Płonące krzyże na koncercie. Samorząd rozważa zwrot publicznej dotacji za bluźnierczy występ

Obrazoburcze sceny podczas festiwalu w Wielkopolsce! W czasie koncertu deathmetalowego zespołu Baalzagoth podpalono drewniany krzyż. Lokalne władze uznały wydarzenie za akt godzący w uczucia religijne i zapowiedziały ponowną analizę umowy – także pod kątem zwrotu publicznych pieniędzy! Sprawą zajmuje się policja.

Podczas Bangarang Festival, który w miniony weekend odbył się w Chwałkowie, doszło do kontrowersyjnego wydarzenia. W czasie koncertu deathmetalowego zespołu Baalzagoth podpalono drewniany krzyż, nagranie z tego wydarzenia błyskawicznie obiegło media społecznościowe i wywołało oburzenie.

Do szokującego wydarzenia odnisły się lokelne władze. Gmina Krobia na stronie internetowej samorządu stanowczo sprzeciwia się takim działaniom artystycznym. 

„Wolność twórczości artystycznej oraz konstytucyjne prawo do wyrażania poglądów nie może się odbywać kosztem obrażania uczuć religijnych oraz naruszania wartości istotnych dla bardzo wielu mieszkańców. Krzyż dla milionów ludzi jest bowiem nie tylko symbolem wiary chrześcijańskiej, ale również znakiem uniwersalnych wartości, kultury oraz tożsamości narodowej. Prawdziwa sztuka powinna skłaniać do refleksji, a nie bazować na prowokacji opartej o łamanie norm społecznych czy obrazę uczuć religijnych. Społeczność gminy Krobia od wieków budowana była m.in. na wartościach takich jak szacunek, solidarność i wzajemne zrozumienie. Incydenty o charakterze antyreligijnym nie mają zatem naszej akceptacji” – czytamy w oświadczeniu.

Ponad to w odpowiedzi na skandaliczny incydent władze gminy Krobia „analizują wszystkie okoliczności związane z tym wydarzeniem, w tym podjęcie kroków prawnych, związanych z zawiadomieniem organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa”. 

Zaapelowano także do organizatorów przyszłych wydarzeń kulturalnych na terenie gminy Krobia „o rozwagę, profesjonalizm oraz szacunek dla wrażliwości i tradycji naszych mieszkańców”.

Także Starostwo Powiatowe w Gostyniu uznało niszczenie krzyża za akt godzący w uczucia religijne i zapowiedziało ponowną analizę umowy. 

„Akt ten jest oburzający i nieakceptowalny w świecie, gdzie tolerancja i szacunek dla drugiego człowieka i jego przekonań powinno mieć fundamentalne znaczenie. Świadome niszczenie symbolu ważnego dla większości społeczeństwa jest aktem wandalizmu, godzącym w uczucia religijne i cywilizację europejską” – czytamy w oświadczeniu. 

Starostwo informuje także, że analizowane są zapisy umowy o przyznanie dotacji na organizację festiwalu pod kątem zerwania umowy i zwrotu dotacji.

„Środki publiczne powinny służyć budowaniu wspólnoty  i integracji w oparciu o wzajemne zrozumienie, a nie niszczyć symbole, wprowadzać podziały i kontrowersje. Ponadto w trybie natychmiastowym zwrócimy się do organizatorów, celem złożenia wyjaśnień” – czytamy.

W nagraniu widać także strażaka, który gasi podpalony krzyż. Po publikacji nagrania oświadczenie wydała także Ochotnicza Straż Pożarna w Krobi. Jak podkreślono, jednostka została poproszona wyłącznie o zabezpieczenie imprezy pod względem przeciwpożarowym. Strażak obecny przy scenie miał nadzorować wykorzystywane podczas koncertów efekty pirotechniczne i materiały łatwopalne.

„Nagranie, które jest rozpowszechniane w mediach społecznościowych, ma charakter fragmentaryczny i nie przedstawia pełnego przebiegu zdarzenia. Widać na nim strażaka używającego gaśnicy do ugaszenia środka łatwopalnego wykorzystanego podczas efektów scenicznych. Film nie pokazuje całej sekwencji działań, w tym momentu, w którym gaszony był również płonący krzyż. Obecność strażaka na scenie wynikała wyłącznie z obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa przeciwpożarowego i ochroną życia oraz zdrowia uczestników wydarzenia" — czytamy. 

Ochotnicza Straż Pożarna w Krobi podkreśliła jednocześnie, że „nie identyfikuje się z jakimikolwiek działaniami lub przekazami o charakterze antyreligijnym ani nie uczestniczy w ich organizowaniu czy promowaniu.

„Naszą misją jest niesienie pomocy każdemu człowiekowi, ochrona życia, zdrowia i mienia oraz reagowanie na zagrożenia – niezależnie od okoliczności i charakteru wydarzenia" – czytamy.

Organizatorzy Bangarang Festival nie zgadzają się z zarzutami intencjonalnego znieważenia symbolu religijnego. Prezes Stowarzyszenia Dżentelmeni Metalu Łukasz Wojtkowiak przekonuje, że przedstawiona na nagraniu scena była… elementem scenicznego performance’u, a palił się nie sam krzyż, ale specjalny środek pirotechniczny – żel, którym został on pokryty.

„Żaden z nas nie miał złych zamiarów wykonując ten akt – to nie był manifest na zasadzie: „Nienawidzmy krzyża, dlatego go podpalimy”. Nie, nie i jeszcze raz nie. Jesteśmy normalnymi ludźmi i chcemy działać na rzecz sztuki. Nasz festiwal ma charakter undergroundowy i w takiej konwencji chcemy go utrzymać. Przepraszamy wszystkich, których uraziliśmy, nikogo nie chcieliśmy obrazić personalnie" – podsumował Wojtkowiak.

Na Facebooku organizatorzy Bangarang Festival zamieścili oświadczenie zsepołu, który zapewnia, że podpalenie krzyża było tylko i wyłącznie elementem scenografii. 

„Elementy scenografii stanowiły część teatralnej oprawy koncertu i odnosiły się do historycznej tematyki utworu „Auto-da-fé”, poświęconego działalności inkwizycji. Utwór „Auto-da-fé” odwołuje się do historycznego zjawiska procesów inkwizycyjnych i prześladowań osób uznawanych za heretyków. Scenografia stanowiła symboliczną ilustrację tej tematyki" – czytamy. 

„Koncert to przestrzeń sztuki, rządząca się swoimi prawami, operująca metaforą, szokiem i silną symboliką, która wpisuje się w konwencję muzyki, jaką wykonujemy" – pisze w imieniu zespołu Baalzagoth Oktavius Hellhammer. 

Sprawą zajmuje się także policja. Funkcjonariusze prowadzą czynności w związku z podejrzeniem publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej. 

„Po otrzymaniu informacji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na publicznym znieważaniu przedmiotów czci religijnej na festiwalu w Chwałkowie, polegającym na podpaleniu krzyża, policjanci podjęli czynności polegające na zebraniu materiału w sprawie i ustaleniu sprawcy zdarzenia” – informuje Marek Balczyński z KPP w Gostyniu.  

Zebrany materiał zostanie przekazany do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Źródło: wpolityce.pl, elka.pl, gostynska.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »