Szef irańskiej dyplomacji Abbas Araghchi oświadczył w niedzielę, że Teheran nie prowadzi obecnie bezpośrednich negocjacji z USA, choć obie strony wymieniają wiadomości przez pośredników. Prezydent Donald Trump przekonuje natomiast, że rozmowy trwają, choć w ograniczonym zakresie – podała CNBC.
„Nie prowadzimy obecnie rozmów z USA, ale wiadomości są wymieniane przez pośredników” – powiedział Araghchi, cytowany przez irańską agencję Mehr. Dodał, że nawet porozumienie z Omanem w sprawie szlaku żeglugowego nie oznacza automatycznie otwarcia cieśniny Ormuz.
„Porozumienie może zostać osiągnięte, ale ponowne otwarcie cieśniny zależy od innych warunków przekazanych przez pośredników” – zaznaczył.
Kluczowa rola Omanu
Jak przypomina CNBC, Oman odgrywa kluczową rolę pośrednika w rozmowach dotyczących cieśniny, przez którą transportowana jest około jedna piąta światowych dostaw surowców energetycznych. Iran i Oman są bliskie uzgodnienia zasad żeglugi, w tym wyznaczenia tras tranzytowych.
Trump powiedział w niedzielę, że Waszyngton prowadzi negocjacje z Teheranem „na pół gwizdka”.
„Po prostu obserwujemy Iran z jego ogromną inflacją i faktem, że nie ma pieniędzy. Wszystko się ułoży. Zawsze się układa. To jak partia szachów” – stwierdził prezydent w rozmowie z Axios.
Niespełnione przewidywania władz USA
CNBC przypomniała, że minister finansów Scott Bessent przewidywał w miniony wtorek, iż porozumienie zapewniające swobodną żeglugę przez Ormuz może zostać osiągnięte już następnego dnia. Także Trump i sekretarz stanu Marco Rubio sugerowali, że umowa jest bliska.
Według projektu opublikowanego przez irańskie media państwowe Teheran chce zakazać przepływu przez cieśninę statkom amerykańskim i izraelskim, a państwom, które – zdaniem Iranu – wyrządziły mu szkody, zezwalać na tranzyt dopiero po wypłacie odszkodowań.
CNBC podała, że w piątek ruch statków przez Ormuz spadł o 33 proc. w porównaniu z poprzednim dniem.
Źródło: 