MSZ nie otrzymało dotychczas żadnego sygnału, by podczas środowego trzęsienia ziemi w Wenezueli ucierpiał którykolwiek z obywateli RP – poinformował rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór.
Dwa silne trzęsienia ziemi nawiedziły Wenezuelę, powodując poważne zniszczenia m.in. w Caracas. W czwartek rano czasu polskiego p.o. prezydenta tego kraju Delcy Rodríguez poinformowała, że dotychczas władze otrzymały doniesienia o 32 zabitych i ponad 700 rannych. Zaznaczyła, że bilans ofiar prawdopodobnie wzrośnie.
Rzecznik polskiego MSZ przekazał w czwartek, że „w Wenezueli obecność naszych obywateli to pojedyncze przypadki”. „Nie mamy żadnego sygnału, aby którykolwiek (z obywateli) ucierpiał” – poinformował. Polscy dyplomaci, jak dodał, nie ucierpieli.
Według danych amerykańskiej służby geologicznej USGS pierwsze trzęsienie miało magnitudę 7,2, a kolejne – 7,5.
Na zdjęciach i nagraniach publikowanych w sieciach społecznościowych widać panikę i chaos na ulicach, a także przewrócone bloki mieszkalne i rozległe zniszczenia w Caracas i innych miastach. Z powodu zniszczeń zamknięto międzynarodowe lotnisko w pobliżu stolicy.
Wyrazy współczucia i gotowość do udzielenia Wenezueli pomocy po kataklizmie wyraziły władze USA i kilku państw Ameryki Łacińskiej, w tym Salwadoru, Ekwadoru, Argentyny, Urugwaju, Brazylii, Panamy, Chile i Meksyku. Prezydent USA Donald Trump ocenił na platformie Truth Social, że trzęsienia pozostawiły „druzgocącą liczbę” ofiar śmiertelnych, a USA są „gotowe, chętne i mają możliwość pomocy”.
Źródło: 