Abp Michalik: Ojczyzna i Kościół w Polsce przeżywa dziś duchowe trzęsienie ziemi

Ojczyzna nasza i Kościół w Polsce przeżywa dziś duchowe trzęsienie ziemi – stwierdził abp Józef Michalik w homilii podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w bazylice archikatedralnej w Przemyślu. Kaznodzieja zaznaczył jednocześnie, że Kościół w Polsce ma mocne fundamenty, oparte na Eucharystii, jedności kapłanów z ludem i pobożności maryjnej.

Eucharystii przewodniczył biskup pomocniczy Krzysztof Chudzio, a koncelebrowali ją: abp Adam Szal, bp Stanisław Jamrozek i abp senior Józef Michalik, który wygłosił homilię.

 - Ojczyzna nasza i Kościół w Polsce przeżywa dziś duchowe trzęsienie ziemi. Polega ono na zrelatywizowaniu prawdy i moralności, na wysiłku usunięcia Pana Boga i prawa Bożego z życia społecznego, na odejściu od przykazań Bożych, na bezkarnym promowaniu brudnego myślenia i brutalnego języka – stwierdził przewodniczący Episkopatu Polski w latach 2004 – 2014.

– Na promowaniu grzechów przeciwnych naturze jako wyrazu tak zwanej nowoczesności, co wcale nie jest ani oryginalne, ani piękne i wielokrotnie w historii świata i Europy miało miejsce. Oryginalna, piękna, atrakcyjna i trwała zawsze jest prawda i odwaga człowieka broniącego prawdy – kontynuował.

Zaznaczył, że chrześcijanin w ziemskiej wędrówce nigdy nie jest sam, a Chrystus ostatecznie zawsze zwycięża. - Po Wielkim Piątku jest Niedziela Zmartwychwstania. Bóg zawsze jest blisko człowieka, przez modlitwę uczymy się przyjmować Jego pomoc. Z Nim to, co niewyobrażalne, stanie się możliwe. Wspólnie zatem szukajmy tej pomocy, odmawiajmy w rodzinie pacierz. Wróćmy do tej tradycji, to wielka droga do wyproszenia odwagi do życia z wiary sobie, naszym dzieciom, naszemu Kościołowi – wskazywał.

W ocenie abp. Michalika, udział we Mszy świętej i wspólna modlitwa „to jedna z najważniejszych dróg do duchowego odrodzenia naszego narodu”. – Kościół w Polsce ma mocne fundamenty – jest nim obecność Chrystusa, żywego Boga w Najświętszym Sakramencie, jest jedność kapłanów z ludem, jest pobożność maryjna. Niech więc w tym tygodniu zintensyfikuje się ta nasza modlitwa – zachęcał.

Dużą część swojej homilii abp Michalik poświęcił Eucharystii. – Każda kolejna przyjęta Komunia Święta, to kolejne przyjęcie Pana Jezusa do serca, to kolejna modlitwa o przymnożenie wiary, o to, byśmy dobrze zdołali przeżyć rzeczywistość nadprzyrodzoną, która dokonuje się w nas od momentu chrztu świętego – mówił.

Podkreślił, że „Bóg jest miłością i z miłości przychodzi w Eucharystii”. – Tę miłość potrafi zrozumieć i docenić ten kto miłuje, kto szczerze zdobywa się nawet na mały, skromny gest, czyn czy dar miłości wobec drugiego człowieka, kto potrafi przeprosić i wynagrodzić dobrym słowem, czy przynajmniej modlitwą wynagradzać swój grzech – powiedział.

Arcybiskup senior wskazywał, że od przeżycia Mszy św. zależy całe życie chrześcijanina. – Jeśli niedzielna Msza i Komunia Święta zostanie dobrze przez nas przeżyta, to wrócę do wiary, to będę mieć siłę pokonać samego siebie. Ten żywy kontakt z Panem Jezusem jest najważniejszy, a przecież w Komunii Świętej przyjmujemy żywego Chrystusa.

Emerytowany metropolita przemyski przypomniał również, że w tym roku z Wielkim Czwartkiem łączy się 100. rocznica śmierci biskupa przemyskiego św. Józefa Sebastiana Pelczara. – Wyróżniał się nie tylko zdolnościami, ale też maryjną pobożnością i wybitną pracowitością – powiedział abp Michalik.

Zauważył, że bp Pelczar był współkonsekratorem podczas święceń biskupich ks. Achille Rattiego, późniejszego papieża Piusa XI i wygłosił wówczas homilię. – Jego duchowość była nowoczesna, zakorzeniona w konkretnych problemach życiowych – przypomniał.

Po homilii odbył się obrzęd symbolicznego obmycia nóg 12 mężczyznom na pamiątkę gestu Pana Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy. Przewodniczył mu bp Krzysztof Chudzio.

Na zakończenie wielkoczwartkowej liturgii w uroczystej procesji przeniesiono Najświętszy Sakrament do kaplicy nazywanej Ciemnicą.

« 1 »

reklama

reklama

reklama