Andrzej Poczobut ponownie zadeklarował, że we wrześniu przed zjazdem Związku Polaków na Białorusi, zamierza wrócić na Białoruś. „W Grodnie jest mój dom, chciałbym wrócić do domu” – mówił w środę na briefingu w Białymstoku, zorganizowanym przez Wspólnotę Polską.
Przez blisko 5 lat Wspólnota Polska współorganizowała w tym mieście comiesięczne akcje wsparcia Andrzeja Poczobuta – jednego z liderów mniejszości polskiej na Białorusi, gdy ten przebywał tam najpierw w areszcie, a potem w kolonii karnej.
W środę podsumowała te działania podczas konferencji prasowej, w której udział wziął Poczobut. Godzinę później odbyło się też jego spotkanie z władzami miasta i województwa podlaskiego. Marszałek regionu Łukasz Prokorym uhonorował Andrzeja Poczobuta odznaką honorową województwa.
Wieczorem odbędzie się też spotkanie przy pomniku księdza Jerzego Popiełuszki w centrum Białegostoku, gdzie od czerwca 2021 do kwietnia 2026 odbywały się akcje wsparcia Poczobuta i innych więźniów politycznych przebywających w więzieniach na Białorusi.
„Jestem niezmiernie wdzięczny wszystkim, którzy brali udział w akcjach solidarności. Wdzięczny dla Polaków, ale i Białorusinów, którzy przychodzili, żeby okazać swoją solidarność ze mną (...). To zawsze dodawało otuchy i zawsze wiedziałem, że co by się nie działo, ale o mnie pamiętają” – mówił Poczobut.
Wyraził też wdzięczność miastu Białystok za – jak to ujął – przygarnięcie tych osób, które zostały zmuszone do wyjazdu z Białorusi.
Poinformował, że aktualna jest jego deklaracja o chęci powrotu na Białoruś. „We wrześniu, przed zjazdem Związku Polaków, ja wrócę na Białoruś. Można różnie to oceniać i różnie może się to potoczyć, ale jestem dobrej myśli. Nie zgodziłbym się na wyjazd, gdybym nie dostał paszportu i nie miał zapewnienia, że będę mógł wrócić na Białoruś” – mówił dziennikarzom.
„Chciałbym wrócić do domu, w Grodnie jest mój dom. Tak wygląda historia, że Polacy mieszkają i na Białorusi, w tym w Grodnie (...). To, co robię, robię dla Polaków, którzy mieszkają na Białorusi, są dzisiaj w trudnej sytuacji. Nie zważając na to, Związek Polaków na Białorusi działa i jestem mu potrzebny” – podkreślił.
„Myślę, że moja obecność też przyniesie korzyść Związkowi” – powiedział. Odnosząc się do planowanego zjazdu organizacji, dodał, że pokaże on, w jakiej ona jest kondycji. Przypomniał, że siedziby Związku zostały przejęte przez reżim, nie ma też oficjalnej oświaty w języku polskim.
Mówił też, że fizycznie czuje się dobrze i cieszy się z przyjazdu do Białegostoku.
„To była taka spontaniczna akcja. Liczyliśmy wszyscy, pamiętam to spotkanie, że na kolejnym będzie z nami Andrzej i Andżelika Borys (szefowa Związku Polaków na Białorusi również była wtedy w areszcie)” – mówiła o prowadzonych w Białymstoku przez blisko 5 lat akcjach solidarności szefowa podlaskiego oddziału Wspólnoty Polskiej Anna Kietlińska.
Zwróciła uwagę, że Białystok był jedynym miastem w Polsce, w którym przez cały ten czas, cyklicznie, co miesiąc organizowane były takie akcje. Brało w nich udział po kilkadziesiąt osób, w tym działacze ZPB, którzy wyjechali z Białorusi i znaleźli się w Białymstoku.
Po spotkaniu z działaczami Wspólnoty Polskiej Poczobut spotkał się z władzami miasta i województwa.
„Dla nas przez tych wiele lat był pan i jest pan bohaterem (...). Mamy żywy przykład człowieka, który poświęcił się, poświęcił swoją wolność, znaczną część swojego życia dla walki, przede wszystkim z reżimem. Dla walki o prawdę, ale również o polskość” – mówił prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.
„Białystok zawsze może być dla pana drugim domem i jeżeli zaistnieje taka potrzeba, to on będzie takim drugim domem” – zadeklarował Truskolaski.
„Pan Andrzej jest symbolem tego, że nienawiść nigdy nie wygra z miłością, że kłamstwo nigdy nie wygra z prawdą, że bezprawie nigdy nie wygra z prawem” – mówił marszałek Łukasz Prokorym.
Po odebraniu honorowej odznaki województwa Poczobut mówił, że nie czuje się bohaterem. „Dla mnie bohaterami tej historii są żołnierze AK, są to ci ludzie, którzy oddali swoje życie za Polskę i których pamięć, a niekiedy i mogiły, są bezczeszczone po dzień dzisiejszy” – powiedział.
Podziękował miastu Białystok za lata współpracy ze ZPB; mówił np. o wakacyjnym wypoczynku w regionie polskich dzieci z Białorusi.
Andrzej Poczobut – jeden z liderów mniejszości Polskiej na Białorusi – od maja 2023 roku odbywał karę ośmiu lat więzienia w kolonii karnej w Nowopołocku za „wzniecanie, podżeganie do nienawiści” i „wzywanie do działań na szkodę Białorusi”. Białoruska prokuratura oskarżyła go o „rehabilitację nazizmu”, a potem także o wzywanie do sankcji i działań na szkodę Białorusi.
Wyszedł na wolność pod koniec kwietnia tego roku i wyjechał do Polski. Jego uwolnienie stało się możliwe dzięki długotrwałym zabiegom dyplomatycznym i skomplikowanej międzynarodowej operacji służb specjalnych kilku krajów, w tym Polski, USA, Mołdawii i Rumunii.
Źródło: 