Świadek Mszy papieskiej i pogrzebu kard. Wyszyńskiego. Niezwykła historia krzyża, który spłonął w Wielki Piątek

To pod tym krzyżem św. Jan Paweł II wzywał Ducha, który miał odnowić oblicze ziemi. Ten sam krzyż ustawiono podczas pogrzebu kard. Stefana Wyszyńskiego. W czasach „Solidarności” wnętrze krzyża wykorzystywano jako konspiracyjną skrytkę. Nie jest jasne, jak zapaliła się konstrukcja obita blachą.

Krzyż ustawiony przed kościołem pw. św. Maksymiliana Kolbego przy ul. Rzymowskiego w Warszawie zapłonął w Wielki Piątek, krótko po godz. 15:00. Według Komendy Stołecznej Policji oraz straży pożarnej, bezpośrednią przyczyną pożaru krzyża papieskiego miało być zaprószenie ognia od palących się przy nim zniczy. Według tej wersji płomień przeszedł na złożone tam kwiaty, a potem objął drewniane elementy stalowo-drewnianej konstrukcji.

Brana pod uwagę jest też druga możliwość – celowe podpalenie. Wskazuje na nią to, że krzyż był obity blachą, więc nie powinien się łatwo zapalić. Charakterystyczny był też moment, kiedy doszło do pożaru.

„Ta zbieżność nie może nie budzić pytań, ale na odpowiedzi trzeba jeszcze poczekać. Jeżeli byłoby to podpalenie, zabolałoby nas to jako Polaków jeszcze bardziej”

– komentuje zdarzenie bp Ignacy Dec w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Trzy wielkie symbole

Krzyż z warszawskiego Mokotowa miał wyjątkowe znaczenie. To pod nim 2 czerwca 1979 r. papież Jan Paweł II celebrował Mszę św. na Placu Zwycięstwa i wołał: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Po tej uroczystości krzyż na kilkanaście dni trafił przed kościół św. Anny przy Trakcie Królewskim. Następnie, razem z papieskim ołtarzem, został ustawiony przy ul. Rzymowskiego, gdzie powstawała nowa parafia. Była to decyzja kard. Stefan Wyszyński, który chciał zostawić młodej wspólnocie znak, jaki będzie ją budował przez lata. Krzyż przyjechał w częściach, został złożony na miejscu i stanął przy tymczasowym ośrodku duszpasterskim, zanim powstał właściwy kościół.

W 1981 r. znów stanął na placu Zwycięstwa – tym razem podczas pogrzebu kard. Wyszyńskiego. Po uroczystościach krzyż wrócił do parafii św. Maksymiliana.

W okresie stanu wojennego jego wnętrze posłużyło jako skrytka dla archiwum „Solidarności”.

Służba Bezpieczeństwa dowiedziała się o tym i przejęła dokumenty, ale krzyż tym bardziej stał się symbolem oporu wobec komunistycznej władzy.

 

Źródło: „Nasz Dziennik”

Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz wesprzeć naszą działalność, możesz to zrobić tutaj.

« 1 »