Ks. Robert Skrzypczak o fenomenie filmu „Najświętsze Serce”: obnaża duchowy głód naszych czasów

Film „Najświętsze Serce”, który poruszył Francję, 20 lutego trafia do polskich kin. „Symbole, które wydają się niedzisiejsze, jak kult Serca Pana Jezusa, nie są anachronizmem – one są czystą Ewangelią, są Chrystusem samym” – podkreśla w rozmowie z Opoką ks. Robert Skrzypczak, wskazując, że odradzający się kult Serca Jezusa jest znakiem tęsknoty za Bogiem żywym i bliskim człowiekowi.

Film „Najświętsze Serce”, który we Francji wywołał szeroką debatę publiczną i przyciągnął pół miliona widzów, zdobywa coraz większą popularność także na świecie – w tym roku zaplanowano projekcje m.in. Kanadzie, USA, Hiszpanii. 20 lutego film wchodzi do polskich kin. 

Jak podkreśla w rozmowie z Opoką ks. Robert Skrzypczak, jego sukces nie jest przypadkiem, lecz znakiem duchowego głodu współczesnych społeczeństw. 

„Symbole, które wydają się niedzisiejsze, jak kult Serca Pana Jezusa, zawierają w sobie czystą Ewangelię. One nie są anachronizmem – one są Chrystusem samym” – zaznacza duchowny.

Ks. Skrzypczak zwraca uwagę, że zarówno 350 lat temu, w czasach św. Małgorzaty Marii Alacoque, jak i dziś, ludzie zmagają się z kryzysem relacji i zanikiem wrażliwości. „Jesteśmy społeczeństwem, które cierpi z powodu braku serca jednych wobec drugich i przyzwyczaja się do świata bez żywego Boga. Dlatego również dziś potrzebujemy na nowo odkrywać, że Chrystus jest nie tylko prawdziwym Bogiem, ale i prawdziwym człowiekiem – że ma Serce i konkretne przesłanie dla ludzi. To On na krzyżu pokazał, co znaczy kochać Boga całym sercem, całą duszą i ze wszystkich sił oraz miłować drugiego człowieka jak siebie samego” – mówi.

„Potrzebujemy nieustannie na nowo odkrywać właśnie ten dźwięk bijącego żywego serca Boga” – dodaje.

Szczególne znaczenie film ma we Francji – kraju, który był kolebką rewolucji ateistycznej. „Tam, gdzie chciano Boga wyrzucić, On wraca dziś ze zdwojoną siłą” – podkreśla kapłan, przypominając o rosnącej liczbie dorosłych katechumenów i trudnościach duszpasterzy z przygotowaniem wszystkich chętnych do chrztu.

„Francja, tak jak kiedyś była pierwszą córą kościoła, tak stała się pierwszą córą rewolucji ateistycznej, dlatego witam z ogromną wdzięcznością w sercu wobec Boga te różne oznaki budzące się na nowo wiary, wrażliwości wobec Chrystusa, wobec Matki Bożej. Francja jest krajem, który zawiera w sobie ogromną ilość przesłania Bożego” – dodał.

Najbardziej poruszającym elementem produkcji francuskiego małżeństwa są dla niego świadectwa ludzi.

„Ich oczy nie kłamały. Mówili nie tylko słowami, ale całymi sobą, pokazując, że naprawdę spotkali się z miłością Boga” – dodaje.

Film „Najświętsze Serce Jezusa” – jak zauważa duchowny – nie jest jedynie opowieścią o przeszłości, lecz dowodem na to, że „Bóg działa także dziś w sercach ludzi”.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama