Krzysztof Śmiszek bez ogródek. Chce homoadopcji

„Jestem za równością małżeńską obejmującą wiele praw podmiotowych, w tym prawo adoptowania dziecka” – powiedział europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. Polskie władze zaczęły uznawać „śluby” jednopłciowe zawarte za granicą. Polityk nie ukrywa, że ustanowienie związków homoseksualnych doprowadzi do tego, że takie pary dostaną dzieci.

Polityk podkreślał, że kolejne kraje w ostatnich latach wprowadzały najpierw związki partnerskie, a później małżeństwa jednopłciowe wraz z pełnią praw przysługujących małżeństwom heteroseksualnym.

„Widać dzisiaj bardzo wyraźnie, że w tych kilkudziesięciu krajach na świecie, gdzie poszły po pierwsze związki partnerskie, potem małżeństwa jednopłciowe z wszystkimi uprawnieniami, jakie przysługują małżeństwu” – mówił europoseł Lewicy.

Dotychczas przed takim obrotem spraw ostrzegały środowiska konserwatywne. Lewica i grupy LGBT zarzucały im histerię lub wiarę w teorie spiskowe. Przekonywano, że gejom i lesbijkom chodzi tylko o to, by móc odwiedzać partnera w szpitalu. Tymczasem Śmiszek jasno potwierdził obawy obrońców rodziny.

 

Lawina ruszyła

Zdaniem polityka Lewicy, kraje, które uznały postulaty środowisk LGBT dobrze na tym wyszły.

„Te państwa nie zostały zniszczone, jak wieszczą populistyczna, głupia, ekstremistyczna prawica, tylko te społeczeństwa mają się bardzo dobrze – stwierdził.

W maju Warszawa dokonała pierwszej w kraju transkrypcji zagranicznego aktu „małżeństwa” osób tej samej płci. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że decyzja została podjęta na podstawie orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego. Kilka dni później podobny krok wykonał Wrocław.

Trzaskowski zapowiedział również szybkie rozpatrywanie kolejnych wniosków składanych przez pary jednopłciowe. Jak dodał, sposób dokonywania transkrypcji był konsultowany zarówno z innymi urzędami stanu cywilnego, jak i organizacjami działającymi na rzecz społeczności LGBT.

Tymczasem wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak zapowiedział złożenie projektu ustawy zakazującej adopcji dzieci przez osoby pozostające w związkach jednopłciowych. Lider Konfederacji przekonywał, że obecnie polskie prawo nie zawiera jednoznacznego zakazu takich adopcji, „bo sprawa była oczywista”.

Projekt zakłada nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego poprzez dodanie tzw. negatywnych przesłanek przysposobienia. Zabroniona byłaby adopcja dzieci przez osoby pozostające w związku małżeńskim, innym rejestrowanym związku, albo wspólnym pożyciu z kimś tej samej płci.

Źródła: x.com, dorzeczy.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »