„Sprawa obciąża Izrael”, „Polska nie zgadza się na brak ochrony cywilów”. Reakcje na śmierć Polaka

Nie ma słów żeby opisać to co czują w tej chwili osoby, które znały tego fantastycznego chłopaka – napisał Wojciech Bakun, prezydent Przemyśla, skąd pochodził Damian Soból.

Polak znalazł się wśród siedmiu wolontariuszy organizacji World Central Kitchen, która dostarczała żywność mieszkańcom Strefy Gazy. Członkowie WCK zginęli w wyniku izraelskiego nalotu.

„To się zdarza na wojnie i zbadamy to gruntownie. Jesteśmy w kontakcie z odpowiednimi rządami i uczynimy wszystko, by to się nie powtórzyło” – powiedział premier Izraela Benjamin Netanjahu.

Tymczasem polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało kondolencje dla rodziny zabitego.

„Przekazujemy najszczersze wyrazy współczucia rodzinie polskiego wolontariusza, który niósł pomoc dla palestyńskiej ludności w Strefie Gazy. Polska nie zgadza się na brak przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego i ochrony cywilów, w tym pracowników humanitarnych” – napisano w oświadczeniu MSZ. Rzecznik resortu Paweł Wroński dodał:
„Wiemy, że doszło do ataku powietrznego, wiemy że zginęli pracownicy organizacji humanitarnej. Wszystko wskazuje, że wśród zabitych jest Polak, ale musicie państwo wiedzieć, że zasadą działalności tej instytucji jest to, że dane tej osoby możemy podać jedynie w tym momencie, kiedy zwłoki zostaną zidentyfikowane przez konsula RP. Więc wybaczcie, nie mogę potwierdzić jego danych. Z naszych kontaktów wynika, że prawdopodobnie – nie jest to informacja pewna na 100 proc. – ciała zostaną przewiezione do Kairu i być może tam będzie możliwa identyfikacja”.

MSZ poinformował też, że szef resortu Radosław Sikorski zażądał od Izraela śledztwa w tej sprawie. 

Śmierć wolontariuszy potwierdziła organizacja, w ramach której działali. Zareagował także prezydent Przemyśla.

„Wczoraj w ataku rakietowym sił izraelskich na konwój humanitarny dostarczający żywność na terenie Strefy Gazy zginął nasz kolega, przemyślanin, wolontariusz, członek ekipy World Central Kitchen - Damian Soból. Nie ma słów żeby opisać to co czują w tej chwili osoby, które znały tego fantastycznego chłopaka…. Niech spoczywa w pokoju” – napisał Wojciech Bakun.

Później dodał:

„Oznakowany konwój humanitarny, zgłoszony do sił izraelskich, przemieszczający się z magazynu z pomocą humanitarną, namierzony i celowo zaatakowany przez izraelskiego drona. To nie przypadek, to izraelski akt terroryzmu!”

„Rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Wolontariusze niosący pomoc w Strefie Gazy, w tym Polak, zginęli w wyniku izraelskiego nalotu rakietowego – stwierdził z kolei Mateusz Morawiecki, były premier. – To nigdy nie powinno się wydarzyć. Sprawa obciąża Izrael i wymaga pilnego ustalenia osób odpowiedzialnych za rażące naruszenie prawa międzynarodowego śmierć niewinnych ludzi i wyciągnięcia konsekwencji”.

Izrael od dłuższego czasu był niechętny działalności organizacji humanitarnych w Strefie Gazy. Tel-Awiw oskarżał oenzetowską agencję UNRWA o zatrudnianie ponad 450 agentów Hamasu i innych zbrojnych ugrupowań. Pod koniec lutego izraelskie czołgi otworzyły ogień do ludzi otaczających ciężarówki z żywnością. Zginęło ponad 110 osób. W ostatnim czasie izraelskie władze zabroniły UNRWA dostarczać żywność do północnej Strefy Gazy. Izraelska armia otoczyła też kolejne szpitale, twierdząc, że na miejscu są palestyńscy terroryści. „Mimo tragedii rozgrywającej się na naszych oczach izraelskie władze poinformowały ONZ, że nie będą już zatwierdzać konwojów z żywnością przywożonych przez UNRWA na północ Strefy Gazy” - napisał w portalu X Philippe Lazzarini, szef agendy ONZ, która od dekad pomaga Palestyńczykom i wspiera ich w ostatniej odsłonie wojny.„To oburzające, celowe blokowanie ratującej życie pomocy podczas tej klęski głodu wywołanej przez ludzi” – dodał Lazzarini. Z kolei szef dyplomacji Unii Europejskiej Josep Borrell powiedział, że „sprowokowany przez Izrael głód” jest używany jako broń.

Źrodła: x.com, wpolityce.pl, bbc.com, defence24.pl

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama

reklama