielki dodatek, który znajduje się w tym miejscu teksu w niektórych dawnych rękopisach Nowego Testamentu: oskarżyciele odchodzą,  „napomniani przez sumienie”. Słowo i gesty Jezusa odkrywają prawdę o ich własnych grzechach i rozbijają w pył ich poczucie własnej sprawiedliwości.

W krótkim dialogu z kobietą cudzołożną Jezus w mistrzowski sposób ukazuje wszystko, co stanowi warunek prawdziwego nawrócenia. Najpierw jest to zapewnienie o niezłomnej miłości Bożej, której nie są w stanie ograniczyć nasze grzechy, nawet te najpoważniejsze. Bóg nigdy nie potępia człowieka nieodwołalnie, jedynie człowiek może ostatecznie i na wieczność zatracić samego siebie. Ale równie ważna jest jasno wyrażona i nieupudrowana prawda o grzechu. Jezus nie bagatelizuje tego, co się wydarzyło. Odsyła wprawdzie oskarżycieli z niczym, nie oznacza to jednak pomniejszenia wagi cudzołóstwa. Jezus nazywa je grzechem i przestrzega przed jego ponownym popełnieniem. Temu jasnemu osądowi grzechu towarzyszy jednak Boża łaska i nowa perspektywa, jaka otwiera się przed winowajczynią. Jest ona obecnie w sytuacji kogoś, kto został ułaskawiony na chwilę przed opadnięciem śmiertelnej gilotyny. Jej życie może teraz potoczyć się zupełnie inaczej. Zostaje przed nią otwarta nowa przyszłość, a przeszłość przestaje być kulą u nogi, która uniemożliwiałaby każdy ruch. Na tym właśnie polega Dobra Nowina o zbawieniu człowieka.