KSeF pod lupą wielu instytucji. Eksperci ostrzegają przed ryzykiem nadużyć

Dane z Krajowego Systemu e-Faktur mogą trafiać nie tylko do skarbówki, ale też m.in. do sądów, prokuratury czy UOKiK. Jak wskazują eksperci, brak jasnych zasad kontroli i nadzoru nad ich udostępnianiem budzi poważne wątpliwości prawne i obawy o bezpieczeństwo informacji przedsiębiorców.

„Dostęp do danych znajdujących się w Krajowym Systemie e-Faktur ma mieć nie tylko skarbówka. Szczegóły transakcji poznają m.in. prokuratorzy, sądy, UOKiK, ale też Państwowa Inspekcja Roślin i Nasiennictwa” – pisze poniedziałkowy „Dziennik Gazeta Prawna”. 

„Wraz z wystawianymi w systemie fakturami, fiskus poznaje w czasie rzeczywistym wszystkie najważniejsze dane o zrealizowanej transakcji. Przepisy ordynacji podatkowej pozwalają skarbówce dzielić się tymi informacjami z wieloma organami państwa. Samych sądów powszechnych jest kilkaset, a w wymiarze sprawiedliwości pracuje prawie 6 tys. prokuratorów. Wszyscy oni mogą poznać informacje o transakcjach przedsiębiorców, jeśli zgodzi się na to fiskus” – czytamy w „DGP”.

Tymczasem jak zwracają uwagę eksperci, brakuje procedur kontroli skutków udostępnienia danych z KSeF innym organom państwowym. „Nie ma realnego nadzoru nad dalszym wykorzystaniem danych ani mechanizmów informowania podatnika o ich udostępnieniu. Kwestie te będą więc kształtowane praktyką działania organów państwa, a nie jednoznacznymi normami prawa. To zaś może być polem do nadużyć - uważa Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i partner w Grant Thornton”.

Jak podaje „DGP” w przepisach ordynacji nie ma procedur, które przewidywałyby nadzorowanie skutków udostępnienia danych innym organom państwowym. Brak jest też zasad dokumentowania i kontroli takich operacji.

Jak czytamy w „DGP” „KSeF to odstępstwo od zasad fakturowania obowiązujących w UE. Polska, wnioskując o przyznanie takiego odstępstwa, powoływała się przede wszystkim na konieczność walki z oszustwami VAT. W przyznanej decyzji nie było mowy o masowym udostępnianiu danych innym organom państwa”.

„Konstytucja RP w art. 51 wprost uzależnia gromadzenie danych od zachowania proporcjonalności. Podobne zastrzeżenie jest w Karcie Praw Podstawowych. Także TSUE wielokrotnie wskazywał, że dostęp do rejestrów z wrażliwymi informacjami musi być zróżnicowany, ograniczony i kontrolowany. Otwieranie danych z KSeF dla bardzo szerokiego kręgu podmiotów bez precyzyjnych kryteriów ich udostępniania i wykorzystywania rodzi więc pytania o legalność systemu” – informuje „DGP”.

Źródło: PAP, DGP

« 1 »
TAGI: