Aborcja jest logicznym następstwem antykoncepcji

Antykoncepcja zwalnia mężczyzn z odpowiedzialności za kobietę i za dziecko, które przywołali na świat. Aborcja jest tego następnym etapem. Jeśli antykoncepcja zawiedzie, następną możliwością zwolnienia się z odpowiedzialności jest aborcja – powiedział ks. Jacek Grzybowski.

W wywiadzie dla SalveNet pt. „Czy aborcja może być OK?” ks. Jacek Grzybowski, od dziś biskup-nominat, tłumaczył, dlaczego antykoncepcja nie jest rozwiązaniem problemu aborcji i niechcianych ciąż. 

Powiedział, że antykoncepcja jest zaburzeniem logiki ludzkiej płodności i jej nieuszanowaniem.

„Antykoncepcja jest zawsze próbą przeciwstawienia się racjom naturalnym związanym z naturalną płodnością mężczyzny i kobiety, która się pojawia w pewnym wieku. W pewnym wieku dziewczynki zaczynają być płodne i chłopcy zaczynają być płodni. Mogą nie podejmować życia seksualnego, natomiast ta naturalna ich płodność funkcjonuje u kobiet do menopauzy, a u mężczyzn czasem do końca życia. To jest pewien dar natury. Trudno z nim dyskutować, on po prostu jest. Kościół przeciwstawia się antykoncepcji, bo mówi, że ten sposób kontrolowania życia seksualnego jest ściśle związany z nieuznawaniem naturalnego cyklu płodności zarówno u kobiety, jak i u mężczyzny. Jest zamachem na naturę aktu seksualnego, który taki po prostu jest, że realizowany może doprowadzić do poczęcia się dziecka. Można więc powiedzieć, że naturalny mechanizm płodności jest logiczny. Antykoncepcja burzy tę logikę”.

Takie podejście odrywa seksualność od odpowiedzialności i prowadzi do traktowania jej utylitarnie.

„Skutkuje to tym, że odrywamy seksualność od jej naturalnych skutków, czyli od tego, że pojawiają się nowe pokolenia, nowe dzieci. Jeżeli ją odrywamy, to uznajemy seksualność jako coś niezwiązanego z odpowiedzialnością rodzicielstwa. I znowu skutki tego są straszne, ponieważ oznaczają one używanie seksualności w sposób utylitarny, czyli taki, który nie dotyczy natury tego aktu, ale jest związany tylko z czystą przyjemnością aktu seksualnego oderwaną od odpowiedzialności”.

Zwrócił uwagę na społeczne skutki wprowadzania antykoncepcji. Jest to przede wszystkim zwolnienie mężczyzn z odpowiedzialności za kobietę i dziecko.

„Jakie są skutki społeczne? Chyba je widać już teraz. Jest to zwolnienie mężczyzn z odpowiedzialności. Antykoncepcja zwalnia mężczyzn z odpowiedzialności za to, co zrobią w uścisku miłosnym ze swoimi kobietami. Jeżeli zwolniło się mężczyzn z odpowiedzialności w tym najważniejszym momencie, w którym on może stać się ojcem, to trudno mieć pretensje, że mamy całe pokolenia chłopców, którzy nigdy nie dorośli do bycia ojcem. Mówiąc językiem metaforycznym, ponad 40 lat antykoncepcji pokazuje nam, że ona rzeczywiście ucina głowę wszystkim ojcom” – tłumaczył ks. Grzybowski.

Podkreślił, że aborcja jest kolejnym etapem odrzucenia odpowiedzialności, które zaczyna się właśnie od antykoncepcji.

„Antykoncepcja zwalnia mężczyzn z odpowiedzialności za kobietę i za dziecko, które przywołali na świat. Aborcja jest tego następnym etapem, ponieważ nigdy nie jest tak, że antykoncepcja jest stuprocentowo skuteczna. (…) A zatem jeśli się nie uda projekt antykoncepcyjny, to następną możliwością zwolnienia się z odpowiedzialności jest aborcja. Taka jest logika”.

Dlaczego Kościół nie poprze antykoncepcji?

„Kościół nie może poprzeć antykoncepcji po pierwsze dlatego, że narusza ona złożony w naturze cykl płodności, element płodności i odpowiedzialności za akt seksualny. A po drugie – co wyraźnie widać w społeczeństwie brytyjskim, gdzie edukacja seksualna, która bardzo mocno stawia na antykoncepcję od najmłodszych lat, nie sprawiła, że jest mniej ciąż nastolatek i mniej aborcji. Okazuje się, że to nie działa w ten sposób. Antykoncepcja, co pokazują badania społeczne, jest równoległym nurtem nieodpowiedzialności za zachowania seksualne tak samo jak aborcja. Postawienie na antykoncepcję nic nie daje. Ona zwalnia szczególnie mężczyzn z odpowiedzialności za to, co robią i jak się zachowują” – mówił ks. Grzybowski.

Źródło: Salve Net

« 1 »

Tu możesz nas wesprzeć

Darowizna

reklama

Pekao