„Nie może być zaakceptowana”. Jest nowa podstawa programowa tzw. edukacji zdrowotnej

Mało o rodzinie, ani słowa o rozwoju prenatalnym. Ministerstwo edukacji opublikowało nową podstawę programową tzw. edukacji zdrowotnej. EZ od września będzie przedmiotem obowiązkowym. Pomimo wycięcia większości zagadnień dotyczących seksu, EZ pozostaje szkodliwym przedmiotem. Komisja Wychowania Katolickiego krytycznie ocenia podstawę programową.

Nowa podstawa (rozporządzenie datowano na 8 lipca 2026 r., a ogłoszono tydzień później) okazuje się równie zideologizowana jak poprzednia. Podobnie jak w starszej wersji, uczniowie będą musieli uczyć się o tym, jak ich dieta wpływa na planetę, albo wskazywać „dezinformację klimatyczną”, choć nie przewidziano zajęć o tym, jak tworzy się klimat Ziemi. W dalszym ciągu w podstawie znajdują się groteskowe pojęcia FOMO i JOMO (chodzi o strach, albo radość z przeglądania wiadomości w internecie).

Nadal też w całej podstawie przedmiotu mającego uczyć zdrowego trybu życia ani razu nie pojawia się słowo „abstynencja”. Uczniowie mogą (to część nieobowiązkowa) poznać koncepcję redukcji szkód, czyli ostrożnego zażywania substancji odurzających. Nie ma natomiast wyraźnej zachęty do tego, by w ogóle ich unikać.

W porównaniu z zeszłorocznym programem nauczania wprowadzono w tym punkcie pewną zmianę. Wcześniej o koncepcji redukcji szkód mówiono na lekcjach poświęconych zażywaniu narkotyków w celach seksualnych. Z nowej podstawy wynika, że koncepcja będzie omawiana podczas zajęć dotyczących używek ogólnie, nie tylko w kontekście seksualnym.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, większość zagadnień związanych z seksem znajdzie się w osobnym przedmiocie o nazwie edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne, który będzie nieobowiązkowy.

Aktualny program przedmiotów, na które już po wakacjach będą chodzić uczniowie nie został jeszcze opublikowany. Nie ma też podręczników, poza zeszłorocznymi, nieaktualnymi.

Wbrew ustawie

Komisja Wychowania Katolickiego KEP krytycznie oceniła nową podstawę programową. „Cała koncepcja wychowania seksualnego nie może być zaakceptowana” – podkreśla w swoim oświadczeniu bp Wojciech Osial, przewodniczący komisji. Jak zauważa, seksualność jest całkowicie oderwana od kontekstu małżeństwa i rodziny.

„Z tej racji samo wyłączenie kwestii edukacji seksualnej z obowiązkowych treści nauczania nie rozwiązuje problemu” – zauważa bp Osial. Uczniowie dostają bowiem „przesłanie, że rodzina nie jest najważniejszym kontekstem dla sfery seksualnej człowieka”.

Jak zaznacza przewodniczący komisji wychowania, Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży wskazuje, że przy omawianiu tematyki życia seksualnego człowieka trzeba wskazywać na „wartość rodziny” i mówić o „życiu w fazie prenatalnej”.

„Tymczasem kwestia wartości rodziny nie jest podstawową zasadą organizacji całości treści w ramach tego przedmiotu. Pominięto też całkowicie życie człowieka w jego fazie prenatalnej” – czytamy w oświadczeniu.

Oto pełna treść oświadczenia:

OŚWIADCZENIE KOMISJI WYCHOWANIA KATOLICKIEGO KEP W ZWIĄZKU Z OGŁOSZENIEM PODSTAWY PROGRAMOWEJ PRZEDMIOTU EDUKACJA ZDROWOTNA

Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski wyraża sprzeciw wobec sposobu wprowadzenia i określenia treści edukacji zdrowotnej i seksualnej w podstawie programowej edukacji zdrowotnej dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych określonych w Rozporządzeniach Ministra Edukacji z dnia 8 lipca 2026 roku (Dz. U. z dn. 17 lipca 2026 poz. 958 i Dz. U. z dn. 15 lipca 2026 poz. 947). Bardzo niepokojącym jest fakt, że przesłane w ramach konsultacji propozycje i uwagi ze strony Konferencji Episkopatu Polski nie zostały w nawet najmniejszym stopniu uwzględnione.

W ogłoszonej podstawie programowej jest z pewnością wiele dobrych treści służących ochronie zdrowia człowieka, niemniej cała koncepcja wychowania seksualnego nie może być zaakceptowana. Zostaje ona wyrwana z właściwego jej kontekstu małżeństwa i rodziny oraz zawężona do jej wymiaru zdrowotnego. Z tej racji samo wyłączenie kwestii edukacji seksualnej z obowiązkowych treści nauczania nie rozwiązuje problemu, natomiast pozostaje przesłanie, że rodzina nie jest najważniejszym kontekstem dla sfery seksualnej człowieka. Przywołana przez MEN w uzasadnieniu projektu rozporządzenia Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. z 2022 r. poz. 1575) określa, że przy omawianiu tematyki życia seksualnego człowieka trzeba wskazywać na „wartość rodziny” i mówić o „życiu w fazie prenatalnej”. Tymczasem kwestia wartości rodziny nie jest podstawową zasadą organizacji całości treści w ramach tego przedmiotu. Pominięto też całkowicie życie człowieka w jego fazie prenatalnej.  

Komisja Wychowania Katolickiego uważa, że edukacja zdrowotna i seksualna, z racji swojego wyjątkowego znaczenia, powinna być przedmiotem szerokiego dialogu pomiędzy wszystkimi podmiotami odpowiedzialnymi za edukację młodego człowieka.

bp Wojciech Osial

Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego

Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, dnia 22 lipca 2026 roku

 

Źródło: BP KEP, isap.sejm.gov.pl

Ten artykuł powstał dzięki naszym Darczyńcom. Dziękujemy za Wasze wsparcie.

« 1 »