Jutro rozpoczyna się szczyt NATO w Ankarze. Polskę będą reprezentować trzy osoby

Prezydent Karol Nawrocki, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski będą reprezentować Polskę na rozpoczynającym się we wtorek Szczycie NATO w Ankarze. Jego głównym celem ma być potwierdzenie jedności Sojuszu, większa odpowiedzialność Europy i pomoc dla Ukrainy.

W miniony piątek podczas wspólnej konferencji Kosiniak-Kamysz i Sikorski podkreślali, że celem szczytu będzie pokazanie jedności Sojuszu. Ponadto szef polskiej dyplomacji poinformował, że Rada Ministrów uchwaliła stanowisko na szczyt Sojuszu, które przekazano prezydentowi. Sikorski zaznaczył, że w sprawach bezpieczeństwa wszystkie siły polityczne mówią i działają jednym głosem.

Również minister podkreślał, że szczyt będzie „momentem pokazania jedności Sojuszu”. Jak mówił Kosiniak-Kamysz, „Polska ma wszelakie prawo zająć kluczową rolę na spotkaniu państw natowskich”.

„Spełniamy wszystkie wyznaczone przez ostatni szczyt w Hadze kryteria lojalnego, modelowego, dobrego sojusznika” – mówił, wskazując, że Polska w tym roku osiąga już wyznaczony na szczycie w Hadze w ub.r. próg wydatków na bezpieczeństwo 5 proc. PKB.

We wtorek o godz. 18.30 czasu lokalnego w kompleksie prezydenckim Bestepe w Ankarze odbędzie się uroczyste przyjęcie oraz kolacja dla szefów państw i rządów wraz z małżonkami. Następnie o godz. 19.45 zaplanowano roboczą kolację Rady NATO-Ukraina na szczeblu ministrów spraw zagranicznych. O godz. 20.15 rozpocznie się robocza kolacja Rady Północnoatlantyckiej na szczeblu ministrów obrony.

W środę o godz. 11.15 odbędzie się natomiast posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej na szczeblu szefów państw i rządów, które będzie kluczowym punktem szczytu.

Według nieoficjalnych informacji, przywódcy krajów NATO, w tym prezydent USA Donald Trump, mają potwierdzić w Ankarze „niezłomne zobowiązanie” do zbiorowej obrony w ramach artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego. To najważniejszy zapis traktatu, stanowiący, że zbrojny atak na jednego lub więcej członków organizacji będzie traktowany jak atak na wszystkich.

Spotkanie w Turcji odbędzie się w czasie, gdy USA, najsilniejsze państwo NATO, domagają się głębokich zmian w funkcjonowaniu Sojuszu i przejęcia przez europejskie państwa członkowskie większej odpowiedzialności za obronę konwencjonalną – to koncepcja tzw. NATO 3.0. Podstawowym elementem tej zmiany ma być zwiększenie przez państwa Europy wydatków na obronę, opierające się na zobowiązaniu podjętym rok temu na szczycie w Hadze, by przeznaczać na obronność 5 proc. PKB rocznie do 2035 roku.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte mówił, że wśród wyzwań stojących przed państwami członkowskimi są: zwiększenie inwestycji, rozwój produkcji przemysłu obronnego oraz dalsze wsparcie dla Ukrainy.

Spotkanie w Ankarze w 2026 roku to drugi szczyt NATO organizowany przez Turcję. W 2004 roku w Stambule odbył się przełomowy szczyt, w którym uczestniczyli przywódcy 26 państw członkowskich Sojuszu. Miał on miejsce zaledwie kilka miesięcy po największej dotychczas rundzie rozszerzenia NATO, czyli przyjęciu siedmiu nowych członków. 

Źródło: Logo PAP

« 1 »